Występują problemy techniczne po stronie dostawcy hostingu. W trakcie prac naprawczych możliwe są przerwy w dostępie do forum.
Mercedes Conecto
-
prosper5250
- Posty: 654
- Rejestracja: 11 lip 2007, 20:57
- Lokalizacja: Białołęka-Ratusz
-
bartoni722
- Posty: 6267
- Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
- Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk
Ale ja pisałem to co napisał #3872 pod jednym ze swoich zdjęć Mercedesów (nie w komentarzach).prosper5250 pisze:Informacje (wpisy komentatorskie) zamieszczane przez użytkowników w galerii nie są informacjami Omni-Busa. Sprawdzone informacje znajdują się w "Wiadomościach" i pozostałych działach, np. "Okiem Omni-busa" itd..
Czemu? Ja myślę, że to całkiem realne.bartoni722 pisze:Na 517 i 411 na pewno nie macie co liczyć.
No, przejechałem się dziś 2200 na 12/187. Autobus z zewnątrz robi dobre wrażenie, jak każda nówka. Jedyne, co jest dość nietypowe to nerwowa fotokomórki. Wystarczy zbliżyć się do drzwi na kilkadziesiąt centymetrów (od zewnątrz), żeby nie zechciały się zamknąć.
W środku jest już jednak nieco gorzej. Z jednej strony uniknięto błędu z Solbusów z umieszczeniem wyświetlacza reklamowego (jest za przednimi siedzeniami), a w sekcji A jest znacznie więcej foteli bez podestów niż w SU18. Sekcji B nie przyglądałem się z bliska, ale również jest dość mądrze zaplanowana. Niestety jest też druga strona medalu, ta bardziej turecka niż mercedesowska... Autobus trzeszczy na każdym dołku (aczkolwiek mniej niż Scanie na początku eksploatacji), a mocowania poręczy były solidnie poobcierane narzędziem w rodzaju klucza czy innego morsa. Na dokładkę nad drzwiami są jeszcze mercedesowskie naklejki o treści mniej więcej "Proszę nie stać na stopniach wejściowych". Domyślam się, że chodzi o czułe fotokomórki (wesoło będzie na jakiejś obciążonej linii w szczycie), ale kto widział w niskopodłogowym autobusie stopnie? Zresztą naklejki w środku to jakaś plaga. Oprócz tradycyjnych ZTM-owskich mamy jeszcze te informujące o zakazie palenia czy... o poręczy, której można się trzymać. Za to przy miejscach dla niepełnosprawnych są tylko naklejki organizatora. Na plus są przy tym wygodne fotele i sporo miejsca na nogi.
Wszystko wskazuje jednak, że mechanicznie jest znacznie lepiej. Zawieszenie jest chyba najmiększe ze wszystkich warszawskich niskopodłogowców, nie tłucze przy przejeździe przez nierówności poprzeczne. Przy tym autobus pewnie trzyma się drogi. Po łuku wjazdowym na TŁ jeszcze nigdy nie jechałem tak szybko, a mimo to odbyło się bez przechyłów nadwozia.
Silnik jest na tyle mocny, że bez specjalnego ciśnięcia pedału gazu dało radę nadrobić straty czasowe wywołane szalejącą fotokomórką. Na TŁ równie lekko została osiągnięta cokolwiek słuszna prędkość. Na plus jest jeszcze skrzynia biegów. Nareszcie automat, który zmienia biegi niemal niewyczuwalnie, ciekawe tylko jak długo...
Jednym słowem Conecto to dobre wozy, ale odnoszę wrażenie, że mogą okazać się zbyt delikatne na warszawskie warunki. Na dodatek cały czas pozostaje obawa wynikła z niskiej jakości montażu. Z drugiej strony jednak mercedesy, nawet te z Turcji, nigdy nie miały większych problemów z mechaniką, więc jak już naszym mechanikom uda się podokręcać plastiki będzie naprawdę dobrze.
W środku jest już jednak nieco gorzej. Z jednej strony uniknięto błędu z Solbusów z umieszczeniem wyświetlacza reklamowego (jest za przednimi siedzeniami), a w sekcji A jest znacznie więcej foteli bez podestów niż w SU18. Sekcji B nie przyglądałem się z bliska, ale również jest dość mądrze zaplanowana. Niestety jest też druga strona medalu, ta bardziej turecka niż mercedesowska... Autobus trzeszczy na każdym dołku (aczkolwiek mniej niż Scanie na początku eksploatacji), a mocowania poręczy były solidnie poobcierane narzędziem w rodzaju klucza czy innego morsa. Na dokładkę nad drzwiami są jeszcze mercedesowskie naklejki o treści mniej więcej "Proszę nie stać na stopniach wejściowych". Domyślam się, że chodzi o czułe fotokomórki (wesoło będzie na jakiejś obciążonej linii w szczycie), ale kto widział w niskopodłogowym autobusie stopnie? Zresztą naklejki w środku to jakaś plaga. Oprócz tradycyjnych ZTM-owskich mamy jeszcze te informujące o zakazie palenia czy... o poręczy, której można się trzymać. Za to przy miejscach dla niepełnosprawnych są tylko naklejki organizatora. Na plus są przy tym wygodne fotele i sporo miejsca na nogi.
Wszystko wskazuje jednak, że mechanicznie jest znacznie lepiej. Zawieszenie jest chyba najmiększe ze wszystkich warszawskich niskopodłogowców, nie tłucze przy przejeździe przez nierówności poprzeczne. Przy tym autobus pewnie trzyma się drogi. Po łuku wjazdowym na TŁ jeszcze nigdy nie jechałem tak szybko, a mimo to odbyło się bez przechyłów nadwozia.
Silnik jest na tyle mocny, że bez specjalnego ciśnięcia pedału gazu dało radę nadrobić straty czasowe wywołane szalejącą fotokomórką. Na TŁ równie lekko została osiągnięta cokolwiek słuszna prędkość. Na plus jest jeszcze skrzynia biegów. Nareszcie automat, który zmienia biegi niemal niewyczuwalnie, ciekawe tylko jak długo...
Jednym słowem Conecto to dobre wozy, ale odnoszę wrażenie, że mogą okazać się zbyt delikatne na warszawskie warunki. Na dodatek cały czas pozostaje obawa wynikła z niskiej jakości montażu. Z drugiej strony jednak mercedesy, nawet te z Turcji, nigdy nie miały większych problemów z mechaniką, więc jak już naszym mechanikom uda się podokręcać plastiki będzie naprawdę dobrze.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
A to zawieszenie na poważniejszych wybojach, przy przejazdach przez torowiska, sprawowało się sensownie? Problemem SU jest to, że jak się za szybko wjedzie w dołek, to można łatwo zostawić miskę olejową, albo przyłożyć tylnym zderzakiem o asfalt, bo miękkie zawieszenie SU sprawia, że wóz buja się do góry i do dołu. Jeśli Mercedes ma jeszcze bardziej komfortowo zestrojone zawieszenie, to nie ma problemu? Chyba, że kierowcy przed każdą nierównością zwalniają, ale to znowu byłoby dość dziwne.
To SU mają miękkie zawieszenie? Generalnie w jakieś straszne koleiny ani torowiska odcinek pomiarowy (pl. Bernardyński - Metro Politechnika) nie obfitował, ale między Łazienkowską a wjazdem na TŁ, gdzie SU zaczynało już nieźle bujać, Merc zachowywał się całkiem w porządku, żadnego bujania.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears