: 03 paź 2008, 17:00
jakieś źródło?Sindbad pisze:Karta jest własnością ZTM
na takiej zasadzie każda osoba mogłaby jechać z dowolnym biletem imiennym. Zresztą jak masz czas kłócić się z kontrolerem, to już Twoja sprawa.R-9 Chełmska pisze:Kanar kombinuje, bo próbuje od pasażerów wyciągnąć coś, czego oni nie mają obowiązku pokazywać. A pasażer tylko wykorzystuje przysługujące mu prawo...MeWa pisze:cwaniakiem jest osoba, która kombinuje
Dla mnie też jest absolutnie wystarczający powód. Jeśli kanar ma mieć prawo legitymowania obywateli, to niech mu ustawodawca takie prawo przyzna, jeśli nie, to tego prawa najzwyczajniej nie ma i nie da się w żaden sposób udowodnić, że jednak ma.Tm pisze:A czy musi być bardziej sensowny argument? Po prostu można nie mieć ochoty do okazywania czegokolwiek komukolwiek i prawo własności wystarczy za uzasadnienie.geograf pisze:Czy to oby nie jest sprzeciw na zasadzie "nie bo nie"? (I tutaj na serio pytam o motywację tego sprzeciwu - mam kilku znajomych, których również oburza myśl o pokazaniu/podaniu kontrolerowi dowodu, ale żadnego sensownego argumentu poza "on nie ma prawa, on nie jest uprawniony do żądania okazania mojego dowodu" nie potrafią powiedzieć)
Ach, dziękować.MeWa pisze:Włożyć dobowy do otworu na bilety, wyjąć bilet i przejść przez kołowrotek...
Chyba jednak nie - podpisywanie biletów imiennych było wymagane zawsze. Tylko nieoficjalnie przyznawano, ze za to się karać nie będzie.geograf pisze: Nie po 7 latach, ale po 4 miesiącach i nie ZTM, a kontrolerzy. Omawiany przepis wszedł w życie wraz z nową taryfą biletową. .
Nie ma się co dziwić, skoro ZTM traktuje pasażerów jak urząd petentów.geograf pisze:
Mam wrażenie, że niektórzy na siłę chcą dokopać ZTMowi.
Oczywiście, użyłem skrótu myślowego, moja wina. Bilet imienny - jak sama nazwa wskazuje - musi być podpisany. Do czerwca można było podpisać przy kontrolerze. Nowa taryfa zmieniła nieco zasady grypiotram pisze:Chyba jednak nie - podpisywanie biletów imiennych było wymagane zawsze. Tylko nieoficjalnie przyznawano, ze za to się karać nie będzie.geograf pisze: Nie po 7 latach, ale po 4 miesiącach i nie ZTM, a kontrolerzy. Omawiany przepis wszedł w życie wraz z nową taryfą biletową. .
Cóż, niestety nie da się ot tak zmienić mentalności pracowników. Czy spotykasz się jedynie z oschłością i "betonowym" zachowaniem pracowników ZTM? Zresztą przy tym stopniu roszczeniowości niektórych Pasażerów naprawdę czasami trudno nie stać się oschły i traktować innych jak petenta...piotram pisze:Nie ma się co dziwić, skoro ZTM traktuje pasażerów jak urząd petentów.geograf pisze:
Mam wrażenie, że niektórzy na siłę chcą dokopać ZTMowi.
1) Jeśli straciłeś prawo do ulgi, to nie możesz korzystać z biletu ulgowego, czyli jedynym wyjściem jest zwrot pozostałej częśi biletu na Senatorskiej lub Świętokrzyskiej.A jak jest w przypadku ludzi, którzy kupują np. ulgowy bilet na 3 miesiące a po pierwszym miesiącu przestaje obowiązywać ich ulga bo legitymacja traci ważność? Albo jak w trakcie trwania biletu okresowego stara legitymacja ze zniżką wygaśnie a nowa ma inny numer?
geograf pisze:1) Jeśli straciłeś prawo do ulgi, to nie możesz korzystać z biletu ulgowego, czyli jedynym wyjściem jest zwrot pozostałej częśi biletu na Senatorskiej lub Świętokrzyskiej.
Regulamin ZTM w/s ulg pisze:2. Do przejazdów ze zniżką 50% (po zaokrągleniu do pełnych piątek groszy) środkami lokalnego transportu zbiorowego w m.st. Warszawie uprawnieni są:
2. uczniowie szkół podstawowych, gimnazjów, ponadgimnazjalnych i artystycznych - nie dłużej niż do ukończenia 21 roku życia - na podstawie ważnej legitymacji szkolnej zgodnie ze wzorem określonym przez Ministra Edukacji Narodowej i Sportu (wzór MENiS-II/180/2) albo Ministra Kultury (wzór ART-II/292/3). Uczniom korzystającym z imiennych biletów 30 lub 90 dniowych, których okres ważności rozpoczyna się przed ukończeniem 21 roku życia uprawnienie przysługuje do końca ważności biletu
to znaczy? ma ktoś skan / zdjęcie?desert_eag pisze:Ponoć zakupiono nową maszynę do drukowania biletów kartonikowych w Polsce.
Nie wiem czy jest to z tym związane, ale pojawiły się nowe wzory biletów. Wygląd mają zbliżony do hiszpańskich, lecz numer zdaje się być drukowany igłowo i nie mają hologramu. Póki co ulgowe 40-minutówki.