Rzecz dotyczy wrocławskiego typu rozjazdów -
A czy np. dodatkowe "platformy" wysuwane z podłogi wagonu przy otwieraniu drzwi, uruchamiane z pulpitu motorniczego wtedy gdy byłoby to konieczne? Akurat przetarg się szykuje na tramwaje... i można wstawić do SIWZ i niech producenci pomyślą.mkm101 pisze:Biorąc pod uwagę że poza Kercelakiem wszystkie przystanki są przed skrzyżowaniami, oznacza zwiększenie o ok. 8-10 cm luki między krawędzią peronu a krawędzią podłogi tramwaju, czyli pogorszenie funkcjonalności i bezpieczeństwa dla pasażerów. Postulujesz naklejki i tabliczki "uwaga, szpara" czy zapowiedzi głosowe?
Odrębną kwestią jest, czy to będzie kiedykolwiek używane. Coś takiego w tramwajach przy takim przetargu nie powinno podnieść ceny wozu więcej niż np. o 2000 zł.
Bardzo dziękuję za fotki:tarantula01 pisze:A czy np. dodatkowe "platformy" wysuwane z podłogi wagonu przy otwieraniu drzwi, uruchamiane z pulpitu motorniczego wtedy gdy byłoby to konieczne, nie rozwiązałyby problemu? Akurat przetarg się szykuje na tramwaje... i można wstawić do SIWZ i niech producenci pomyślą.mkm101 pisze:Biorąc pod uwagę że poza Kercelakiem wszystkie przystanki są przed skrzyżowaniami, oznacza zwiększenie o ok. 8-10 cm luki między krawędzią peronu a krawędzią podłogi tramwaju, czyli pogorszenie funkcjonalności i bezpieczeństwa dla pasażerów. Postulujesz naklejki i tabliczki "uwaga, szpara" czy zapowiedzi głosowe?
Odrębną kwestią jest, czy to będzie kiedykolwiek używane. Coś takiego w tramwajach przy takim przetargu nie powinno podnieść ceny wozu więcej niż np. o 2000 zł.
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? ... a=83128588
Kontynuując ten OT (przepraszam), to czy w Pesach pulpit sterowniczy zapewnia sterowanie wszystkimi urządzeniami, jak pulpit w kabinie motorniczego?
I dodatkowo przy tym przetargu na tramwaje można by było pokusić się o:
możliwość zasilania bateryjnego - oprócz jednego prototypu made in TW, można by było przy okazji przetargu postawić taki wymóg jako opcja i niech producenci sami wycenią ile takie baterie musiałyby dodatkowo kosztować wraz z rozwiązaniami technicznymi, gdyby je
seryjnie wstawiać do tramwajów.
obustronne drzwi w kilku (maksymalnie kilkunastu wozach) - na linię nr 20. Być może kilka takich wozów mogłoby się przydać i znów niech zostanie to wpisane jako opcja i niech producenci wycenią i zaprezentują rozwiązania techniczne. Do tego oświetlenie dwufunkcyjne (aby mogło służyć zarówno do celów oświetlania składu jako "tył" oraz "przód" w świetle obowiązujących przepisów)
Inną kwestią jest wykorzystywanie takich rozwiązań później.
Nadarza się okazja, aby nie na zasadzie "Pan Zenek z Panem Zdzichem" sprawdzić możliwości producentów pod kątem ich pomysłów na wykonanie takich fajerwerków. Co stoi na przeszkodzie? Na pewno nie finanse, bo przy 186 szt. takie eksperymenty przejdą bez podnoszenia ogólnej ceny wozów.inż. Glonojad pisze:Jestem przeciwny wstawianiu jakichkolwiek tego typu fajerwerków, i to jeszcze z założeniem "nie wiadomo, może się przyda" do tak dużego przetargu, który ma przede wszystkim na celu dramatyczne odmłodzenie floty, kursującej po istniejącej sieci tramwajowej, jednocześnie z maksymalną możliwą unifikacją. Dzięki opieszałości służb miejskich, czasu na dostawy zostało coraz mniej, każde dodatkowe udziwnienia wydłużą termin dostaw. Chcesz tramwaje na Tarchomin w roku 2011 czy nie chcesz?
Będzie tramwaj na Krakowskim Przedmieściu? To się trzeba będzie o tabor martwić, bo i tak nie ma skąd zabrać brygad na obecnej sieci (albo inaczej - jest, ale jest też dokąd go przepompować). Więc nie widzę sensu bateriowania w tym przetargu; pewien odcinek zresztą na zasilaniu pokładowym wagony te będą mogły przejechać.
Obustronne drzwi to nie jest tylko kwestia zrobienia drzwi, ale także zmiany długości tramwaju w konstrukcjach trzywózkowych - to nie jest "drobna korekta".
Kwestia opcji w obecnym PZP jest tak dokumentnie skopana, że już lepiej zrobić to przez rozpoznanie rynku (zapytania ofertowe). Ale nie ma sensu tego wpisywać do obecnego przetargu.
Obustronne drzwi (poza przednimi przy kabinie motorniczego): Co takiego jest (poza siedzeniami) po drugiej stronie obecnych otworów drzwiowych w np. PESAch, że nie można symetrycznie zrobić drugich drzwi. A jeśli coś faktycznie jest, to lepiej niech producent tramwaju pomyśli, czy nie można by było tego przenieść, a nie inne osoby. Producent stwierdzi, że nie, to nie. Koniec dyskusji, a tak zakłada się, że nie można. A może jednak można, zwłaszcza w perspektywie realizacji zamówienia na 186 szt., co jest równe pewnie ok. 10 lat życia dla fabryki w spokoju oraz funduszami na dalsze prace unowocześniające tramwaj.
Będzie tramwaj na KP, to się potem będziemy martwić, a nie lepiej zawczasu, aby przy forsowaniu pomysłów budowy linii tramwajowych mieć rozwiązanie pt. Jaki tabor tam będzie kursował?. W przeciwnym wypadku koncepcja budowy tramwaju na przywołanym KP zawsze będzie miała odpór w postaci: "Ale nie mamy taboru, to po co?"
Kolejnym punktem mogłoby być umieszczenie w SIWZ zapisu o dostawie części zamiennych i serwisowania wozów (nie tylko w ramach gwarancji) przez "ASO" producenta. Takie ASO mogłoby być zbudowane w którejś z zajezdni. Także po to, aby "Pan Zenek z Panem Zdzichem" mogli się czegoś nauczyć.
Ponadto te eksperymenty nie opóźnią produkcji wozów w sposób istotny (góra 2 tygodnie).
inż. Glonojad pisze:Po pierwsze, skończże ten offtop, wątek o zamówieniu tramwajów jest gdzie indziej.
Po drugie - pas. Uważam, że moja odpowiedź jest wyczerpująca.