Silnik forum został zaktualizowany.
Możliwe są utrudnienia w dostępie w najbliższych dniach. Raportowanie problemów: temat Błędy SQL w Sprawach Technicznych

Awarie i wypadki kolejowe w Polsce

Moderator: JacekM

ashir
Posty: 19939
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 28 sie 2014, 10:53

To jest akurat oczywiste. :wink:

Awatar użytkownika
tomstak
Posty: 1057
Rejestracja: 31 sty 2012, 2:00

Post autor: tomstak » 28 sie 2014, 15:17

Oczywiste też powinno być, że ECE też nie mogą mieć większych opóźnień niż EIE.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27746
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 28 sie 2014, 15:32

tomstak pisze:ECE są pociągami wyższej kategorii niż EIE :wink:
O, a według czego?
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
tomstak
Posty: 1057
Rejestracja: 31 sty 2012, 2:00

Post autor: tomstak » 10 wrz 2014, 9:25

Wypadek w Puławach, pociąg PRów relacji Dęblin - Lublin na stacji Puławy-Azoty samowolnie wyruszył na sygnał "stój" i pomimo użycia przez dyżurnego sygnału "ALARM", pociąg wykoleił się na wykolejnicy.
Schemat ->
Pulawy Azoty.png

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27746
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 10 wrz 2014, 9:43

Skoro już tu jesteś, to gdzie jest zapisana ta wyższość ECE nad EIE?
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
tomstak
Posty: 1057
Rejestracja: 31 sty 2012, 2:00

Post autor: tomstak » 10 wrz 2014, 9:58

Na papierze :P

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27746
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 10 wrz 2014, 10:13

A jak nazywa się ten papier? :)
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
tomstak
Posty: 1057
Rejestracja: 31 sty 2012, 2:00

Post autor: tomstak » 10 wrz 2014, 13:04

Papier nie ma nazwy, nie nadrukowali na nim ;-)

Awatar użytkownika
tomstak
Posty: 1057
Rejestracja: 31 sty 2012, 2:00

Post autor: tomstak » 28 paź 2014, 5:35

Ooo, ED250-002 już się najeździł, do Białej Rawskiej podąża EP07-388 po pociąg 316002/3.

Awatar użytkownika
No Limit Biker
Posty: 399
Rejestracja: 18 gru 2005, 15:54
Lokalizacja: Peryferie Stolicy

Post autor: No Limit Biker » 04 gru 2014, 10:22

Poniżej prezentujemy całe oświadczenie częstochowskiej prokuratury w tej sprawie:


Prokuratura Okręgowa w Częstochowie skierowała do Sądu Okręgowego w Częstochowie, akt oskarżenia przeciwko Andrzejowi N. i Jolancie S., dotyczący spowodowania katastrofy kolejowej w Chałupkach koło Szczekocin. W toku śledztwa ustalono, że do zderzenia pociągów doszło 3 marca 2012 roku o godz. 20.53 na szlaku kolejowym Sprowa-Starzyny. Zderzeniu uległy, jadący od strony Starzyn pociąg osobowy Interregio relacji Warszawa-Kraków oraz jadący od strony miejscowości Sprowa pociąg osobowy Intercity TLK relacji Przemyśl-Warszawa. Około godz.20.40 pociąg Interregio relacji Warszawa-Kraków zatrzymał się pod semaforem wjazdowym posterunku kolejowego Starzyny. Postój spowodowany był automatycznym wyświetleniem się sygnału „stój" na tym semaforze, co spowodowane było stwierdzoną na posterunku Starzyny awarią rozjazdów. Dyżurny ruchu tego posterunku Andrzej N. winien był w tej sytuacji, wobec stwierdzenia awarii automatycznych urządzeń sterowania ruchem kolejowym, dokonać sprawdzenia „na gruncie" i ręcznie ustawić rozjazdy we właściwe położenie, a następnie zabezpieczyć je za pomocą tzw. sponozamków zamontowanych na rozjazdach. Za pomocą łączności radiowej Andrzej N. poinformował maszynistę, że wjedzie on za semafor wjazdowy na tzw. sygnał zastępczy i taki sygnał (światło czerwone i białe migające) wyświetlił na semaforze o godzinie 20.46. Jednocześnie wygaszony został wskaźnik W24. W tej sytuacji pociąg otrzymał pozwolenie na przejazd z prędkością 40 km/h i o godzinie 20.48 przejechał przez posterunek Starzyny oraz wjechał na szlak w kierunku miejscowości Sprowa. Wygaszony wskaźnik W24 jest informacją dla maszynisty, że przejazd odbędzie się po torze właściwym dla tego kierunku jazdy, czyli po torze nr 2. Po przejechaniu jednak przez rozjazdy pociąg został skierowany na niewłaściwy tor nr 1, co oznacza, że rozjazd nie został prawidłowo ustawiony. Maszynista kontynuował jednak jazdę w kierunku miejscowości Sprowa po torze nr 1 i zwiększył prędkość do 120 km/h. Dyżurny posterunku Starzyny także nie zareagował na fakt, że opuszczający ten posterunek pociąg porusza się po torze nr 1, zamiast po torze nr 2. W tym samym czasie do posterunku kolejowego Sprowa, na którym służbę pełniła dyżurna ruchu Jolanta S., zbliżał się pociąg relacji Przemyśl-Warszawa. Pociąg ten otrzymał wyświetlony na semaforze o godz. 20.46 sygnał wolna droga (światło zielone z pomarańczowym i pas świetlny zielony). Sygnał ten jednak o godzinie 20.48 zmienił się na sygnał „stój", co spowodowało, że maszynista wdrożył hamowanie ograniczając prędkość, a jednocześnie przez radiotelefon wywołał posterunek Sprowa informując o zaistniałej sytuacji. Zmiana sygnałów semafora posterunku Sprowa i wyświetlenie sygnału „stój" było spowodowane automatycznym zadziałaniem blokady na szlaku Starzyny-Sprowa. Fakt ten spowodował automatycznie nie tylko wygaśnięcie sygnału zezwalającego na wjazd na ten sam tor dla pociągu zbliżającego się do posterunku Sprowa, ale także pojawienie się na monitorze systemu posterunku sygnału zajętości toru nr 1 Sprowa-Starzyny. Dyżurna posterunku Sprowa Jolanta S. była zatem informowana przez system komputerowy, że tor nr 1, pomiędzy posterunkami Sprowa i Starzyny, jest zajęty. Tor ten był bowiem zajęty przez jadący już po nim i zbliżający się od strony Starzyn pociąg relacji Warszawa-Kraków. Dodatkową wskazówką był brak sygnału zajętości toru nr 2, po którym pociąg ten powinien się poruszać. Pomimo tego dyżurna Jolanta S. poinformowała przez radiotelefon maszynistę o konieczności jazdy na sygnał zastępczy po torze właściwym nr 1 i o godzinie 20:49 wyświetliła na semaforze sygnał zastępczy (światło czerwone i migające białe) ze wskaźnikiem W24. Sygnał ten oznacza zezwolenie na wjazd na tor niewłaściwy dla tego kierunku ruchu (czyli na tor nr 2). O godzinie 20.52 pociąg minął posterunek Sprowa i wjechał na szlak w kierunku Starzyn. Został jednak skierowany na tor nr 1, czyli tor właściwy dla tego kierunku jazdy, podczas gdy otrzymany wcześniej sygnał informował, że jazda będzie kontynuowana po torze niewłaściwym czyli torze nr 2. Maszynista kontynuował jednak jazdę po torze nr 1i zwiększył prędkość do 118 km/h. O godzinie 20.53 doszło do czołowego zderzenia obu pociągów na torze nr 1. Analiza zapisów taśm prędkościomierzy pozwoliła na ustalenie, że w chwili zderzenia pociąg osobowy Intercity TLK relacji Przemyśl-Warszawa jechał z prędkością 98 km/h, a pociąg osobowy Interregio relacji Warszawa-Kraków z prędkością 40 km/h. Ustalono ponadto, że pociąg relacji Przemyśl-Warszawa rozpoczął hamowanie z prędkości 118 km/h w odległości 250 metrów od miejsca zdarzenia, a pociąg relacji Warszawa-Kraków z prędkości 100 km/h w odległości 400 metrów od miejsca katastrofy. W wyniku zderzenia pociągów śmierć poniosło 16 osób, w tym maszyniści pociągów, pomocnik maszynisty pociągu relacji Przemyśl-Warszawa i kierownik pociągu relacji Warszawa-Kraków. Ciężkie obrażenia ciała odniosło 7 pasażerów, a średni uszczerbek na zdrowiu 74 osoby. Ponadto stwierdzono, że 76 pasażerów odniosło obrażenia kwalifikujące się jako obrażenia lekkie. Skutkiem zderzenia pociągów były także straty w mieniu w postaci zniszczonych lokomotyw i wagonów, jak również uszkodzonej nawierzchni, torów i sieci trakcyjnej o łącznej wartości 19.265.560,61 zł. W śledztwie ustalono również, że Andrzej N. i Jolanta S. poświadczyli nieprawdę w dziennikach ruchu posterunków kolejowych, wpisując do nich godzinę 21.20, jako godzinę zamknięcia torów, co było niezgodne ze stanem faktycznym. Na podstawie analizy nagrań rozmów pomiędzy dyżurnymi ruchu stwierdzono bowiem, że faktyczne zamknięcie torów nastąpiło dopiero o godz. 22.38. Jednocześnie Andrzej N. dokonał w dokumentacji kolejowej nieprawdziwego wpisu dotyczącego braku kontroli rozjazdu, uszkodzenia rozjazdu po przejeździe pociągu i sprawdzenia stanu rozjazdu „na gruncie". Przesłuchani w charakterze podejrzanego Andrzej N. i Jolanta S. nie przyznali się do zarzucanych im przestępstw i odmówili złożenia wyjaśnień. Przestępstwo nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, którego następstwem jest śmierć człowieka, jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Natomiast przestępstwo poświadczenia nieprawdy w dokumencie karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Z uwagi na śmierć sprawców, Prokuratura Okręgowa w Częstochowie umorzyła śledztwo w zakresie nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym przez maszynistów pociągów. Na podstawie opinii biegłych ds. transportu szynowego ustalono, że stan techniczny lokomotyw i wagonów, jak również infrastruktury kolejowej, nie miał wpływu na zaistnienie i przebieg katastrofy.
Nie wiem nie znam się, ale dlaczego mieliby sądzić maszynistów? Skoro wynika, że dostali złe sygnały? Przepraszam, ale nie znam się na tym. Co w ruchu kolejowym ma pierwszeństwo człowiek, czy system?
Droit au but!!
No Limit Bikers 4L!!

szparag
Posty: 103
Rejestracja: 12 sty 2011, 22:44
Lokalizacja: Natolin

Post autor: szparag » 04 gru 2014, 22:13

No Limit Biker pisze:
Nie wiem nie znam się, ale dlaczego mieliby sądzić maszynistów? Skoro wynika, że dostali złe sygnały? Przepraszam, ale nie znam się na tym. Co w ruchu kolejowym ma pierwszeństwo człowiek, czy system?
Mieliby sądzić dlatego, że obaj maszyniści dostali sygnał do jazdy po jednym torze, a pojechali drugim i nie zareagowali.

Awatar użytkownika
tomstak
Posty: 1057
Rejestracja: 31 sty 2012, 2:00

Post autor: tomstak » 06 gru 2014, 12:16

Tylko że prokuratura nie ma wiedzy o tym że podświetlane wskaźniki W24 nie są ujęte w uzależnieniach SRK.
Najlepszy przykład: Jazda po lewym w Starzynach - brak W24, jazda po prawym w Sprowej - jest W24.

grzegorz
Posty: 1323
Rejestracja: 03 mar 2011, 21:16
Lokalizacja: Mokotów/Grochów

Post autor: grzegorz » 07 gru 2014, 9:37

@tomstak Czy twierdzisz, że jazda wbrew wskazaniom (nielicznych zresztą sygnałów) jest w porządku? A co dyżurna w Sprowie? Ona ,,tylko'' zignorowała nagłe ,,wariactwo'' automatów i bez ceregieli ręcznie je ,,poprawiła''. Traf chciał, że W24 jej się świecił i to był ostatni sygnał dla maszynisty, że coś było nie w porządku. On też został olany i mieliśmy wielkie bum. Wiele osób popełniło tu błędy - dobrze, że jedna pomyłka pojedynczej osoby nie prowadzi od razu do katastrofy. Warto zapoznać się z historią jednego forumowicza: http://1435mm.bloog.pl/id,337930122,tit ... index.html

Awatar użytkownika
Wiliam
Posty: 4919
Rejestracja: 01 kwie 2012, 21:30
Lokalizacja: Saska Kępa

Post autor: Wiliam » 07 gru 2014, 21:47

tomstak pisze:Tylko że prokuratura nie ma wiedzy o tym że podświetlane wskaźniki W24 nie są ujęte w uzależnieniach SRK.
Najlepszy przykład: Jazda po lewym w Starzynach - brak W24, jazda po prawym w Sprowej - jest W24.
Patrząc na ten schemat to W24 jest na nim ujęte. No i W24 powinno być ujęte w uzależnieniach SRK. Zakładając że jest ta sama logika co w systemie E, to nie możliwe jest podanie sygnału na tor niewłaściwy, bez wyświetlenia wcześniej W24. Nie zaświecenie się W24 zablokuje podanie sygnału zezwalającego.
Obrazek

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 07 gru 2014, 23:03

Oba pociągi jechały na zastępczy.

Była wtedy długa dyskusja na innym forum, czy zastępczy "unieważnia W24", czy nie, oraz dlaczego. Konsensusu nie osiągnięto.

ODPOWIEDZ