: 11 sty 2009, 0:25
W projekt III strefy, ZTCP nie wchodził Halinów. Wszystkie obecnie gminy objęte II strefą w niej pozostają, poza Karczewem (obstawiam, że był to przypadek)
W Pradze praktycznie nie ma czegoś takiego, jak warszawski wianuszek aglomeracyjny, mimo to integracja taryfowa z CzD sięga odległej o 60km od centrum Sazawy. Polecam mapkę (pdf 600kb).florekf pisze:Nie można odebrać Mińskowi przynależnosci do Regionu Warszawskiego, ale nie jest częścią aglomeracji warszawskiej. Chodzi tu zarówno o odległość od centrum Warszawy (40 km) jak i brak wielu innych związków. W ten sposób wspólnego biletu moga domagać się mieszkańcy Radomia i Siedlec......III strefa OK, w tymże powinna to być jakaś wspólna oferta ZTM i KM - nowy rodzaj biletu dwóch przewoźników. Mińsk powinien brać udział w integracji transportu regionalnego, a nie miejskiego
A nie są? Jest sporo ludzi dojeżdżających codziennie z Łodzi do Warszawy. Dlaczego im nie zaproponować np. wspólnego biletu MPK+IC+ZTM? Albo VI, VII, czy VIII strefy? Czy organizacyjnie wykonalne, to już inna kwestia.florekf pisze:Ale oba te miasta tworza z Warszawą jeden organizm miejski, a Mińsk nie. Bo w ten sam sposób związani są z "Warszawą" mieskzańcy Siedlec i Radomia , ba nawet Łodzi.
No właśnie, ale tu już mamy do czynienia ze wspólnym biletem gdzie musi dojść do poruzmienia przewoźników , u nas dodatkowo wchodzą samorządy, które w ten sposób realizują w ten sposób zadania własne (transport publiczny).jasiu pisze:A nie są? Jest sporo ludzi dojeżdżających codziennie z Łodzi do Warszawy. Dlaczego im nie zaproponować np. wspólnego biletu MPK+IC+ZTM? Albo VI, VII, czy VIII strefy? Czy organizacyjnie wykonalne, to już inna kwestia.
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,9519 ... wnika.htmlBilet dla aglomeracji, ale bez kasownika
Wojciech Karpieszuk2009-01-14, ostatnia aktualizacja 2009-01-14 08:34
Jak zwykle coś jest niedopracowane. Niby szczegół, a tyle problemów - skarżą się nasi czytelnicy na bilety aglomeracyjne. Problem w tym, że nie ma ich gdzie skasować
- Ile się przez to nerwów najadłam w poniedziałek! - opowiada pani Halina, emerytka z Michalina, która wczoraj zatelefonowała do "Gazety". - Wsiadłam do pociągu do Warszawy. U nas na poczcie kupiłam za 16 zł bilet trzydniowy. Nie ma kasownika, wiec idę do kierownika pociągu, żeby mi ten bilet skasował. A on mówi, że nie skasuje, że jadę na gapę, że będzie kara 270 zł. Przestraszyłam się i w Falenicy uciekałam z pociągu. O co tu chodzi? Najpierw z hukiem trąbili o tym bilecie, a tu coś takiego - nie dowierza.
Nasza czytelniczka w Falenicy złapała prywatny autobus do centrum. Zapłaciła za przejazd 3,5 zł i dopiero na miejscu aktywowała swój trzydniowy bilet. - A miało być tak pięknie - komentuje.
W połowie grudnia szef ZTM Leszek Ruta i prezes Kolei Mazowieckich Halina Sekita chwalili się ogromnym sukcesem. - W końcu zrobiłem sobie prezent na dwulecie rządów - mówił wtedy zadowolony dyrektor Ruta. Od 1 stycznia bilet aglomeracyjny objął 24 kolejne stacji w okolicach Warszawy. To teren zamieszkany przez prawie pół miliona osób. Do interesu dopłacają samorządy, w tym władze powiatu otwockiego i Józefowa (tam leży Michalin), który co miesiąc przekazuje 11 tys. zł.
- Za montaż kasowników na stacjach odpowiadają Koleje Mazowieckie - informuje Igor Krajnow, rzecznik ZTM. - Ale z tego co wiem, to na linii otwockiej mieli już zacząć w tym tygodniu - dodaje.
- W umowie zobowiązaliśmy się do montażu 27 kasowników. I już je zamontowaliśmy, przeważnie tam, gdzie są kasy - mówi rzeczniczka Kolei Donata Nowakowska i potwierdza. - Rzeczywiście, w pociągu można aktywować tylko bilety zakodowane na karcie miejskiej, czyli 30- i 90-dniowe, bo konduktor ma tylko czytnik do kart miejskich.
Rzeczniczka dodaje też, że kasowników na peronach nie ma, bo Koleje boją się wandali.
- To jest właśnie bezmyślność. W Michalinie poczta jest przy stacji. Czy tam nie można zamontować kasownika? Albo w pierwszym przedziale pociągu? - pyta pani Halina. - Wygląda na to, że następnym razem muszę kupić dwa bilety. Najpierw jednorazowy na pociąg, którym pojadę do Warszawy, i tam skasuję sobie swój, jak to hucznie nazwali, aglomeracyjny - kwituje. - Tu nie chodzi tylko o mnie. Takich osób jak ja jest pewnie sporo.
Burmistrz Józefowa Stanisław Kruszewski obiecał "Gazecie" wstawić się za mieszkańcami Michalina, którzy nie chcą dłużej korzystać z utykających w korkach autobusach. - Najlepszym rozwiązaniem będą kasowniki w każdym pociągu. Koleje zapewniły mnie, że właśnie tak będzie. Ale kiedy, nie wiem. Pewnie trzeba ogłosić na to przetarg - przypuszcza.
Podobno w Ząbkach zniszczyli.Frencher pisze:Bardzo chciałbym zobaczyć, jak się te kasowniki na stacjach utrzymają.
Lepiej wyposażyć kierowników pociągów w przenośne urządzenia, za pomocą których można robić nadruki na biletach kartonikowych (taki przenośny kasownik w wersji mini).
owszem, po kasowniku pozostał tam tylko słupek, na którym był on pierwotnie zamontowany...Patryk2222 pisze:Podobno w Ząbkach zniszczyli.Frencher pisze:Bardzo chciałbym zobaczyć, jak się te kasowniki na stacjach utrzymają.
Lepiej wyposażyć kierowników pociągów w przenośne urządzenia, za pomocą których można robić nadruki na biletach kartonikowych (taki przenośny kasownik w wersji mini).