Kurier Południowy pisze:
Komunikacyjna burza
Piaseczyńska rada odrzuciła projekt uchwały w sprawie uruchomienia nowych linii autobusowych i zwiększenia częstotliwości kursów 727. Mimo iż wszyscy radni ideę popierają, rozpętała ona wojnę pomiędzy koalicją i opozycją. Autorzy projektu - członkowie Klubu Rozwoju - zarzucili koalicji odwracanie się do mieszkańców plecami, z kolei Platforma Obywatelska oskarżyła opozycję o przypisywanie sobie zasług tych, którzy od dłuższego czasu ciężko pracują nad rozwojem komunikacji w gminie.
Wnioskodawcami uchwały było czworo radnych z Klubu Rozwoju: Teresa Borowska, Jarosław Choiński, Andrzej Hubl oraz Mariusz Słowik. Chcieli uruchomić linie autobusowe Piaseczno-Gołków-Złotokłos, Piaseczno-Jazgarzew-Zalesie-Górne, stworzyć linię nocną, objąć komunikacją Józefosław oraz zwiększyć kursy linii 727. Pomysł jak najbardziej godzien uwagi i realizacji, jednak zdaniem niektórych radnych i urzędników, powstał znacznie wcześniej i nie jest wcale pomysłem radnych Klubu Rozwoju.
Czekają na aneks
–Wszyscy popieramy tą ideę, ale uchwała jest bezzasadna, bo tak naprawdę cała rada od dłuższego czasu pracuje nad każdym jej punktem - stwierdził przewodniczący klubu PO Michał Szweycer.
–Ta uchwała jest przestarzała, to wszystko jest już w trakcie załatwiania - stwierdził wiceburmistrz Zdzisław Lis. - Od około pięciu, może sześciu miesięcy sprawa transportu publicznego jest w trakcie opracowywania.
Daniel Putkiewicz - pełnomocnik burmistrza ds. rozwoju gminy, zapewnił, że od dłuższego czasu celem urzędu jest stworzenie regularnych połączeń komunikacyjnych dla mieszkańców. Opracowano już nawet pilotażowy projekt uruchomienia nowych linii we współpracy z ZTM-em. - Temat komunikacji omawialiśmy wielokrotnie i dziwi mnie, że część radnych o tym nie pamięta - powiedział Daniel Putkiewicz. - Chcemy dodatkowych linii autobusowych, a także linii nocnej, a konkretnie N83, która ma być przedłużona do Piaseczna. Czekamy już tylko na aneks do umowy od ZTM-u. Jeśli chodzi o pozostałe linie, to gdyby lider klubu poszedł do burmistrza, wiedziałby, że są już nawet kalkulacje cenowe. Już dwukrotnie przedstawiciele urzędu przejeżdżali drogami, którymi można by przedłużyć linie i wszyscy wiemy, że na razie infrastruktura na to nie pozwala. Wiele dróg wymaga modernizacji, a część z nich należy do powiatu. Zależy nam na tych liniach, bo wtedy nasi mieszkańcy nie musieliby za te same usługi płacić trzy razy, tylko korzystaliby z warszawskiej karty miejskiej. Chcemy stworzyć spójny program komunikacyjny na lata.
Metrem nie pojedzie
Projekt uchwały oburzył radnego Zbigniewa Muchę. - Skąd nagły pomysł na taką uchwałę w wykonaniu radnego Mariusza Słowika i Klubu Rozwoju? Pan Mariusz na forum jednego z portali, występując pod wieloma postaciami, skłonił dyskutujących do oceny samorządu będącego na półmetku - stwierdził Zbigniew Mucha. - Okazaliśmy się tam głupkami, analfabetami, ale w końcu doszło do sytuacji, że to Mariusz Słowik został postawiony pod ścianą, rozliczony z przedwyborczych obietnic i okazało się, że metrem to on dalej nie pojedzie (Mariusz Słowik przed wyborami samorządowymi deklarował m. in. zbudowanie do Piaseczna metra - przyp. red.) - dodał radny. Przypomnienie pomysłu radnego Słowika wywołało uśmiechy na twarzach niektórych radnych oraz gości, przysłuchujących się obradom rady. - W ten sposób na jednym z forum pan Mariusz sprytnie zszedł z tematu budowy metra do Piaseczna i nie musiał się dalej tłumaczyć z przedwyborczych obietnic - dodaj radny Mucha.
–Czy poza obietnicami komunikacyjnymi coś zrobiono? - pytał retorycznie Jarosław Choiński z Klubu Rozwoju. - Uchwała ma po prostu przyspieszyć prace, bo to trwa zbyt długo. Jestem usatysfakcjonowany tym, że jej projekt wywołał tak żywą reakcję. Dyskutujmy, niech w efekcie powstanie transport publiczny z prawdziwego zdarzenia.
Opozycja stwierdziła, że jeśli uchwała zostanie odrzucona, to trzeba będzie to uznać za odwracanie się przez koalicję plecami do mieszkańców. - Odwracaniem się do mieszkańców plecami jest obiecywanie im metra - zripostował radny Szweycer.
Chcieli burzy
–W kwestii komunikacji są małe sukcesy, np. przedłużenie linii 709 do PKP, ale nam chodzi o przełom - tłumaczył Mariusz Słowik. - Chcemy też, żeby Warszawa znała nasze konkretne stanowisko.
–Widzę i doceniam ciężką pracę pana Putkiewicza nad rozwojem komunikacji, ale ja nie potrafię wytłumaczyć mieszkańcom, dlaczego przez półtora roku nie można uruchomić jakiegoś autobusu - stwierdził radny Andrzej Hubl. - Celem tej uchwały było wywołanie właśnie takiej burzy.
Zdaniem radnych Klubu Rozwoju, pomysłodawców rozjuszył projekt uchwały, bo na pomysł jej stworzenia nie wpadli jako pierwsi. Z kolei przewodniczący klubu PO stwierdził, że Klub Rozwoju przypisuje sobie zasługi tych, którzy ciężko pracują nad rozwojem komunikacji w gminie.
Po komunikacyjnej, blisko godzinnej burzy radni odrzucili w głosowaniu projekt uchwały (siedmiu było za, 10 przeciw, a dwóch wstrzymało się od głosu), co nie oznacza oczywiście, że plany komunikacyjne legły w gruzach.
- Jako radny powiatowy mogę powiedzieć, że kolega Mariusz Słowik jest świetnym windsurferem, który kiedy tylko zauważy wysoką falę, próbuje ją złapać i na niej popłynąć - stwierdził już po sesji Daniel Putkiewicz.