Strona 76 z 136
: 16 cze 2012, 12:09
autor: przewoz
To się nazywa mieć ucho
Mnie w nocy budzi bardzo znajomy dźwięk hamowania ED Elfa, który zwykle ciągnie się do Mińska za jakimś planowym pociągiem

: 16 cze 2012, 12:52
autor: rufio198
: 16 cze 2012, 14:17
autor: VLnt7
Jeden - w tle dworzec Otwock, z prawej - przypadkowy kibel KM701 WZ-Dęblin
Druga mordka - i kawałeczek kibla z lewej.
@przewoz:
Przyzwyczajenie. Za dużo tego... Jeszcze ostatnio dorzucili dodatkowe kursy w nocy...
Dobrze chociaż, że TLK powoli tu umiera.
: 16 cze 2012, 18:18
autor: Glonojad
O jaka ładna fotka z Shai-Huludami

: 17 cze 2012, 17:02
autor: xxxwlodarxxx
: 17 cze 2012, 18:18
autor: wiaterek
Wczoraj miałem okazję dwukrotnie zobaczyć nowy nabytek SKM.
Wrażenia dużo, dużo bardziej lepsze niż w przypadku pierwszych spotkań z Elf-em.
W środku jest ciszej, drzwi otwierają się normalnie (wg mnie w Elfie mechanizm otwierania jest za głośny i sprawia wrażenie że coś jest nie tak).
Na minus zdecydowanie barwy zewnętrzne. Za dużo czarnego.
Elf jest o niebo lepiej pomalowany barwami ZTM...
: 17 cze 2012, 20:27
autor: przewoz
Dziś widziałem 001. Zdaje się, że w jednym ze skrajnych członów napęd nie chciał wystartować (cóż... codzienność w ELFach, choć w 19We takie częste to nie było), ale pozostałe spokojnie sobie z tym radziły, więc jechał. Podjechałem dwa przystanki, nie wiem z czego wynikały te otwarte okna, bo ja ich nie widziałem, w środku temperatura odpowiednia.
: 17 cze 2012, 20:43
autor: rufio198
on twierdził że dzisiaj w trasę wyruszyła też 3 jednostka
Skąd? Póki co mają 2 ezt-y
: 18 cze 2012, 9:38
autor: Nxo
dziś na S1 jeździ na tym samym kursie co jeszcze w maju były 2X19WE ( niestety nie dane było mi nim jechać
: 18 cze 2012, 14:15
autor: grzegorz
VLnt7 pisze:
Dobrze chociaż, że TLK powoli tu umiera.
Cieszysz się ze znikania konkurencji?!

: 18 cze 2012, 14:41
autor: VLnt7
grzegorz pisze:Cieszysz się ze znikania konkurencji?!

Tak, odkąd bezczelnie wyrzucili Otwock z rozkładu. Sam widziałem, ile ludzi tam wsiadało (przed zmianami), żeby pojechać do Lublina.
Bez sensu.
No i przy okazji, skoro już to umiera: nikogo nie trzeba puszczać (czytaj: czekać 20 minut aż łaskawie przejedzie opóźniona TLKa) i jest mniej wstrząsów. W wielu domach ściany pękały od nich.
: 18 cze 2012, 15:15
autor: grzegorz
A to zgoda. Skoro i tak nie stają, to mogą sobie jechać łącznicą towarową.
: 18 cze 2012, 17:38
autor: MeWa
Temat nie dotyczy TLK
: 18 cze 2012, 19:34
autor: VLnt7
Dziś w końcu dorwałem 35WE-002. Wprawdzie cofałem się jeszcze do Ochoty, żeby złapać miejsce w szczycie i czekałem pół godzinki, ale mniejsza o to.
Wrażenia zdecydowanie pozytywne. W środku naprawdę trzeba się wysilić, żeby usłyszeć rozruch/hamowanie. Głównie słychać działanie klimatyzacji. Ta z kolei utrzymywała w pociągu perfekcyjną temperaturę. Wprawdzie uwielbiam chłód, ale dla ogółu pasażerów była ona idealna.
Jechało się szybko i łagodnie. Podziwiałem pracę drzwi i natychmiastową reakcję na przyciśnięcie (lub, jak wysiadałem - wcześniejsze wciśnięcie i natychmiastowe otwieranie po zatrzymaniu).
Dziwne wydają mi się takie... łańcuszki/linki z hakiem pod siedzeniami znajdującymi się pod stojakami na rowery. Ale to szczegół.
W kwestii dźwięków z perspektywy kogoś mieszkającego niedaleko linii...
Kible i kiblopochodne naturalnie słychać, choć z przyzwyczajenia nigdy nie zwracam uwagi. 19WE słychać przy otwartym oknie i kiedy w pobliżu nie jeżdżą samochody. 27WE słychać nawet przy zamkniętym oknie i przez dźwięki samochodów.
Jedyne dźwięki, po których poznaję 35WE, to trzeszczenie wózków na złączeniach. Jest nieregularne z powodu tej części środkowej.
Brawo Newag. Świetny pociąg, zdecydowanie lepszy od elfa. Teraz czekamy tylko na 31WE (dla KD) - ciekawy jestem, czy uda się załatwić podłogę jak we Flirtach.
: 18 cze 2012, 19:49
autor: przewoz
Z punktu widzenia obserwatora zewnętrznego, w 35We najgłośniejsze jest miejsce połączenia dwóch napędnych członów, czyli pomiędzy 3 i 4 członem. Tam jest sporo wentylatorów napędu, które można było mocniej zasłonić moim zdaniem. Ale wewnątrz na prawdę nieźle.