Post
autor: Bernard » 11 maja 2010, 0:15
"Podróżowanie w TLK to koszmar"
List czytelnika o podróży pociągiem Tanich Linii Kolejowych z Sosnowca do Warszawy.
Chciałem napisać kilka słów o tym jak się obecnie podróżuje w pociągach TLK.
W ostatni weekend odwiedziłem moją mamę, która mieszka w Sosnowcu. O ile jadąc w piątek rano TLK (10.25) nie było tłoku i jakiś większych spóźnień (do Sosnowca pociąg dojechał z 25 minutowym opóźnieniem), podróż powrotna to był kompletny koszmar. W niedzielę wracałem z Sosnowca do Warszawy o 15.11 pociągiem TLK. Pociąg ten zaczyna bieg w Katowicach (jedna stacja przed Sosnowcem) i jak się okazało już w Sosnowcu do wielu wagonów po prostu nie dało się wejść - ludzie stali lub siedzieli już w drzwiach wagonów. Oczywiście skład był taki jak zwykle, czyli bodajże 5 wagonów. Dodatkowo ludzie zostali 'sprasowani' przez zdeterminowanych do jazdy podróżnych z Dąbrowy Górniczej, Zawiercia i Włoszczowy Północ (choć podejrzewam, że tam i tak nie wszyscy dali radę wsiąść). Jadąc twarzą w twarz i stojąc w połowie toalety i drzwi wejściowych do pociągu (w toalecie też jechali ludzie), wszyscy się pociliśmy, dusiliśmy i przeklinaliśmy to co się dzieje w PKP Intercity. W momencie sprawdzania biletów, pani konduktor na pytanie o to, czy nie dało się dołączyć trzech dodatkowych wagonów w Katowicach (stamtąd pociąg ruszał i już był pełen ludzi), odpowiedziała rozbrajająco: to nie od nas zależy!
Wszyscy wokół byliśmy skonsternowani głupią odpowiedzią i bezmyślnością przewoźnika: Przewozy Regionalne nie jeżdżą, więc nie trzeba być geniuszem, aby przewidzieć że będzie potrzeba wzmocnić składy TLK dodatkowymi wagonami, szczególnie te w weekend. Być może krok w niedołączaniu wagonów do TLK był świadomy i chodziło o to, aby ludzie wracali droższymi EIC i EC, w końcu PKP Intercity znów ma monopol na połączeniach międzywojewódzkich.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... zmar_.html
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9