Komunikacja miejska na Dolnym Mokotowie

Moderator: Wiliam

mw158979
Posty: 338
Rejestracja: 08 gru 2008, 3:01

Post autor: mw158979 » 01 sty 2011, 20:13

Dęboszczak pisze:
drja pisze:Przepraszam, nie jam zaczął ;p
A odpowiedzi Dęboszczaka na pytanie o to, jaką trasą poprowadziłby siekierę ursynowsko-mokotowską nadal nie ma...
Trasa 503 - pl. Piłsudskiego
Czyli kolejna linia do przesiadki na WZ ma sie nie nadawac? #-o

Awatar użytkownika
drja
Posty: 723
Rejestracja: 30 lip 2010, 11:57
Lokalizacja: z ciemnego zakamarka

Post autor: drja » 01 sty 2011, 20:19

mw158979 pisze:Czyli kolejna linia do przesiadki na WZ ma sie nie nadawac? #-o
Taa... właśnie to m.in. mam na myśli pisząc, że kraniec Pl. Piłsudskiego dla linii z Mokotowa/Ursynowa jest "nigdzie". Ale co ja tam wiem...

195
Posty: 510
Rejestracja: 27 maja 2007, 12:47

Post autor: 195 » 01 sty 2011, 20:48

Dęboszczak pisze:Trasa 503 - pl. Piłsudskiego
Przebieg 166 nie wytwarza potoku dalekobieżnego, w weekendy widać to szczególnie
195 przy silnym 179 o niemal identycznej trasie nie ma sensu (po co 2 linie jadące tak samo?)
oczywiście nowe 503 pod nazwą 195 :P
drja pisze:co mnie jako pasażera interesuje, że 195 sporym odcinkiem trasy pokrywa się ze 179? Odkąd metro jedzie na Trakt, że chcesz pasażerom 195 zaproponować przesiadkę w 179+metro? Bo nie chcę mi się wierzyć, że chcesz zaproponować przesiadkę 179+503...
czemu nie? z pętli na przystanek 503 (195) nie jest tak daleko, a po drugie czestotliwosc 5/7,5/7,5 powoduje ze pasazer inaczej "patrzy" na przesiadke, wie ze nie bedzie stal 15 minut...
drja pisze:Ani nie starczy ci brygad na zrobienie z tego 503 siekiery (bo ze 195 będziesz musiał wzmocnić 179, tak ze 2 razy, ze 166 wiele nie odzyskasz, a i ze skrócenia 503 też, bo jest jeszcze Tarchomin), ani nie poprawisz tym nigdzie dojazdu w kategoriach czasowych - bo o wygodzie dodatkowej przesiadki dla wielu pasażerów nie wspomnę.
a ja mysle ze da rade, nie uwazam zeby byly potrzebne dodatkowe brygady na 179, juz ZTM sobie poradzi :P
Mi sie pomysl Dęboszczaka podoba

Awatar użytkownika
drja
Posty: 723
Rejestracja: 30 lip 2010, 11:57
Lokalizacja: z ciemnego zakamarka

Post autor: drja » 01 sty 2011, 20:59

195 pisze:a ja mysle ze da rade, nie uwazam zeby byly potrzebne dodatkowe brygady na 179, juz ZTM sobie poradzi :P
Aha, tylko że jak wytniesz te 195 bez wzmocnienia 179, to w drodze powrotnej podróż ci się z deka wydłuży w stosunku do 195 (przesiadka z silnej na słabą - tyle razy o tym tyle osób zapomina, że aż dziw mnie bierze...). Sorry, to są za krótkie odcinki na przesiadki - w przypadku metra jeszcze usprawiedliwione; w centrum, gdzie co chwila masz coś w każdą stronę też - ale opieranie wyjazdu z dzielnicy na dowozówce do autobusu (i to czarnego) to trochę absurd.
EDIT: A już zwłaszcza nie rozumiem chęci wycinania 166, które do tej układanki w zasadzie niewiele wnosi, a jej zapełnienie na odcinku dolnomokotowskim pokazuje, że należy tę linię wręcz wzmocnić.

Dęboszczak
Posty: 1852
Rejestracja: 25 gru 2005, 23:29
Lokalizacja: Dolny Mokotów

Post autor: Dęboszczak » 01 sty 2011, 21:54

drja pisze: już zwłaszcza nie rozumiem chęci wycinania 166, które do tej układanki w zasadzie niewiele wnosi, a jej zapełnienie na odcinku dolnomokotowskim pokazuje, że należy tę linię wręcz wzmocnić.
Niezły dowcip - ona pracuje z tych 3 najgorzej, odcinek Jaracza - Wschodni to już naprawdę dramat. frekwencji tej linii nabija odcinek Jaracza - PTK bo to jedyna linia o sensownej częstotliwości na tle pozostałych - wstyd to powiedzieć.

Awatar użytkownika
R-9 Chełmska
Posty: 6102
Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec

Post autor: R-9 Chełmska » 01 sty 2011, 22:17

Co do łączenia 195 i 503 - zgoda. Ale co ma do tego 166? Linia ta ma niewiele wspólnego ze 195 i 503 na odcinku ursynowskim, frekwencję ma zdecydowanie niezłą, nie dojeżdża do UW, czyli głównego celu 195/503.
Dęboszczak pisze:Niezły dowcip - ona pracuje z tych 3 najgorzej, odcinek Jaracza - Wschodni to już naprawdę dramat. frekwencji tej linii nabija odcinek Jaracza - PTK bo to jedyna linia o sensownej częstotliwości na tle pozostałych - wstyd to powiedzieć.
Owszem, odcinek praski jest słabo wykorzystywany, czego nie można powiedzieć o pozostałym, niektóre kursy w DP kwalifikują się nawet na SU15... Linia jest w miarę punktualna, czego nie można powiedzieć o 503... Złego kozła ofiarnego sobie upatrzyliście =;
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32

Zebra
Posty: 306
Rejestracja: 10 lis 2009, 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Zebra » 01 sty 2011, 23:40

R-9 Chełmska pisze:Co do łączenia 195 i 503 - zgoda. Ale co ma do tego 166? Linia ta ma niewiele wspólnego ze 195 i 503 na odcinku ursynowskim, frekwencję ma zdecydowanie niezłą, nie dojeżdża do UW, czyli głównego celu 195/503.
Dęboszczak pisze:Niezły dowcip - ona pracuje z tych 3 najgorzej, odcinek Jaracza - Wschodni to już naprawdę dramat. frekwencji tej linii nabija odcinek Jaracza - PTK bo to jedyna linia o sensownej częstotliwości na tle pozostałych - wstyd to powiedzieć.
Owszem, odcinek praski jest słabo wykorzystywany, czego nie można powiedzieć o pozostałym, niektóre kursy w DP kwalifikują się nawet na SU15... Linia jest w miarę punktualna, czego nie można powiedzieć o 503... Złego kozła ofiarnego sobie upatrzyliście =;
Jeśli kilka stron wcześniej jako argument za dodaniem Kostrzewskiego i Toru Stegny dla czerwońców jest "swego czasu było sporo wystąpień z tamtego rejonu", to równie rewelacyjnie ZTM będzie przepychał uwalenie obecnego układu na Ursynów.

Jestem pewien że żadna z tych linii nie poleci, Ursynów nie da sobie tego wcisnąć za nic. Koniec końców będą jeździły trzy dziady, nikt nie będzie zadowolony, ludzie będą głosić peany dla starego układu komunikacyjnego w którym syf spowodowało wyłącznie durne majstrowanie ZTM a Dęboszczak zaliczy kolejny zonk w "poprawianiu" układu KM w Warszawie.

Już pisałem nie raz na tym forum - nie psuć tego co jeszcze działa a można łatwo spieprzyć - jak w tym wypadku. Do brania się za 107, 117, 182, 167 nie ma chętnych.

Łukasz
Posty: 12252
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 02 sty 2011, 1:28

R-9 Chełmska pisze:niektóre kursy w DP kwalifikują się nawet na SU15...
W ten sposób wszystkie linie obsługiwane przez Scanie by się kwalifikowały do tego.

Do wszystkich, którzy tak bardzo są za zostawieniem 3 linii: ile tak naprawdę osób czeka na wybraną linię, a ile jeździ linią dojeżdżającą możliwie blisko miejsca zamieszkania i tam się dopiero przesiada? Może rano ma to znaczenie, bo może wychodzi się na konkretną linię i kurs, ale po południu... No i ile z tych osób, które jeżdżą 166 dojeżdża tylko góra do P3K? Bo jeśli jadą dalej to i tak się muszą przesiąść. A ile osób jedzie akurat 503? Jeśli jadą na "zwykłe" przystanki, to i tak się muszą przesiąść. Może to w ogóle relacja dla metrobusa rozdzielającego się na 2 przy Torze Stegny? Przecież wtedy nikt by nie narzekał. Można wtedy zostawić tylko 2 linie, wszelakie 172, 130 itp. poskręcać tak szybko jak się da, zaraz po przecięciu z metrobusem. Ta koncepcja wydaje mi się w ogóle najlepsza, brakuje jeszcze tylko buspasa na Dolince. Wsiadałoby się niemal non-stop do czegoś jadącego w tamtym kierunku, ideałem pewnie byłyby Trolejbusy albo tramwaj na całym Trakcie Królewskim, z tym rozgałęzieniem na Ursynów (ale też nie jakoś głęboko, najbardziej na brzegu to taki metrobus to chyba dobrze jakby kończył przy Metrze Ursynów, gdzie jest chyba jeszcze potencjalnie miejsce na większy P&R).

Co do 503 i - ogólnie - linii przyśpieszonych: zdarzyło mi się kilka razy, że chciałem podjechać wieczorem parę przystanków, a pojawiało się tylko 503, które nie zatrzymywało się albo przy Spacerowej, albo znów gdzieś indziej, bo wszystko już pojechało i miało być za 20-30 minut. Koordynacja 503 z innymi liniami nie ma sensu, bo dlaczego ktoś może co 8 minut, ktoś inny musi czekać 20 - a brak koordynacji powoduje z kolei stada. Te 3 minuty w międzyszczycie i wieczorem chyba nie robią aż takiej różnicy, a w szczycie to powinno się pewnie wrócić do 403 (który to już raz!). No i teraz znowu: można zrobić E-10 z Pl.Piłsudskiego na Natolin bez żadnych przystanków pośrednich, ale skąd wtedy wziąć potok. Poza tym zostanie metro. Jeszcze jedna rzecz: na tym odcinku było już miliard prób z liniami przyśpieszonymi. 416, 401, coraz mniej ekspresowe E-1 (w konsekwencji znowu jakieś 416, którego już nie ma i tak) i E-2.

Nie wiem też po co jeszcze utrzymuje się 166 na Pradze. To relikt sprzed 125 jeżdżącego tą trasą, wówczas była to pewnego rodzaju relacja (Tamta Praga - Tamka) unikalna, przez co też z 513 zrobiło się 166. W tej chwili 166 obsługuje jeden obszar przystankowy więcej od 125, ale po pierwsze to widać, że potok jest tam niewielki, a po drugie i tak ludzie chyba wybierają alternatywne trasy. Być może 125, zamiast jechać wzdłuż tramwajów, powinno od Wiatracznej jechać "bokiem". Jest jeszcze 101, które co reforma to jest albo krótsze, albo zmienia trasę - i pomyśleć, że kiedyś zamiast miniurbinetek jeździły tam przeguby na 509.

Trochę odszedłem od tematu, ale to nie jest tak, że się zamieni hop siup i już - bez ogólnej koncepcji i znowu jakiejś części reformy nic się nie da zrobić.
ŁK

Awatar użytkownika
drja
Posty: 723
Rejestracja: 30 lip 2010, 11:57
Lokalizacja: z ciemnego zakamarka

Post autor: drja » 02 sty 2011, 3:14

Łukasz pisze:
R-9 Chełmska pisze:niektóre kursy w DP kwalifikują się nawet na SU15...
W ten sposób wszystkie linie obsługiwane przez Scanie by się kwalifikowały do tego.
Błąd, jeśli mamy taką sytuację, to znaczy, że potrzebne jest (mikro-)dogęszczenie rozkładu przy zachowaniu typu taboru. Tylko tyle, że skoro ZTM nie potrafi od lat mikrodogęścić np. 523 w porze "opróżniania się" WAT-u (koło 15.), to o czym my dyskutujemy...
Łukasz pisze:Do wszystkich, którzy tak bardzo są za zostawieniem 3 linii: ile tak naprawdę osób czeka na wybraną linię, a ile jeździ linią dojeżdżającą możliwie blisko miejsca zamieszkania i tam się dopiero przesiada? Może rano ma to znaczenie, bo może wychodzi się na konkretną linię i kurs, ale po południu...
Zdecydowanie modele podróży potrafią się różnić rano i po południu. I tak, rano zdecydowanie lepiej jest wyjść na konkretny kurs rano, niż brać ryzyko przesiadki z linii co 10 na linię co 10, zwłaszcza jeśli ta przesiadka występuje po 2 pierwszych przystankach - a takie coś by wynikło z połączenia 195 i 503.
Łukasz pisze:No i ile z tych osób, które jeżdżą 166 dojeżdża tylko góra do P3K? Bo jeśli jadą dalej to i tak się muszą przesiąść. A ile osób jedzie akurat 503? Jeśli jadą na "zwykłe" przystanki, to i tak się muszą przesiąść.
Albo podejść jeden przystanek, albo pół, to zależy.
Łukasz pisze:Może to w ogóle relacja dla metrobusa rozdzielającego się na 2 przy Torze Stegny? Przecież wtedy nikt by nie narzekał.
Ale to wyjdzie na prawie to samo... :-k
Łukasz pisze:Można wtedy zostawić tylko 2 linie, wszelakie 172, 130 itp. poskręcać tak szybko jak się da, zaraz po przecięciu z metrobusem.
O, a to czemu? Co one wadzą? Tzn. ja też sądzę, że z tercetem 130/167/172 trzeba zrobić porządek, ale akurat nie widzę oczywistego związku z ew. komasacją tego drugiego tercetu...
Łukasz pisze:Koordynacja 503 z innymi liniami nie ma sensu, bo dlaczego ktoś może co 8 minut, ktoś inny musi czekać 20 - a brak koordynacji powoduje z kolei stada.
Zaraz, póki co mamy 3 linie co 15 minut, więc skąd Ty wziąłeś takie rozbieżności? Poza tym, ja mogę zadać inne pytanie, na odwrót: dlaczego ktoś ma czekać 2 razy krócej, a ktoś ulicę obok w nieskończoność, bo mu zabrano linię w ramach "komasacji podaży"? Kij ma zawsze dwa końce. IMHO o ile przyznaję, że złączenie 195 i 503 miałoby minimalnie pozytywny wydźwięk dla DM, to dla Ursynowa niestety wprost przeciwnie.
Łukasz pisze:Te 3 minuty w międzyszczycie i wieczorem chyba nie robią aż takiej różnicy, a w szczycie to powinno się pewnie wrócić do 403 (który to już raz!). No i teraz znowu: można zrobić E-10 z Pl.Piłsudskiego na Natolin bez żadnych przystanków pośrednich, ale skąd wtedy wziąć potok. Poza tym zostanie metro. Jeszcze jedna rzecz: na tym odcinku było już miliard prób z liniami przyśpieszonymi. 416, 401, coraz mniej ekspresowe E-1 (w konsekwencji znowu jakieś 416, którego już nie ma i tak) i E-2.
Żadne E-10, litości, widzę że kolejna osoba zapodaje pomysł na zasadzie "ze skrajności w skrajność". Natomiast duet E-1 i E-2 to akurat pracował całkiem nieźle, obsługując rozdzielne zespoły (pomijając tu idiotyzmy w rodzaju Uniwersytetu #-o). Przynajmniej na najważniejszych zespołach po trasie była jako-taka gwarancja w miarę zabieralnego transportu - także tych bliżej centrum.
Łukasz pisze:Nie wiem też po co jeszcze utrzymuje się 166 na Pradze.
For whatever reason - nie łącz tego ze 125, które zapewne niedługo na tej trasie pociągnie. Choć osobiście uważam taką relację za potrzebną, zgadzam się, że nie jest ona oblegana. Czyli w sam raz na samo 166, nad którego końcówką praską trzeba by się jednak zastanowić. Być może także nad trasą na Powiślu, bo trochę pasażerów z Tamki na Pragę jedzie tym 125, ale to trzeba by poczekać do otwarcia M2C i zerknąć, jak się zmienią tu potoki.
Łukasz pisze:Trochę odszedłem od tematu, ale to nie jest tak, że się zamieni hop siup i już - bez ogólnej koncepcji i znowu jakiejś części reformy nic się nie da zrobić.
I tu jest właśnie problem, bo napisałem parę postów temu, że biorąc pod uwagę wszelkie warunki brzegowe takiego złączenia, jakie proponuje Dęboszczak (co na Tarchomin w zamian? co z pokryciem dziury w podaży po 195 na 179? co ze 166?) okaże się, że nie da się zrobić supermocnego 503->1xx (bo przy czerwoności tej linii to się absolutnie nie upieram - żeby było jasne), gdyż zwyczajnie zabraknie na to brygad. Więc się zacznie łatanie dziur dziadami i tyle z tego będzie zysku, że pasażerowie obecnego 195 na Ursynowie dostaną bonusa w postaci dodatkowej przesiadki z linii co ~8 na linię co ~8 (w szczycie). Czyli sumarycznie g.... zyskają, bo łączny średni czas oczekiwania na dwa autobusy po drodze wyjdzie ten sam. Mimimalnie zyskają może ludzie z obecnego 503 i (cholera wie czy) DM, bo może będą regularniejsze kursy - na papierze.

Zresztą, pomijając wszystko inne, koncepcja robienia osiedlowej dowozówki do czarnucha pełniącego rolę wywozówki z dzielnicy jest taka sobie. Dowozówka do tramwaju, kolei, metra - OK. Nawet jakieś lokalne wypierdki w rodzaju 204 czy 104 dowożą do szyny. Tutaj stawianie na dowóz dwóch przystanków busem do busa... no nie, to też może strategia zakłada? =;

Sorry, ale znając realia warszawskiej KM i obserwując lata zmian i reform w praktyce, nie mam za grosz zaufania, że takie połączenie linii wyjdzie na zdrowie - pomijając już to, że nadal absolutnie nie uważam 166 za linię do wchłonięcia przez pozostałe dwie.

Awatar użytkownika
Jarek
Posty: 2963
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:09

Post autor: Jarek » 02 sty 2011, 10:20

Łukasz pisze:Nie wiem też po co jeszcze utrzymuje się 166 na Pradze. To relikt
Zmiana trasy wóczas jeszcze linii 513 była prywatnym zamówieniem jakiegoś radnego z Ursynowa. Żeby jego dziecko mogło gdzieś tam dojechać. No a potem już tak zostało.

[ Dodano: |2 Sty 2011|, 2010 10:36 ]
drja pisze:dlaczego ktoś ma czekać 2 razy krócej, a ktoś ulicę obok w nieskończoność, bo mu zabrano linię w ramach "komasacji podaży"?
TEn ktoś inny będzie miał bardzo często linię w jakiejś komplementarnej relacji. Reszta się przesiądzie, niemniej przesiadki między liniami kursującymi co 5-8 minut do jakość szczęgólnie uciązliwych nie należą.

zzz
Posty: 1039
Rejestracja: 21 sty 2008, 22:46

Post autor: zzz » 02 sty 2011, 11:04

Majstrowanie z 503, i 195 zeby malo sens spowoduje zamieszanie w polowie Warszawy. Po wycieciu 195(503) trzeby by wzmocnic 185 na ursynowie, a zeby to zrobic trzeba by wyrzucic 187 z czerniakowskiej itd. itd.

Łukasz
Posty: 12252
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 02 sty 2011, 11:34

Drja - trochę pobieżnie i wybiórczo przeczytałeś, zwłaszcza propozycja E-10 była raczej bardziej retoryczna, pokazująca, że nie ma to sensu, aam wiesz, że 3 linie "co 15 minut" wieczorem znaczy dwie co 5 minut, a potem 40 minut przerwy.

Przypominam, że ideą metrobusa nie jest kursowanie co 10 minut, tylko co 2-3. Tutaj może w sumie co 2-3, a więc co 4-5 każdej linii, w szczycie bardziej 4, w międzyszczycie bardziej 6, wieczorami może nawet co 8 - ale metro też jeździ już z taką częstotliwością.

Wówczas przesiadka z dowozówki nie powodowałaby problemów. Oczywiście, pod warunkiem, że nie zrobi się jeden wielki korek długości 2 km ze wszystkich metrobusów, a na każdy będzie się czekać następnie 40 minut.

130, 172 - nie widzę potrzeby dublowania ewentualnego metrobusa na długości kilku km, na pewno PRAWIE wszyscy, którzy korzystają ze 172 czy 130, woleliby, żeby jeździly co 8 minut do metobusa, niż co 20 na całej trasie.

[ Dodano: |2 Sty 2011|, 2010 11:36 ]
zzz pisze:Majstrowanie z 503, i 195 zeby malo sens spowoduje zamieszanie w polowie Warszawy. Po wycieciu 195(503) trzeby by wzmocnic 185 na ursynowie, a zeby to zrobic trzeba by wyrzucic 187 z czerniakowskiej itd. itd.
Myślę, że teoria zna bardziej ciekawe metody, niż dowozówka po Ursynowie jeżdżąca z Pl.Wilsona - ale ja się nie znam przecież.

Załamują mnie tylko takie posty i powodują coraz większą irytację, która za chwile znowu skończy się jakimś wybuchem i próbą zniszczenia wszystkich, kolejnymi punktami ostrzeżeń itd. Może po prostu: nie wiemy co chcemy napisać, to nie piszemy?
ŁK

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 02 sty 2011, 11:51

Ale piszesz tu o wirtualnych metrobusach ktore jak dotąd jeszcze nie powstaly (a takim metrobusem mialo byc przecież 190) i istnieją jedynie na papierze.

zzz
Posty: 1039
Rejestracja: 21 sty 2008, 22:46

Post autor: zzz » 02 sty 2011, 12:00

Łukasz pisze:Myślę, że teoria zna bardziej ciekawe metody, niż dowozówka po Ursynowie jeżdżąca z Pl.Wilsona - ale ja się nie znam przecież.
185 ani nie jest dowzowka, ani nie ma by dowozowka. Jest to linia ktora pozwala na wyjazd z ursynowa w kierunku, nie obslugiwanym przez metro. W tej chwili trasa 185 w 90% pokrywa sie z 503 na Ursynowie. Po wzmocnieniu 503, obecne 185 traci sens i trzeba by je bylo przetrasowac np. -Jastrzebowskiego-Bartoka- Surowieckiego- Herbsta - AL. Ken - ciszewskiego - rentgena - Ursnow Zachodni, i tez je wzmocnic aby moglaby byc samodzielnie interesujaca linia. A jak 503 po wzmocnieniu jechalo by inna trasa niz obecnie, to 185 trzeba wzmocnic jako jedyna linie na rosola.

Łukasz
Posty: 12252
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 02 sty 2011, 12:02

Rosa pisze:Ale piszesz tu o wirtualnych metrobusach ktore jak dotąd jeszcze nie powstaly (a takim metrobusem mialo byc przecież 190) i istnieją jedynie na papierze.
No bo się o nich mówi już od dawna i pora je wreszcie wprowadzić, zresztą w wyborach były przytaczane (tak, wiem, rozumiem, wybory wyborami).

[ Dodano: |2 Sty 2011|, 2010 12:06 ]
zzz pisze:
Łukasz pisze:Myślę, że teoria zna bardziej ciekawe metody, niż dowozówka po Ursynowie jeżdżąca z Pl.Wilsona - ale ja się nie znam przecież.
185 ani nie jest dowzowka, ani nie ma by dowozowka. Jest to linia ktora pozwala na wyjazd z ursynowa w kierunku, nie obslugiwanym przez metro. W tej chwili trasa 185 w 90% pokrywa sie z 503 na Ursynowie. Po wzmocnieniu 503, obecne 185 traci sens i trzeba by je bylo przetrasowac np. -Jastrzebowskiego-Bartoka- Surowieckiego- Herbsta - AL. Ken - ciszewskiego - rentgena - Ursnow Zachodni, i tez je wzmocnic aby moglaby byc samodzielnie interesujaca linia. A jak 503 po wzmocnieniu jechalo by inna trasa niz obecnie, to 185 trzeba wzmocnic jako jedyna linie na rosola.
Wg mojego planu do Toru Stegny pokrywałaby się z ewentualnym metrobusem, już bez 503. Na Ursynowie musiałaby powstać dowozówka trasą podobną do kasowanego 503, 185 by zostało pewnie w takim kształcie jak jest, bo relacja Ursynów-Wisłostrada raczej pewnie jest niekasowalna (choć nie wiem, czy idealna). Poza tym chyba nikt już więcej nie wzmocni 503, bo było to już robione z 10 razy, w tym na 3 sposoby za pomocą 403.

Fakt, pomieszały tu się 2 idee.
ŁK

ODPOWIEDZ