Na Goraszewskiej też dają radę. Tylko, czy to jest powód, by takie rozwiązania naśladować?kulikowski pisze:kiedyś dawały sobie radę nawet z dawnego przystanku przy Dworcu Ochota (przed Placem).
Buspasy
Moderator: Wiliam
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
źródło: http://www.zw.com.pl/artykul/10,522988.htmlW przyszłym roku na Puławskiej powstanie buspas. Ratusz chce wykorzystać m.in. zrujnowany pas techniczny dla trolejbusów. Zarząd Transportu Miejskiego obiecuje nowe linie autobusowe do Piaseczna. Czy jednak zapewni rzeczywistą alternatywę dla samochodu?
Projekt organizacji ruchu tego buspasa jest w końcowej fazie uzgodnień – ujawnia dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego Leszek Ruta. – Z jego wytyczeniem czekamy, aż skończą się zwężenia w związku z budową węzła u zbiegu Puławskiej i południowej obwodnicy Warszawy. Za buspas weźmiemy się w przyszłym roku – twierdzi.
Pas dla autobusów ma się ciągnąć od ul. Poleczki (w radykalniejszej wersji od stacji metra Wilanowska) do skrzyżowania z ul. Energetyczną w Piasecznie. Będą tędy mogły też jeździć autobusy prywatne i taksówki. Nie wiadomo, czy będzie obowiązywał całą dobę, czy tylko w godzinach szczytu.
Konflikt wisi w powietrzu
Ta deklaracja może wywołać falę protestów. Ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz zapowiadała buspas już w ubiegłym roku, ale wycofała się po ostrych wypowiedziach mieszkańców m.in. nowych osiedli w Piasecznie, Józefosławiu, Jeziorkach, Nowej Iwicznej i Lesznowoli. Duża część z nich dojeżdża do centrum samochodami i wytyka, że na miejską komunikację nie może liczyć.
„Jakim trzeba być kretynem, żeby wpaść na pomysł »buskwasa« na drodze wlotowej do miasta” – pyta na naszym blogu komunikacyjnym internauta „czeslaw.majonez”.
Decydenci wiedzą, że wkładają kij w mrowisko. Obiecują jednak, że na Puławskiej nie powtórzą scenariusza z Trasy Łazienkowskiej, gdzie po wyznaczeniu priorytetu dla autobusów zostało dla samochodów o jeden pas mniej.
– Bez obaw. Planujemy wygospodarować miejsce kosztem pasa technicznego dla nieistniejącej już linii trolejbusowej – twierdzi Leszek Ruta.
Czy to możliwe? Problem w tym, że pas dla trolejbusów jest niepełnowymiarowy. Jak usłyszeliśmy, jest jednak zapas miejsca na pasach dla aut. Te mają dziś na Puławskiej aż 4 m szerokości (zazwyczaj jest to tylko 3,5 m).
– Na Puławskiej zmieszczą się po trzy pasy ruchu plus buspas – twierdzi Robert Chwiałkowski ze Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji.
Niedogadana koncepcja
Czy ratusz znalazł salomonowe rozwiązanie? Niekoniecznie. Bo pas „trolejbusowy” został już dawno zaanektowany przez kierowców.
– Samochody jeżdżą także tym poboczem. Ten pas daje możliwość szybszego skrętu – tłumaczy Mateusz z Józefosławia. – Buspas na Puławskiej to chory pomysł, zważywszy, ile autobusów tędy kursuje – twierdzi.
Puławską jeździ dziś w stronę Piaseczna siedem linii, do których dochodzą nieliczne linie dowozowe – np. L-3 przez Starą Iwiczną i L-4 przez Mysiadło. Dyr. Ruta zapowiada, że buspas nie będzie pusty i obiecuje skierowanie na Puławską nowych linii, np. z Ursynowa. Szczegółów ujawnić nie chce.
Są też problemy techniczne: pas technologiczny dla trolejbusów to prymitywna drogowa wylewka, która nie spełnia parametrów drogowych. Poza tym na niektórych odcinkach pobocze się urywa. Żeby wpuścić tu autobusy, trzeba więc najpierw zbudować część drogi od nowa. To zadanie zostanie zlecone zapewne budżetowemu Zakładowi Remontów i Konserwacji Dróg.
Kto zapłaci za remont Puławskiej? Władze Warszawy mogą to zrobić tylko w granicach Warszawy. Dalej buspas ciągnie się na terenie Lesznowoli i Piaseczna. Poza Warszawą zarządcą Puławskiej jest już Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która twierdzi, że nikt z nią sprawy nie konsultował.
– Jesteśmy zainteresowani tym buspasem, ale jeszcze nie teraz – mówi burmistrz Piaseczna Józef Zalewski. – Pas powinien zostać otwarty w 2012 r., po zakończeniu prac na węźle obwodnicy z Puławską przez GDDKiA.
Jak tłumaczy rzeczniczka mazowieckiej GDDKiA Małgorzata Tarnowska, wiosną przyszłego roku na Puławskiej do Piaseczna zostaną kierowcom tylko dwa pasy. Ten etap prac potrwa w sumie 45 dni. Potem w czasie budowy będą znowu dwa razy po trzy pasy – na tymczasowej jezdni.
– Nie należy czekać na GDDKiA, tylko robić już teraz Puławską w wersji: trzy pasy i buspas. Bo budowany węzeł i tak będzie wąskim gardłem – twierdzi Robert Chwiałkowski z SISKOM. – Mieszkańcy Piaseczna jeżdżą samochodami, bo nie mają sprawnej komunikacji. Buspas to zmieni.
Jak dojechać do buspasa
Urząd Marszałkowski i Koleje Mazowieckie od lat planują parkingi Parkuj i Jedź przy stacjach PKP w Piasecznie i Zalesiu Górnym. Bez skutku. Dopiero na 2011 rok burmistrz Zalewski zapowiada przebudowę ul. Towarowej – obok dworca w Piasecznie – dzięki której przybędzie 200 miejsc parkingowych.
Docelowo dla dojeżdżających od strony Piaseczna powinno być jednak kilka parkingów Parkuj i Jedź na kilkaset aut każdy: przy outlecie Fashion House, przy hipermarkecie Auchan i zakładach Thomson-Polkolor. Na parkingi nie ma już miejsca, bo tereny sprzedano pod inwestycje komercyjne.
Na Puławskiej już teraz jest masakra w godzinach szczytu - przynajmniej od Mysiadła do Sójki (w stronę W-wy) rano i od Wyścigów po mniej więcej Żołny popołudniu. Jak wsadzą tam buspas to obawiam się, że nie będę już wiedział, jak to nazwać.
Zapewnienia o wykorzystaniu pasa dla trolejbusów nie są przekonywające, bo - tak jak zauważono - kierowcy i tak na wielu odcinkach z niego korzystają. I mam poważne wątpliwości czy to zachęci aż tak wielką część potencjalnych pasażerów - tam po obu stronach Puławskiej spora część to osiedla z domami. Ci ludzie mają samochody i nie bardzo chce im się iść np. 15 minut do Puławskiej, aby wsiąść w autobus - całkowicie to rozumiem.
Kolejna sprawa to ten brak parkingów. Sam w ten poniedziałek rano miałem dylemat, gdzie zostawić samochód w okolicach Mysiadła i zdecydowałem się na parking Auchan, jakby nie było nie do tego przeznaczony. Ale co zrobić? Miejsc parkingowych tam jak na lekarstwo.
No i wreszcie styk z obwodnicą - podzielam zdanie burmistrza Piaseczna: jeśli już to nie wcześniej niż skończą się tam prace. Krótko mówiąc, uważam, że buspas na Puławskiej to nie jest najlepszy pomysł. Pozostaje jedynie żałować, że nie ma tam już niczego tramwajo-podobnego... a było. Szkoda.
Zapewnienia o wykorzystaniu pasa dla trolejbusów nie są przekonywające, bo - tak jak zauważono - kierowcy i tak na wielu odcinkach z niego korzystają. I mam poważne wątpliwości czy to zachęci aż tak wielką część potencjalnych pasażerów - tam po obu stronach Puławskiej spora część to osiedla z domami. Ci ludzie mają samochody i nie bardzo chce im się iść np. 15 minut do Puławskiej, aby wsiąść w autobus - całkowicie to rozumiem.
Kolejna sprawa to ten brak parkingów. Sam w ten poniedziałek rano miałem dylemat, gdzie zostawić samochód w okolicach Mysiadła i zdecydowałem się na parking Auchan, jakby nie było nie do tego przeznaczony. Ale co zrobić? Miejsc parkingowych tam jak na lekarstwo.
No i wreszcie styk z obwodnicą - podzielam zdanie burmistrza Piaseczna: jeśli już to nie wcześniej niż skończą się tam prace. Krótko mówiąc, uważam, że buspas na Puławskiej to nie jest najlepszy pomysł. Pozostaje jedynie żałować, że nie ma tam już niczego tramwajo-podobnego... a było. Szkoda.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Nie dziwota - trolejbusów już nie maPink pisze: Zapewnienia o wykorzystaniu pasa dla trolejbusów nie są przekonywające(...)
Nie wiem też, kto powiedział dyrektorowi Rucie, że pas awaryjny to "dawny pas trolejbusowy". Niby że trolejbusy jeździły po "prymitywnej drogowej wylewce"? Wolne żarty... No, ale nikt Mu też nie powiedział, że tramwaju do Wilanowa nie ma w umowie z TW...
Natomiast, skoro władze Piaseczna nie są zainteresowane buspasem - to po co uszczęśliwiać je na siłę? Proponuję czasowe zwężenie Puławskiej na granicy miasta do przekroju 2x2 - efekt ograniczenia liczby samochodów z Piaseczna zostanie osiągnięty bez zbędnego dla Warszawy wysiłku.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Kiedyś rozmawiałem z kimś o marzeniu ściętej głowy pod tytułem "tramwaj z Wilanowskiej (powiedzmy) do Piaseczna" to też stanęło na tym, że gdyby coś takiego cudem powstało to powinno być ekspresowe. Co przez to rozumiem? Ano to, że lista przystanków powinna wyglądać mniej więcej tak:
- Metro Wilanowska - Al. Lotników - Poleczki - Sójki - Łagiewnicka/Pelikanów - Karczunkowska - Mysiadło - Lamina... a dalej w ścisłym Piasecznie to już się tak nie orientuję, ale jeszcze ze 2-3 przystanki.
W każdym razie powyższa linia ekspresowa, o której piszesz tak właśnie powinna wyglądać. Wtedy mooooże...
- Metro Wilanowska - Al. Lotników - Poleczki - Sójki - Łagiewnicka/Pelikanów - Karczunkowska - Mysiadło - Lamina... a dalej w ścisłym Piasecznie to już się tak nie orientuję, ale jeszcze ze 2-3 przystanki.
W każdym razie powyższa linia ekspresowa, o której piszesz tak właśnie powinna wyglądać. Wtedy mooooże...
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Masz rację, ale to nie powstanie. Zbyt wiele osób zaczęło by pytać "a dlaczego tramwaje tak po całym mieście nie mogą zasuwać"? 
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Ale dlaczego "trudno aby mieszkańcy mieli ograniczony dostęp do niego" ? Na takiej linii coś w rodzaju ekspresowego tramwaju miałoby, moim zdaniem, sens. Tylko, że nie ma szans powstania. A zwykłych tramwajów ja osobiście nie trawię.
W każdym razie taki autobusowy ekspres jako dodatek do obecnych siedemsetek to byłaby fajna sprawa. Ale i tak uważam, że buspas na Puławskiej to nie jest dobry pomysł, bo... samochód to jednak jeszcze fajniejsza sprawa
W każdym razie taki autobusowy ekspres jako dodatek do obecnych siedemsetek to byłaby fajna sprawa. Ale i tak uważam, że buspas na Puławskiej to nie jest dobry pomysł, bo... samochód to jednak jeszcze fajniejsza sprawa
BUS-PAS na Puławskiej - bardzo proszę, ale TYLKO w jedynej słusznej wersji, czyli dostosowanie tego pobocza na całej długości, dociągnięcie go do skrzyżowań i wyremontowanie.
Wtedy niech sobie jeździ nawet 100 linii Puławską.
Natomiast jeśli ma to oznaczać jakiekolwiek utrudnienia dla samochodów osobowych (poza zwężeniem 4 m pasa do 3.5), to niestety, ale jest to poroniony pomysł.
Mieszkam tu i mogę zapewnić - kto się miał przesiąść do autobusu (czytaj: kogo nie stać na samochód/kogo nie stać na utrzymanie samochodu poprzez codzienne jego używanie) już się do niego przesiadł.
Zatem - BUS-PAS jako 4 pas - ok, ale w każdej innej formie - absolutnie nie, bo to by oznaczało największy paraliż w mieście.
Pomijam, że - dziwię się samemu sobie, gdy to piszę - na Puławskiej najlepszy byłby tramwaj między jezdniami i 3 pasy tak jak obecnie.
Wtedy niech sobie jeździ nawet 100 linii Puławską.
Natomiast jeśli ma to oznaczać jakiekolwiek utrudnienia dla samochodów osobowych (poza zwężeniem 4 m pasa do 3.5), to niestety, ale jest to poroniony pomysł.
Mieszkam tu i mogę zapewnić - kto się miał przesiąść do autobusu (czytaj: kogo nie stać na samochód/kogo nie stać na utrzymanie samochodu poprzez codzienne jego używanie) już się do niego przesiadł.
Zatem - BUS-PAS jako 4 pas - ok, ale w każdej innej formie - absolutnie nie, bo to by oznaczało największy paraliż w mieście.
Pomijam, że - dziwię się samemu sobie, gdy to piszę - na Puławskiej najlepszy byłby tramwaj między jezdniami i 3 pasy tak jak obecnie.
Tak koronny argument. Rzecz w tym, że w interesie dojeżdżających do centrum jest to, aby do autobusu przesiedli się także ci, których stać na codzienne używanie samochodu. Buspas jest pierwszym warunkiem, aby to osiągnąć.BJ pisze: Mieszkam tu i mogę zapewnić - kto się miał przesiąść do autobusu (czytaj: kogo nie stać na samochód/kogo nie stać na utrzymanie samochodu poprzez codzienne jego używanie) już się do niego przesiadł.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Dokładnie tak. Warszawa nie ma żadnego interesu, żeby tyle ludzi wjeżdżało Puławską samochodami. Żadnego.
Układ jest prosty - zabieramy jeden pas, czyli możliwość wjazdu dla ok. 1000 samochodów (wszak Puławska nie jest bezkolizyjna) i dorzucamy te 15-20 kursów przegubowców na godzinę i kierunek. Nawet tylko w granicach miasta, jeśli Piaseczno nie chce sobie zapłacić za ich przedłużenie...
I żeby nie było - to już się w przeszłości zdarzało, buspas do Naruciaka powstał wyłącznie po to, by ograniczyć presję samochodów na Śródmieście. Kiedyś u IR ludzie myśleli, teraz mają kochającego samochody wysokiej klasy naukowca i im nie wolno.

Układ jest prosty - zabieramy jeden pas, czyli możliwość wjazdu dla ok. 1000 samochodów (wszak Puławska nie jest bezkolizyjna) i dorzucamy te 15-20 kursów przegubowców na godzinę i kierunek. Nawet tylko w granicach miasta, jeśli Piaseczno nie chce sobie zapłacić za ich przedłużenie...
I żeby nie było - to już się w przeszłości zdarzało, buspas do Naruciaka powstał wyłącznie po to, by ograniczyć presję samochodów na Śródmieście. Kiedyś u IR ludzie myśleli, teraz mają kochającego samochody wysokiej klasy naukowca i im nie wolno.
Może chodzi o paraliż miasta Piaseczna?zzz pisze:w jaki sposob ograniczenie wlotu do miasta, moze spowodowac paraliz w miescie ?BJ pisze:absolutnie nie, bo to by oznaczało największy paraliż w mieście.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Chodzi o najwiekszy korek w calej Warszawie. Ciezko to wywnioskowac.
Trzeba miec nadzieje, ze BUS-PAS powstanie z wykorzystaniem pobocza.
Aby to mialo sens w praktyce, a nie tylko teorii, czego mistrzami sa niektorzy uzytkownicy Wawkomu, w kier. Centrum Warszawy powinien on obowiazywac tylko od 6 do 11, a w kier. Piaseczna od 13 do 20.
Trzeba miec nadzieje, ze BUS-PAS powstanie z wykorzystaniem pobocza.
Aby to mialo sens w praktyce, a nie tylko teorii, czego mistrzami sa niektorzy uzytkownicy Wawkomu, w kier. Centrum Warszawy powinien on obowiazywac tylko od 6 do 11, a w kier. Piaseczna od 13 do 20.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36146
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
No chyba ciężko, skoro nie udało się nikomu oprócz ciebie.BJ pisze:Chodzi o najwiekszy korek w calej Warszawie. Ciezko to wywnioskowac.
Największy korek w mieście? Na pewno. Ale nie w Warszawie.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow