: 07 paź 2006, 19:25
w teorii: konkurencjajasiu pisze:ATSD, czy ktoś jest w stanie wskazać mi 1 (jedną) korzyść wynikającą z istnienia spółeczki IC?
w praktyce: jednak szybsze połączenia od PR, szczególnie na południe (Kraków, Katowice).
w teorii: konkurencjajasiu pisze:ATSD, czy ktoś jest w stanie wskazać mi 1 (jedną) korzyść wynikającą z istnienia spółeczki IC?
bo z pewnością nie na północ...bohun pisze:w praktyce: jednak szybsze połączenia od PR, szczególnie na południe (Kraków, Katowice).
Czy uważasz, że gdyby nie było podziału na spółki, nie byłoby szybkich pociągów z dziewiątkami? Pytanie było nie o przewagę IC nad PR, a sens WYDZIELENIA spółki IC.bohun pisze:w praktyce: jednak szybsze połączenia od PR, szczególnie na południe (Kraków, Katowice).
A co z "darmowym" soczkiem/kawą/herbatą i piernikiem?Fikander pisze:Czy uważasz, że gdyby nie było podziału na spółki, nie byłoby szybkich pociągów z dziewiątkami? Pytanie było nie o przewagę IC nad PR, a sens WYDZIELENIA spółki IC.
Rynek Kolejowy pisze:PKP IC zainwestują w nowy tabor
PKP IC mają w planach duże wydatki na tabor. W ciągu najbliższych 3-4 lat chcą zmodernizować 275 wagonów i zakupić 20 nowych. Pojawił się pomysł, aby zamiast kupować oddzielnie lokomotywy i wagony, zainwestować w składy zespolone, czyli dwa w jednym.
- Finalizujemy podpisanie umowy z Politechniką Śląską na wykonanie analizy opłacalności takiego rozwiązania. Decyzję w tej sprawie musimy podjąć do końca roku - mówi Czesław Warsewicz, p.o. prezesa PKP IC.
Jego zdaniem, spółka powinna zdecydować się na taką inwestycję, żeby skutecznie konkurować z zachodnimi przewoźnikami na polskim rynku. Ma się on otworzyć dla nich już za dwa lata.
- Sytuacja finansowa firmy jest dobra i trzeba to wykorzystać. Nie uciekniemy od podobnych rozwiązań. Składy zespolone mają mnóstwo zalet: większą prędkość, wyższy komfort, niższe koszty eksploatacji i serwisu oraz konkurencyjną cenę - wylicza p.o. prezesa.
Spółka może kupić 8-10 składów, a nawet 12. Średni koszt zakupu składu, w zależności od typu, prędkości i producenta, wynosi 18-20 mln EUR. Tymczasem nowa lokomotywa kosztuje 4-5 mln EUR, a wagon 1 mln EUR.
(źródło: Puls Biznesu, 10 października 2006)
Nigdy nie mów nigdyinż. Glonojad pisze:Nie przesadzałbym - np. linia do Poznania, nigdy na więcej niż 160/h nie będzie,
To prawda. W końcu technika nie zna słowa niemożliwe, zna za to słowo drogiePiotrek pisze:Nigdy nie mów nigdyinż. Glonojad pisze:Nie przesadzałbym - np. linia do Poznania, nigdy na więcej niż 160/h nie będzie,
10 czy 12 loków to do obsługi Poznania pewnie akurat właśnie...Najlepiej to kupować trochę tego, trochę tego
Nie no wiadomo, że wagony są dużo "elastyczniejsze", bo możesz podłączyć tyle na ile jest zapotrzebowanie. Ale również trzeba iść z duchem czasu, dlategoż takie składy również są nam potrzebne, chociażby na niektóre kursy.R-9 Chełmska pisze:IMO ze względu na elastyczność, wspomnianą przez inż.Glonojada należy kupować wagony.