Strona 9 z 12

: 19 sty 2007, 20:53
autor: pawcio
Jasne. Winni są kierowcy. Sęk w tym, że to podważa zaufanie do wszystkich strzałkowców.

: 19 sty 2007, 21:03
autor: Glonojad
Kurde, przecież oczywistym jest, że trzeba brać pod uwagę zachowania innych kierowców, bo przecież cmentarze są pełne tych, którzy mieli pierwszeństwo. Ale co innego być czujnym na złamanie przepisów przez innych kiermanów, a co innego - zakładać że strzałka celowo prowadzi ruch kolizyjny w momencie, gdy przepisy są jasne.

: 19 sty 2007, 21:07
autor: pawcio
A co mi z tego, że przepisy są jasne, jeżeli nie wszyscy ich przestrzegają. Nie ma wówczas zaufania do strzałkowca, a więc i drożność przejazdu się zminiejsza (bo jadę przecież wolniej, by móc w razie czego zareagować).

: 19 sty 2007, 21:29
autor: Rosa
Przepisy są jasne ale co z tego jak na tym skrzyzowaniu "od zawsze" się zawracało. Kiedys było mozna a teraz nie i to nie dlatego że jakies nowe znaki postawili a tylko dlatego że ułatwiono skręt w Fieldorfa.
Kierowca który nie siedzi w internecie i nie sledzi nowinek nie ma zielonego pojęcia że na zielonej strzałce nie wolno zawracać.
Inna sprawa to koniecznośc przebudowy tego skzyżowania gdzie obecnie te 2 pasy do skrętu w prawo z Fieldorfa w Ostrobramską sa całkowicie niepotrzebne za to przydałby się albo Buspas do jazdy na wprost (i tak lewy pas do skrętu w prawo jest często wykorzystywany w tym celu) albo dodatkowy pas do skrętu w lewo (i oczywiście ponowna zmiana ustawienia świateł)

: 21 sty 2007, 10:45
autor: JaBaal
Rosa pisze:Kierowca który nie siedzi w internecie i nie sledzi nowinek nie ma zielonego pojęcia że na zielonej strzałce nie wolno zawracać.
:shock: Tzn. jak mam światła w kształcie strzałek w lewo, a nie mam znaku zakazu zawracania to mimo tego braku zakazu zawracanie jest zabronione? Naprawdę nie wiedziałem. Czyli przykładowo jadąc Alejami Jerozolimskimi w stronę Warszawy nie wolno zawracać na skrzyżowaniu z ul. Starodęby (Leroy Merlin)?
Dowiaduję się o tym dopiero od Was, a przecież 'siedzę w internecie'... Nie jestem pewnie jedynym takim blachosmrodziarzem :-?

: 21 sty 2007, 11:47
autor: pawcio
Dokładnie. Jeżeli na sygnalizatorze masz strzałki określające dopuszczone kierunki jazdy, to wolno Ci pojechać tylko w tych kierunkach. Dlatego na wielu nowopowstających sygnalizacjach na lewoskrętach masz takie dziwne strzałki "w lewo i w dół" (np. na Targowej przy Ząbkowskiej). Nie dotyczy to strzałki warunkowego skrętu.

: 21 sty 2007, 12:33
autor: JaBaal
No, skoro tego nie wiedziałem, to myślę, że nie jestem osamotniony w niewiedzy. Czy w takim razie nie przydałoby się powiesić na takich skrzyżowaniach zwykłych zakazów zawracania? Koszt jak myślę niewielki, a 'zysk komunikacyjny' znaczny.

: 21 sty 2007, 12:43
autor: inflancka2828
JaBaal pisze:Czy w takim razie nie przydałoby się powiesić na takich skrzyżowaniach zwykłych zakazów zawracania?
Po co? Im mniej znaków, tym większa szansa, że kierowca właściwie zinterpretuje te już stojące. A sygnalizator kierunkowy zezwala na jazdę w kierunku wskazanym strzałką i oznacza bezkolizyjną drogę. Więc w czym problem?

: 21 sty 2007, 13:13
autor: Rosa
inflancka2828 pisze: Więc w czym problem?
W tym że pewnie z 80 % kierowców tego nie wie :)
Ja mimo iz znam ten przepis byłem niedawno bardzo zdziwiony jak zobaczyłem "dziwne" strzałki na Wale Miedzieszyńskim i dobrą chwilę mi zajeło zanim się zorientowalem co one oznaczają.

: 21 sty 2007, 13:32
autor: fraktal
Przecież takie pytanie jest na egzaminie teoretycznym (o zawracanie na sygnalizatorze kierunkowym). Jeśli 80 proc. kierowców tego nie wie, to znaczy, że nie znają teorii.
pawcio pisze:Bardzo proszę. Przykład, że strzałkowcom nie należy wierzyć:
Skrzyżowanie Ostrobramskiej, Fiedorfa i Zamienieckiej. Obecnie lewoskręty z Ostrobramskiej są na wydzielonych podfazach ze strzłkowcami, więc teoretycznie obowiązuje zakaz zawracania. Teoretycznie, bo kierowcy albo o tym przepisie nie wiedzą (nie jest on chyba najstarszy), albo go regularnie ignorują.

: 21 sty 2007, 14:14
autor: Rosa
fraktal pisze:Przecież takie pytanie jest na egzaminie teoretycznym (o zawracanie na sygnalizatorze kierunkowym). Jeśli 80 proc. kierowców tego nie wie, to znaczy, że nie znają teorii.
Nie wszyscy zdawali egzamin w ciągu ostatnich kilku lat.

: 22 sty 2007, 13:24
autor: Glonojad
Nieznajomość prawa nie jest usprawiedliwieniem...

Poza tym, jest różnica między fazą " w lewo" i fazą "w lewo i zawrotka" - ta druga wymaga równolegle zamknięcia ruchu na dwóch przejściach dla pieszych, oraz na prawoskręcie "odpowiadającym" lewoskrętowi.

: 22 sty 2007, 13:55
autor: Rosa
Ale tu nie chodzi o to czy ktos zna czy nie zna przepisów, a raczej o to że gdyby ktos slepo ufał wszelkim znakom, zielonym strzałkom itp to prędzej czy później zginął by smiercią tragiczną. Stąd częsty (i słuszny) moment zawahania przed wjazdem na skrzyzowania i stąd moga wynikać te problemy na Górczewskiej gdzie każdy woli się jednak upewnic czy nie wjeżdża pod tramwaj.

: 22 sty 2007, 14:07
autor: Dennis
Rzekłbym, że kwestia jest raczej w ograniczonym zaufaniu nie do oznakowania, czy sygnalizacji, tylko właśnie do współużytkowników dróg. Nie mylmy tych dwóch pojęć :!:

: 22 sty 2007, 14:19
autor: Rosa
Dennis pisze:Rzekłbym, że kwestia jest raczej w ograniczonym zaufaniu nie do oznakowania, czy sygnalizacji, tylko właśnie do współużytkowników dróg. Nie mylmy tych dwóch pojęć :!:
Powiedziałbym że ZARÓWNO do oznakowania jak i współużytkowników. :D