marcin3001 pisze:Moim zdaniem cmentarne Cxx, zastępcze Zxx i po kłopocie..

Jeśli ZTM i tak już wkracza w oznaczenia literowo-numerowe, to ten pomysł jest całkiem niegłupi. Po literach pasażerowie mogliby poznawać, że są to jakieś nietypowe linie, co może bardziej skłaniałoby ich do zapoznania się z zasadami numeracji.
Piotrek pisze:Na zastępcze 6xx - dech nie trzeba będzie robić.
Oj Piotrek, wyobrażasz sobie czarną (lub raczej granatową) tablicę z białymi cyframi i nazwą krańca docelowego pod spodem?
Mimo wszystko skłaniałbym się osobiście do takiego rozwiązania:
1xx - linie dzienne całotygodniowe miejskie
2xx - linie dzienne całotygodniowe miejskie
3xx - linie dzienne okresowe miejskie
4xx - linie dzienne przyspieszone okresowe miejskie
5xx - linie dzienne przyspieszone miejskie
7xx - linie dzienne całotygodniowe podmiejskie
8xx - linie dzienne okresowe podmiejskie
E-x - linie dzienne ekspresowe miejskie
(te oznaczenia jednak na coś innego bym zmienił, na przykład właśnie na 6xx, choć też nie jestem do końca przekonany)
Cxx - linie dzienne cmentarne miejskie
Zxx - linie dzienne zastępcze miejskie
(argumentem za takim oznaczeniem jest choćby fakt, że w autobusach są wożone na wszelki wypadek tablice z literami Z)
Nxx - linie nocne wszelkiego rodzaju