Strona 9 z 48
: 08 sie 2007, 0:46
autor: jasiu
Ja bym pojechał 9-11 sierpnia na ten wspomniany Kwidzyn. Pora odpowiednia, bo pogoda jeszcze jest, do sesji poprawkowych

jeszcze trochę, a i pociągów więcej (sezonowych)
: 08 sie 2007, 8:25
autor: TLG
jasiu pisze:Ja bym pojechał 9-11 sierpnia na ten wspomniany Kwidzyn. Pora odpowiednia, bo pogoda jeszcze jest, do sesji poprawkowych jeszcze trochę, a i pociągów więcej (sezonowych)
No panie, termin trochę krótki jak na zorganizowanie wyjazdu.

: 08 sie 2007, 21:59
autor: jasiu
A więc ogłaszam - jeżeli nie przeszkodzi pogoda, zapraszam na rowerowe zaliczanie linii Legionowo Piaski-Wójtostwo-Nasielsk. Wyjazd w piątek, 10 sierpnia pociągiem KM "Słoneczny" do Nasielska
na razie 2 uczestników
1. jasiu
2. TLG
: 08 sie 2007, 22:15
autor: Colony
Szkoda, że jutro wyjeżdżam.

: 08 sie 2007, 23:34
autor: hafilip84
ja odpadam bo pracuję...
: 09 sie 2007, 9:11
autor: Bastian
Ja też, a trasa ciekawa...

: 24 sie 2007, 9:39
autor: jasiu
Jak tam, jest ktoś chętny na rower w sierpniu?
: 24 sie 2007, 15:49
autor: Solaris U10
Legionowo-Nasielsk czy coś innego?
: 24 sie 2007, 16:52
autor: jasiu
Legionowo-Nasielsk to już było
![;]](./images/smilies/krzywy.gif)
Myślałem o 2-3 dniowym wypadzie w okolice Kwidzyna albo Nysy śladem dawnych linii kolejowych. Możliwe że moge załatwić w Nysie darmowy nocleg
![;]](./images/smilies/krzywy.gif)
: 08 lip 2008, 13:09
autor: Paweł_K
Ja trochę z innej beczki, odgrzewam kotleta, ale z rowerami jak najbardziej związane. W Barcelonie (w której miałem okazję gościć ostatnio przez tydzień) miasto wpadło na kapitalny pomysł - pod nazwą "Bicing" udostępnia mieszkańcom rowery. W wielu punktach miasta (w centrum dość gęsto) ustawione są stojaki i w nich rowery - rower takowy ma z przodu coś a'la kosz na torbę/siatkę/plecak, spodnia rama kosza ma dwa metalowe bolce, które wkłada się w otwory na stojaku. Korzystanie z systemu jest proste - do czytnika przykłada sie kartę zbliżeniową, na ekranie wyświetla się numer stanowiska, z którego mamy odebrać rower. Bierzemy rower, jeździmy ile trzeba i odstawiamy go w jednym z wielu punktów na mieście. W ciągu dnia jeżdżą specjalne furgonetki z przyczepami, które wyrównują ilości rowerów w poszczególnych punktach. Każdy rower ma swój numer "taborowy", łącznie jest już ok 9.000 sztuk (pierwotnie było planowane na 3.000 ale potrzeby szybko zweryfikowały te liczby). Co ciekawe, rowery są złożone z części, które nie są kompatybilne z żądnym modelem oferowanym na rynku.
System jest własnością miasta i z jego budżetu jest finansowany (usługę wykonuje firma Clear Channel), jest traktowany jako uzupełnienie systemu komunikacji miejskiej.
Rejestracja w systemie kosztuje 24€ rocznie, pierwsze pół godziny korzystania jest za darmo, każde następne kosztuje 30 eurocentów (czyli ok 1 zł). Karty są spersonalizowane - trzeba wszak wiedzieć kto i skąd bierze rower i gdzie (czy) go potem odstawia.
W Barcelonie jest obecnie 128 kilometrów ścieżek rowerowych, w 2008 planowane jest otwarcie kolejnych 22 km. Co więcej, 53% ulic w BCN jest wyłączonych dla ruchu samochodowego - jest więc gdzie "poszaleć".
Po dwóch miesiącach zarejestrowało się 40.000 użytkowników, obecnie liczba ta przekroczyła już 100.000.
Taki system to przykład przyszłościowego myślenia władz miasta, a także dobrego wykorzystania warunków pogodowych - zimą temperatury rzadko spadają w dzień poniżej 10 stopni.
: 08 lip 2008, 19:51
autor: radeom
To sobie poszedłem na rower... Pada...
: 08 lip 2008, 20:21
autor: Frencher
: 08 lip 2008, 20:49
autor: reserved
Bardzo przepraszamy za debili którzy z podziwu godną zawziętością będą z pewnością niszczyć i przestawiać znaki.
Szczere...

: 08 lip 2008, 21:16
autor: Piotrek
W te wakacje to na razie pójście na dłuższy rower to jak gra w totka. Każdego dnia jest zajebiście gorąco, żeby potem co najmniej przez 30 minut lało jak z wiadra...
[ Dodano: 2008-07-08, 21:20 ]
Paweł_K pisze:W Barcelonie (w której miałem okazję gościć ostatnio przez tydzień) miasto wpadło na kapitalny pomysł - pod nazwą "Bicing" udostępnia mieszkańcom rowery.
Tak, to jest świetny pomysł. Zresztą takie podobne rowerki działają również w Amstedamie czy Wiedniu. Generalnie nie wiem czy by u nas coś takiego się przyjęło ze względu na właśnie kradzieże, czy też ogólnie pogodę. Na pewno przede wszystkim najpierw powinniśmy zacząć od ścieżek rowerowych w centrum miasta, no bo przecież gdzieś trzeba sensownie jeździć, a później od takich "wypożyczalni" gdzieś w śródmieściu. Bo właściwie tylko tam potrzebne są u nas takie wypożyczalnie. Przez warunki atmosferyczne u nas nigdy nie było czymś normalnym podróżowanie rowerem inaczej niż rekreacyjnie. Tam jest to również zwykły środek transportu dla pracujących etc. Nigdy nie zapomnę widoku właśnie w Barcelonie jak na takim rowerku jechał w smokingu biznesmen z teczką w koszyku, a na nogach miał japonki

: 09 lip 2008, 11:35
autor: kajo
Piotrek pisze:Przez warunki atmosferyczne u nas nigdy nie było czymś normalnym podróżowanie rowerem inaczej niż rekreacyjnie.
ja mam na to tylk jedną odpwiedź.
http://www.zm.org.pl/?a=nl_rower_zima