Strona 9 z 417
: 15 lut 2011, 20:45
autor: Jarek
Majusi pisze:Zobaczyłem rozwiązanie Targowej - "ciekawe". Kto będzie utrzymywał tą mnogość pętli, nie wspomnę już o tym, że brak mi tam jakieś logiki sterowania.
Też obawiam się, jak to będzie z niezawodnością tych układów. Im prostszy system, tym sprawniej działa. Może błąd zrobiliśmy akceptując takie propozycje? Czas pokaże. W najgorszym razie będziemy poprawiali.
: 15 lut 2011, 23:49
autor: MisiekK
Jarek pisze:Też obawiam się, jak to będzie z niezawodnością tych układów.
Nie przejmuj się. Na rondzie Waszyngtona z powodu awarii jednego detektora cykl stałoczasowy działa i czuje się dobrze już jakieś 3 miesiące otwierając nieużywane relacje tramwajowe w każdym obiegu..
: 17 lut 2011, 10:38
autor: Majusi
MisiekK pisze:[
Nie przejmuj się. Na rondzie Waszyngtona z powodu awarii jednego detektora cykl stałoczasowy działa i czuje się dobrze już jakieś 3 miesiące otwierając nieużywane relacje tramwajowe w każdym obiegu..
I to potwierdza to co pisałem wcześniej. Wystarczy jedna chociaż przy sprawnych i dobrze opłacanych a nie nawzajem walczących z sobą cenowo konserwatorów można taką awarię szybko usunąć. Ale pamiętajmy, że zgodnie z teorią niezawodności zawodność systemu jest iloczynem zawodności jego poszczególnych elementów.
: 17 lut 2011, 10:43
autor: MisiekK
Majusi pisze:I to potwierdza to co pisałem wcześniej. Wystarczy jedna chociaż przy sprawnych i dobrze opłacanych a nie nawzajem walczących z sobą cenowo konserwatorów można taką awarię szybko usunąć.
Wystarczy, że organ, który nadzoruje pracę konserwatorów stosuje zapisy o karach za brak usuwania awarii na czas - wtedy nie ma żadnego problemu z takimi cyrkami.
: 17 lut 2011, 10:45
autor: Majusi
Z tego co wiem stosuje, ale czasami są trudności obiektywne - np. pogoda itp.
: 17 lut 2011, 10:53
autor: MisiekK
Majusi pisze:Z tego co wiem stosuje, ale czasami są trudności obiektywne - np. pogoda itp.
Zaraz - 3 miesiące to wystarczająco długo na naprawę.
: 17 lut 2011, 20:01
autor: piotram
Delfino pisze:Stary Pinwin pisze:Północ - południe , jest trochę krótszy sygnał . Bez przekroczenia dozwolonej prędkości na krzyżakach drugi skład nie przejdzie . Jeżeli na patelni lub rondzie DwC stoi wóz NR , to tramy stoją od Starynkiewicza (w relacji zachód - wschód ) .
A nie można po prostu wydłużyć cyklu o te 5-10 sekund? Oczywiście zrekompensować to takim samym wydłużeniem dla kierunku poprzecznego. Czas oczekiwania średnio wydłuży się o połowę tego, co dla rozkładu nie ma znaczenia, a przepustowość wzrośnie.
Jeśli wydłużać, to fazę dla T i przy okazji skrócić dla strzałek do skrętów - one i tak są jakoś strasznie nienaturalnie rozwleczone (np. ok.40 s przy tylko 12 s dla T) i generalnie skręt samochodowy i tak się blokuje przez zbyt wczesne otwarcie.
: 19 lut 2011, 1:34
autor: Majusi
Pamiętaj, że jest to związane z całym ciągiem Aleji. I tak go już wydłużyli do 110".
: 21 lut 2011, 10:22
autor: piotram
Majusi pisze:Pamiętaj, że jest to związane z całym ciągiem Aleji. I tak go już wydłużyli do 110".
A nie 2 minuty już? Tak mi się wydawało.
Chodzi mi o to, że przy tak długim czasie "akumulacji" nie jest on w pełni wykorzystywany - po jego "wypełnieniu się" pojazdy na rondzie (przed skrętem) stoją przez kilka-kilkanaście sekund, aż zwolni się po otwarciu zjazdów. Po co? Lepiej oddać te kilka sekund tramwajom, przyda im się na pewno.
: 21 lut 2011, 14:26
autor: Majusi
piotram pisze:
A nie 2 minuty już? Tak mi się wydawało.
Chodzi mi o to, że przy tak długim czasie "akumulacji" nie jest on w pełni wykorzystywany - po jego "wypełnieniu się" pojazdy na rondzie (przed skrętem) stoją przez kilka-kilkanaście sekund, aż zwolni się po otwarciu zjazdów. Po co? Lepiej oddać te kilka sekund tramwajom, przyda im się na pewno.
Z tego co wiem to tramwaje są wykorzystane na maksa (te pojazdy w akumulacji czekają aż zakończy się faza dla T). Krótki czas otwarcia dla T związany jest z dużym prawdopodobieństwem z międzyzielonymi dla T (nie zatrzymuje się na środku ronda). Inną sprawą jest wydzielenie faz dla lewoskrętów, gdyby ich nie zastosowano a przyjęto rozwiązanie z Waszyngtona to może parę sekund dało by się zaoszczędzić dla faz głównych czyli T też.
[ Dodano: |21 Lut 2011|, 2011 14:28 ]
Już nie mówiąc o tym, że rozwiązanie z fazą w lewo na rondzie nic nie daje ponieważ gdy dostają pojazdy zielone i tak nie stają na torowisku, chyba że ci co wiedzą o tym, że T ma już czerwone. Dla innych nie jest to takie oczywiste.
: 21 lut 2011, 16:23
autor: Jarek
Majusi pisze:Już nie mówiąc o tym, że rozwiązanie z fazą w lewo na rondzie nic nie daje ponieważ gdy dostają pojazdy zielone i tak nie stają na torowisku, chyba że ci co wiedzą o tym, że T ma już czerwone. Dla innych nie jest to takie oczywiste.
No tak, ale jak tam zamontować maszty, by zadziałało rozwiązanie z ronda Waszyngtona? Wszędzie przejścia podziemne, tunele, itp. Gdzie więc posadowić maszt? Ja nie wiem.
: 21 lut 2011, 21:00
autor: Glonojad
Skoro czasówki mogą stać na trojakach, to może jakiś płaski, ale masywny fundament dałby radę. Zresztą czy musi być maszt? To pas do skrętu w lewo, nie mogą być po prostu dwa zespoły lamp na wspólnym słupku?
: 22 lut 2011, 6:43
autor: pawcio
A nie ma obowiązku, bo przy lewoskrętach jeden zespół nad jezdnią? Bo z dwoma zespołami sygnalizatorów po lewej stronie się jeszcze nie spotkałem, a z zespołem dla lewoskrętu przy prawej krawędzi jezdni wielokrotnie. Zauważ, że nawet na trambuspasie światła dla autobusów wiszą zawsze nad jezdnią, choć mogłyby po lewej stronie razem z tramwajowymi.
: 22 lut 2011, 13:41
autor: piotram
Majusi pisze:
Z tego co wiem to tramwaje są wykorzystane na maksa (te pojazdy w akumulacji czekają aż zakończy się faza dla T).
Chyba nie za bardzo kumasz o co mi chodzi. Chodzi o czas akumulacji
po skręcie i przed zjazdem z ronda, czyli już po przejechaniu tramwajów. On jest za długi, często zapala się taki dziwny układ że dla T jest 10 sekund na wlocie, a skręt kierunkowy aut aż prawie 40 sekund. W 10 sekund dwóm tramwajom jest bardzo ciężko wjechać.
Chociaż ja też bym wolał rozwiązanie waszyngtona, z krótszymi całymi cyklami.
: 09 mar 2011, 14:29
autor: Bywalec
Tramwaje pojadą szybciej?
tvnwarszawa.pl pisze:Są w Warszawie skrzyżowania, na których czerwone światło zatrzymuje tramwaje nawet na 2,5 minuty. - Można to zmienić - przekonują przedstawiciele Stowarzyszenia SISKOM i stawiają urzędników przed poważnym wyzwaniem.
- Strategia Zrównoważonego Rozwoju Transportu , która została przyjęta w 2009 roku, nakłada na ratusz obowiązek uprzywilejowania komunikacji miejskiej – przypomina w "Witaj Warszawo" Łukasz Oleszczuk z SISKOM. – Tramwaj ma jak najkrócej stać na skrzyżowaniu – dodaje.
Tramwaj stoi
- Są tymczasem takie miejsca, np. na Powstańców Śląskich, czy przy Galerii Mokotów, gdzie piesi i samochody mają zielone światło, a jadący w tą samą stronę tramwaj musi stać na czerwonym – ubolewa Jan Jakiel z SISKOM. i proponuje proste, nie wymagające skomplikowanych obliczeń rozwiązanie.
- W wielu miejscach wystarczy stanąć ze stoperem i zmierzyć jak długi powinien byś sygnał zielony. Potem wystarczy już tylko zmienić program sygnalizacji. W ten sposób można zyskać nawet dwie minuty – wyjaśnia.
80 mln oszczędności
Można to zrobić bez strat dla samochodów – przekonuje Oleszczuk. Podniesienie średniej prędkości tramwajów z 15 km/h do 25 km/h daje oszczędności, według danych ZTM, nawet 80 mln złotych - dodaje.
Eksperci z SISKOM będą dziś przekonywać do swoich propozycji miejskich urzedników, m.in.: miejskiego inżyniera ruchu Janusza Galasa i dyrektora Zarządu Dróg Miejskich Grażynę Lendzion.
- Chcemy przedstawić kilka skrzyżowań na których jest problem. Od ratusza oczekujemy deklaracji, że sytuacja będzie się poprawiać – mówi Oleszczuk. Propozycji jest jednak więcej. Szczegóły mamy poznać jeszcze dziś.