Strona 9 z 47
: 08 wrz 2010, 20:27
autor: reserved
dzidek pisze:Nawet jeśli mi nie podziękuje to zrozumiem bo w końcu w tym kraju kulturalne zachowanie jest czymś rzadko spotykanym.
Ok... jedziesz przegubowym autobusem. Poczekasz na pasażera zostawiając mu otwarte ostatnie drzwi z tyłu. Jak ma pasażer podziękować? Ma lecieć do przodu i podziękować? Ma krzyczeć?
: 08 wrz 2010, 20:33
autor: Patryk2222
reserved pisze:dzidek pisze:Nawet jeśli mi nie podziękuje to zrozumiem bo w końcu w tym kraju kulturalne zachowanie jest czymś rzadko spotykanym.
Ok... jedziesz przegubowym autobusem. Poczekasz na pasażera zostawiając mu otwarte ostatnie drzwi z tyłu. Jak ma pasażer podziękować? Ma lecieć do przodu i podziękować? Ma krzyczeć?
Wystarczy że machnie do lusterka wsiadając.
: 08 wrz 2010, 20:33
autor: Szeregowy_Równoległy
Ma pomachać. Kiwnąć głową nawet. W lusterku to widać. Jak wpuszczam taką spóźnioną pierdołę to zawsze patrzę w lustrze czy dziękuje czy nie.
: 08 wrz 2010, 20:34
autor: JKTpl
reserved pisze:Jak ma pasażer podziękować? Ma lecieć do przodu i podziękować? Ma krzyczeć?
Rączkę wysoko do lusterka przy wsiadaniu. Polecam.
: 08 wrz 2010, 20:36
autor: reserved
Tak, ale ja mam zwykle zwyczaj dopiero dziękować, gdy już mnie wpuści. Czyli jak wejdę do środka. Zresztą zwykle ludzie dziękują komuś, kogo widzą np. w przednim lusterku, a jak mogę zobaczyć kierowcę z zewnątrz przy tylnych drzwiach...
: 08 wrz 2010, 20:39
autor: Patryk2222
reserved pisze:Tak, ale ja mam zwykle zwyczaj dopiero dziękować, gdy już mnie wpuści. Czyli jak wejdę do środka. Zresztą zwykle ludzie dziękują komuś, kogo widzą np. w przednim lusterku, a jak mogę zobaczyć kierowcę z zewnątrz przy tylnych drzwiach...
A jak będziesz kiedyś jeździł samochodem to wysiądziesz i pójdziesz podziękować czy poprostu machniesz ręką?
: 08 wrz 2010, 21:05
autor: Szeregowy_Równoległy
reserved pisze:Tak, ale ja mam zwykle zwyczaj dopiero dziękować, gdy już mnie wpuści. Czyli jak wejdę do środka. Zresztą zwykle ludzie dziękują komuś, kogo widzą np. w przednim lusterku, a jak mogę zobaczyć kierowcę z zewnątrz przy tylnych drzwiach...
A kto ci każe machać z zewnątrz? Wchodzisz do wozu i wtedy dziękujesz. To proste, poćwicz na krańcu na sucho

: 08 wrz 2010, 21:27
autor: reserved
Patryk2222 pisze:A jak będziesz kiedyś jeździł samochodem to wysiądziesz i pójdziesz podziękować czy poprostu machniesz ręką?
Nie no ale to jest inna sytuacja. Idac do kierowcy w autobusie nie blokujesz ruchu.
Swoją drogą ja się przyznam, że jest mi głupio, bo jakiś czas temu szedłem na 208. Kierowca poczekał na przystanku KOROTYŃSKIEGO aż dobiegnę ze skrzyżowania do autobusu. Aż się zdziwiłem bo nie biegłem na jego widoku tylko między samochodami i zasłonięty drzewami. A ponieważ wcześniej się trochę napiłem i nie czułem się w nogach najlepiej (

) to dobiegłem do autobusu, wsiadłem i nie podziękowałem nawet kierowcy za to, że tyle poczekał. Aczkolwiek kierowca z pewnością mnie zna z widzenia (w końcu widział mnie setki razy w autobusie), więc pewnie nie pomyślał sobie jakoś źle o mnie.

: 08 wrz 2010, 21:28
autor: reserved
Szeregowy_Równoległy pisze:To proste, poćwicz na krańcu na sucho

Jak miałem jeszcze jazdy to instruktor powtarzał, że źle robię ruch ręką gdy kogoś przepuszczam i że to wygląda jakbym tak na niego groźnie wymachiwał że co on robi. I mówił tez żebym poćwiczył sobie kiedyś te ruchy.
Edit: O... nie łączy postów?

: 09 wrz 2010, 0:48
autor: MeWa
...widać tylko MeWa ostał się nierozpity

: 09 wrz 2010, 0:58
autor: dzidek
MeWa pisze:...widać tylko MeWa ostał się nierozpity

Hehe

MeWa podtrzymuje honor tego forum
Patryk2222 pisze:reserved pisze:
Ok... jedziesz przegubowym autobusem. Poczekasz na pasażera zostawiając mu otwarte ostatnie drzwi z tyłu. Jak ma pasażer podziękować? Ma lecieć do przodu i podziękować? Ma krzyczeć?
Wystarczy że machnie do lusterka wsiadając.
Dokładnie! Wchodzisz na schodek i w tym czasie podnosisz rękę. Ewentualnie jak nie ma dużego tłoku to kiwniesz w środku ręką. To nie tak dużo a w zupełności starcza

: 09 wrz 2010, 2:38
autor: Premo
Wczoraj miałem z koleżanką bardzo nieprzyjemną sytuację. Jechaliśmy parówą i trochę się zagadaliśmy. Gdy tramwaj zatrzymał się na przystanku dopiero zauważyliśmy że musimy wysiąść. Mi udało się wysiąść, koleżankę natomiast przycięto drzwiami. Wiadomo że parówa nie ma żadnych systemów zabezpieczeń i przycięcie drzwiami jest dosyć bolesne. Nie byłoby to nic nadzwyczajnego gdyby motorniczy użył wcześniej sygnału zamykania drzwi. Tego sygnału po prostu nie było. Motorniczemu po prostu nie chciało się użyć dzwonka. Dzwonek nie był uszkodzony. Motorniczy wcześniej używał go pokazać jak bardzo chce ruszyć z przystanku tylko pasażerowie mu nie pozwalają
: 09 wrz 2010, 8:16
autor: Domino2001
Zależy czy w Twoim tramwaju był tłok i czy w drugim wagonie byliście. Mógł Was nie widzieć. Być może motorniczy też już długo czekał na przystanku i nikt nie wysiadał/wsiadał i zamknął drzwi bez dzwonka. Zgodzę się z Tobą, że motorniczowie coraz rzadziej stosują dzwonki sygnalizujące zamiar zamknięcia drzwi.
Ale... O dziwo w pesach też to się zdarza. Tu myślałem, że dźwięk za każdym razem automatycznie się załącza przy zamykaniu drzwi.
: 09 wrz 2010, 9:19
autor: MichalJ
Dzwonki to zawsze były używane do poganiania wysiadających, dużo częściej niż zgodnie z oficjalnym przeznaczeniem.
: 09 wrz 2010, 12:00
autor: Premo
Domino2001 pisze:Być może motorniczy też już długo czekał na przystanku i nikt nie wysiadał/wsiadał i zamknął drzwi bez dzwonka.
Jak trzeba być leniwym żeby nie wcisnąć jednego przycisku. Nie ma w tym wypadku żadnego usprawiedliwienia. A jeśli pojazd ma niesprawny sygnał to nie powinien być wysyłany w trasę. Ale w tym wypadku sygnał działał