Premo pisze:RobertD pisze:Ludzie się z samochodów do niej nie przesiądą.
A spójrz co się dzieje przed stacjami w wielu podwarszawskich miejscowościach. Potem dopiero zacznij się wypowiadać.
W latach 80-tych mój kolega z Brwinowa nie raz nie przychodził na pierwszą lekcję, bo ... nie mógł wsiąść do pociągu. Już wtedy tak to wyglądało. Czy chcesz powiedzieć, że te tłumy, to ci, co się przesiedli z samochodów do kolei? Kiedyś kolej jeszcze miała swoje bilety i jakiś mimo wszystko był związek z popytem. Więcej ludzi na peronie - więcej biletów - więcej pieniędzy. A teraz dostają kasę na podstawie umowy z ZTM. I zgadnij co się dzieje. Więcej ludzi na stacji Ursus czy Włochy? Dodatkowe koszty, nie przewidziane w umowie. Dodatkowy pasażer to w takiej sytuacji nie zyski, tylko straty.
Znalazłem taki artykuł:
http://www.mazowieckie.com.pl/site.php5 ... 4/355.html. Może zacytuję jeden z komentarzy do artykułu:
"Wspólny bilet do Grodziska
Nie łudźmy się - odcinek do Grodziska jest jednym z najbardziej dochodowych dla Kolei Mazowieckich i jednym z najbardziej obłożonych przewozami. Byłoby naiwnością sądzić, że KM, jak każda spółka, nastawione, na zysk, zrezygnują z wielkich dochodów, jakie przynosi ta linia i pozwoli jeździć pasażerom z Grodziska na kartę miejską. Ewentualnie, lokalne samorządy musiałyby dofinansować takie przedsięwzięcie w takiej wysokości, aby zrekompensować kolejom utracone dochody. Kwota dofinansowania musiałaby być na tyle duża, że trudno przypuszczać ,aby było to możliwe"
I to jest dokładnie mój punkt widzenia na wspólny bilet.
Jeździłem WKD w 1998-2002 roku. WKD z Łopuszańskiej do Centrum jeździ 10-11 minut. Autobus wtedy jeździł... szkoda gadać, jakieś 50 minut. Wybór był oczywisty. A to, że jest osobny bilet, droższy od biletu ZTM? Ani mnie ani nikomu z moich znajomych to nie przeszkadzało.