Strona 82 z 127

: 20 gru 2010, 21:38
autor: florekf
Może jeszcze niech się Skierniewice i Łowicz dołączą! Warszawę widzę wielką...

: 20 gru 2010, 21:42
autor: Dęboszczak
I tak zapłacą każdą kwotę bo inaczej Burmistrzowie/Prezydenci nie dostaną zielonego światła na następną kadencję.

: 20 gru 2010, 22:12
autor: JKTpl
Dęboszczak pisze:I tak zapłacą każdą kwotę bo inaczej Burmistrzowie/Prezydenci nie dostaną zielonego światła na następną kadencję.
Wybory już były, można świrować ;]
Na miesiąc przed wyborami w 2014 wymyślą jakiś wykręt.

: 21 gru 2010, 2:15
autor: TOMEK
Przecież Grodzisk, Jaktorów, Żyrardów, Podkowa Leśna nie są objęte wspólnym biletem, więc o co im chodzi :?: =;

: 21 gru 2010, 23:18
autor: Michał J
Ale jak się pewnie domyślasz, chcą być. Żyrardów?! No jeszcze czego...
A w kwestii wspólnego biletu na WKD, jestem jak najbardziej przeciwny.

: 15 lut 2011, 2:47
autor: Bernard
Obrazek

Grupa z Wołomina trzęsie wspólnym biletem

KSystem wspólnego biletu się chwieje. Wołomin, Kobyłka, Zielonka i Ząbki rozważają wystąpienie z systemu. Chodzi o pieniądze.


Pasażerowie z Wołomina mogą dojechać z kartą miejską pociągiem do Dw. Wileńskiego, a tu przesiąść się np. do tramwaju – bez kupowania nowego biletu. To wygoda, która kosztuje. Za respektowanie karty miejskiej w pociągach Koleje Mazowieckie, które podlegają marszałkowi Adamowi Struzikowi, pobierają opłaty od Zarządu Transportu Miejskiego Hanny Gronkiewicz-Waltz. Ten ostatni ściąga zaś pieniądze od gmin, które korzystają z komunikacji podmiejskiej.

Wołomin, Kobyłka, Zielonka i Ząbki płacą za to Warszawie rocznie ponad 6 mln zł. Dla zmagających się z kryzysem gmin to duży wydatek. Właśnie dlatego w Wołominie doszło wczoraj do narady wszystkich gmin wzdłuż linii do Tłuszcza.

– Od ZTM otrzymaliśmy sygnał, że w 2011 roku mamy wygospodarować na wspólny bilet 2 mln zł – mówi burmistrz Wołomina Ryszard Madziar. – Za te pieniądze moglibyśmy np. wyremontować ul. Moniuszki, która została wykreślona z planów inwestycyjnych z powodu oszczędności.

– Potrzebujemy pieniędzy m.in. na inwestycje w kanalizację deszczową i meliorację – mówi burmistrz Kobyłki Robert Roguski. – Liczymy na zmniejszenie opłat pobieranych przez ZTM – deklaruje.

Samorządowcy kwestionują metodologię wyliczeń ZTM – cenę za każdy kilometr z pasażerami i sposób podziału kosztów. Wczoraj w Wołominie postanowili powołać wspólną grupa, która ma sprawdzić wyliczenia i poszukać oszczędności.

W czwartek przedstawiciele „grupy z Wołomina” spotkają się z dyr. ZTM Leszkiem Rutą. – Liczymy na kompromis. W razie fiaska rozważamy wystąpienie z systemu wspólnego biletu – mówi burmistrz Madziar.

Wspólnym biletem objęte jest 29 podwarszawskich gmin, z czego do 15 docierają pociągi – Kolei Mazowieckich, SKM albo WKD. W 2010 roku gminy zapłaciły łącznie Warszawie 36 mln zł.

Władze stolicy przekonują, że to i tak stawka ulgowa. Dana gmina podwarszawska pokrywa dziś od 20 do 40 proc. kosztów komunikacji podmiejskiej (tylko na swoim terenie). Pozostałych 60-80 proc. płaci Warszawa. ZTM chce ujednolicić zasady i wszędzie podnieść próg udziału gmin do 40 proc.

– Koszty z każdym rokiem rosną. Komunikacja miejska i podmiejska pochłonie w tym roku prawie 2 mld zł, a wpływy z biletów pokryją tylko 30 proc. tej kwoty – twierdzi rzecznik ZTM Igor Krajnow.

Obrazek
Do Ząbek dojeżdżamy ze wspólnym biletem w ramach pierwszej strefy. Zielonka, Kobyłka i Wołomin są w droższej strefie drugiej. Walczą o obniżenie kosztów, grożąc wycofaniem się z biletu. Bilet miał być wydłużony do Tłuszcza, ale ten też się waha.
http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/10, ... etem-.html

: 15 lut 2011, 10:05
autor: KwZ
Dana gmina podwarszawska pokrywa dziś od 20 do 40 proc. kosztów komunikacji podmiejskiej (tylko na swoim terenie).
To gminy nie płacą 100% ceny wozokilometrów?
A i dużym i nieuwzględnianym kosztem jest utrzymanie infrastruktury :-$

: 15 lut 2011, 10:46
autor: MisiekK
Nie chcą? OK - niech wychodzą ze wspólnego biletu. Nocny z Wołomina do wycofania. Wybory dopiero za 3,5 roku, więc można pokazać swoim mieszkańcom, że ma się ich w nosie.

: 15 lut 2011, 11:49
autor: Michi
Piastów to dobitnie pokazuje, ze nie chce zbiorkomu u siebie :P
Bo jazdy ulica Sowinskiego sztywniakami nie zaliczylbym do przyjemnych ](*,)

: 15 lut 2011, 13:04
autor: Adam G.
MisiekK pisze:Nie chcą? OK - niech wychodzą ze wspólnego biletu. Nocny z Wołomina do wycofania. Wybory dopiero za 3,5 roku, więc można pokazać swoim mieszkańcom, że ma się ich w nosie.
Pytanie, na ile wyliczenia ZTMu są rzeczywiście odpowiednie, a niestety obawiam się że żaden z nas nie jest w stanie tego ocenić.

: 15 lut 2011, 19:01
autor: Czotyk
Michi pisze:Piastów to dobitnie pokazuje, ze nie chce zbiorkomu u siebie :razz:
A za pustawe Z-2 kto płaci? :>

: 15 lut 2011, 19:17
autor: primoż
Czotyk pisze:A za pustawe Z-2 kto płaci? :>
To jest element propagandy, że KM w Piastowie się nie opłaca :twisted:

: 16 lut 2011, 21:32
autor: Bywalec
"Zakładnicy" wspólnego biletu
tvnwarszawa.pl pisze:Nie chcą płacić więcej za wspólny bilet. Miejscowości na linii Wołomińskiej przekonują, że stały się zakładnikami Zarządu Transportu Miejskiego. - Nie możemy się wycofać, bo mieszkańcy już są przyzwyczajeni do wspólnego biletu - mówili w studiu "Miejskiego Reportera".
Z przedstawicielami ZTM mają zamiar spotkać się w czwartek. Wszystko z powodu podwyżek, jakie szykują dla nich urzędnicy z Warszawy.
- Samorządy zamawiają usługi komunikacyjne i muszą częściowo zapłacić, bo Warszawa nie może finansować komunikacji nie na swoim terenie - wyjaśnia procedury Igor Krajnow, rzecznik ZTM. - Teraz część gmin płaci 20 procent całości, inni 30, albo 40. Dążymy do tego, żeby wszyscy płacili 40 procent - dodaje.

3 miliony z 20
Władze podwarszawskich miejscowości odpowiadają, że część miejscowości nie stać na takie kwoty. - Ale jesteśmy zakładnikami ZTM. Nie możemy się wycofać, bo mieszkańcy już są przyzwyczajeni do wspólnego biletu - mówi Ryszard Madziar, burmistrz Wołomina. I przekonuje, że piłka jest po stronie ZTM.

Jak mówi burmistrz, inwestycje w Wołominie są na poziomie 20 mln zł, a na wspólny bilet miałby przeznaczać 3 mln zł rocznie.
Problem z jakością usług
- Teraz w przeliczeniu na jednego mieszkańca Wołomin wydaje 55 zł, a Warszawa 1,1 tys. zł. Dlaczego ja mam płacić za bilet mieszkańców innych gmin? - pytał z kolei Igor Sokołowski, prowadzący program.
- Nie będziemy się porównywali do Warszawy, ale żyjemy w symbiozie - mówi Robert Perkowski, burmistrz Ząbek. - Nasi mieszkańcy na tej linii stanowią 12 proc., a w przyszłym roku mamy dopłacać do biletu nawet 50 proc. Bez trwałego rozwiązania problemu, na przykład przez stworzenie metropolii warszawskiej, zawsze ktoś się będzie czuł poszkodowany - dodaje.
I zaznacza, że jest jeszcze jeden problem, z którym gminy na tej linii muszą sobie radzić. To jakość usług. - Duża część mieszkańców nie jest w stanie nawet wsiąść do pociągu. To jest między innymi kwestia za krótkich składów - przekonuje Perkowski.
ran/mz
17 lutego (CZWARTEK) Leszek Ruta będzie gościem Miejskiego Reportera po 18:20 w TVN Warszawa. Dyskusja będzie o problemach z wspólnym biletem w podwarszawskich gminach

: 17 lut 2011, 20:52
autor: Bernard
ZTM: wspólny bilet będzie, dogadamy się
Obrazek

Wspólny bilet trzeszczy

Wołomin i sąsiednie gminy po żmudnych negocjacjach zostają w systemie wspólnego biletu. Ale wysokość dopłat nie podoba się innym. Buntują się m.in. Pruszków i okolice.


Burmistrz Wołomina Ryszard Madziar wszedł wczoraj do gabinetu dyrektora Zarządu Transportu Miejskiego Leszka Ruty jako wysłannik samorządów wzdłuż linii PKP z Dworca Wileńskiego w kierunku Tłuszcza. Powód – Wołomin, Kobyłka, Zielonka i Ząbki płacą stolicy rocznie ponad 6 mln zł za wspólny bilet na pociągi Kolei Mazowieckich i autobus N62, a ZTM zarządził podwyżkę.

Przedstawiciele „grupy z Wołomina” tłumaczyli, że dla zmagających się z kryzysem gmin to duży wydatek. Sugerowali, że w razie rezygnacji ze wspólnego biletu Warszawę czeka najazd aut – i to w czasie budowy drugiej linii metra. ZTM używał w dyskusji argumentu rosnących kosztów funkcjonowania komunikacji miejskiej.

– Spotkanie zakończyło się kompromisem – twierdzi Andrzej Skwarek z ZTM. – Wspólny bilet na linii do Wołomina zostanie – potwierdza burmistrz Ryszard Madziar.

Dotarliśmy do szczegółów ustaleń. Dzisiaj samorządy na linii wołomińskiej finansują 33 proc. kosztów komunikacji na swoim terenie, resztę płaci stolica. ZTM żądał, żeby do końca 2013 r. ten wskaźnik doszedł do 40 proc. Wołomin z sąsiadami wynegocjowali wczoraj wydłużenie okresu niższych stawek do końca 2015 r.

Dla mieszkańców terenów wzdłuż linii wołomińskiej to dobra wiadomość. Nadal będą mogli z kartą miejską dojeżdżać pociągiem do Dw. Wileńskiego, a tu przesiadać się do tramwajów i autobusów – bez kupowania nowego biletu. Zwłaszcza że latem z powodu budowy metra Trasa W-Z zostanie zamknięta dla aut, a boczne pasy Radzymińskiej zamienią się w parking. Dla ZTM to nie koniec kłopotów. Musi się też zmagać z niezadowoleniem z powodu finansowania wspólnego biletu samorządów po drugiej stronie Warszawy – Pruszkowa, Piastowa, Brwinowa, Milanówka i Grodziska. Za bilety na pociągi Kolei Mazowieckich i SKM oraz autobusy linii nocnej N85 ZTM zażądał od Pruszkowa 2,5 mln zł.

– ZTM zszedł z tej kwoty do 2,1 mln zł. Problem jest zażegnany, ale tylko na rok. Co dalej, nie wiem – mówi wiceprezydent Pruszkowa Andrzej Kurzela.

Problemy z dopłatami do wspólnego biletu

Dzięki zawartemu kompromisowi ze wspólnym biletem mogą nadal jeździć do Warszawy mieszkańcy Ząbek (pierwsza strefa) oraz Zielonki, Kobyłki i Wołomina (strefa druga). Porozumieniem z ZTM w sprawie komunikacji podmiejskiej objęte są 29 gminy. Do 15 docierają pociągi – Kolei Mazowieckich, SKM albo WKD.

W 2010 r. gminy zapłaciły Warszawie z tego tytułu łącznie 36 mln zł. Najwięcej Piaseczno (6 mln zł), a najmniej Barczew – 160 tys. zł. Dana gmina podwarszawska pokrywa od 20 do 40 proc. kosztów komunikacji (tylko na swoim terenie). Pozostałych 60 – 80 proc. płaci Warszawa. Według wyliczeń ZTM, łączne koszty funkcjonowania komunikacji miejskiej i podmiejskiej wyniosą w tym roku 2 mld zł, a wpływy z biletów pokryją tylko 30 proc.
http://www.zw.com.pl/artykul/10,569210_ ... szczy.html

: 19 lut 2011, 19:11
autor: Bywalec
Walczą o wspólny bilet do... Łodzi
tvnwarszawa.pl pisze:Łódź - Warszawa wspólna sprawa. Takim tokiem myślenia podążają samorządowcy z obu miast. W pierwszej kolejności chcą wprowadzić pomiędzy Łodzią i Warszawą wspólny bilet, który miałby ułatwić życie mieszkańcom.
Codziennie dziesiątki tysięcy osób dojeżdża z Łodzi do pracy w stolicy, co najlepiej widać między innymi w często nabitych do granic możliwości pociągach.


A właśnie o "wysysanie" najzdolniejszych mieszkańców Łódź ma pretensje do Warszawy. Hanna Gronkiewicz-Waltz prezydent Warszawy i Hanna Zdanowska prezydent Łodzi zastanawiały się jak pogodzić dwa miasta.

"Myślę, że to kwestia roku"

Jak na razie zrodził się... mały sojusz radnych. Z jednej strony jest Bartosz Tomaszewicz z Łodzi, z drugiej Dariusz Dolczewski z Warszawy. Obaj są zwolennikami wspólnego biletu, który połączyłby oba miasta. To oznaczałoby, że mieszkańcy Łodzi przyjeżdżający do stolicy mogliby jeździć komunikacją miejską mając łódzki bilet - i odwrotnie.

- Jako Łódź wybieramy operatora tego systemu i będziemy chcieli go wdrażać. Możemy wybrać na przykład ten, który jest dokładnie w Warszawie. Myślę, że to jest kwestia roku - przekonuje Tomaszewicz. - I to będzie jeden z pierwszych projektów przy wzajemnej współpracy obu miast - zaznacza Dolczewski. Takie rozwiązanie byłoby na rękę mieszkańcom Łodzi. Już teraz co dziesiąty z nich, czyli aż 80 tysięcy, ma wyrobioną stołeczną kartę miejską.

Tańsze mieszkania

Ale władze Łodzi chcą jeszcze bardziej zbliżyć się do stolicy. M.in. dzięki remontom na kolei i autostradzie A2 podróż z jednego miasta do drugiego skróci się do godziny. Korzystając z tych dobrodziejstw Łódź chce zaprezentować się jako idealne miejsce do mieszkania. W końcu ceny mieszkań w Warszawie są dwa razy wyższe niż w Łodzi. W stolicy za metr kwadratowy zapłacimy ponad 8 tysięcy złotych. W Łodzi tylko 4 tysiące.

Cyprian Jopek

ran/ec