Wspólny bilet ZTM/KM/WKD/PR
Moderator: JacekM
To ja na początek proponuję połączyć województwa
Swoją drogą, jestem ciekawy, w jaki sposób chcą to załatwić? Łódzkie miesięczne ważne w Warszawie, a warszawskie ważne w Łodzi? A może coś jak bilety metropolitarne w Trójmieście? 
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26873
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Pół biedy wspólny bilet w miastach (choć równie dobrze możemy w takim razie skasować bilety w cholerę, skoro największym złem jest płacenie przez pasażera za usługę), dobrze, że nikt nie zaproponował wprowadzenia Łodzi do warszawskiej strefy 2... 
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Drivter1234
- Posty: 374
- Rejestracja: 12 sie 2008, 18:10
- Lokalizacja: Wawa Bielany
To ja proponuję żeby ZTM dogadał się jeszcze z:
- Poznaniem
- Szczecinem ( tam raz na rok bywam więc by się przydało )
- Wrocławiem
- Bydgoszczą
- Suwałkami
- Białymstokiem
- Lublinem
- Katowicami
- Krakowem
- I najlepsze z Zakopanym ( bo tam sporo ludzi z Warszawy jeździ na np. Ferie )
Jak by ktoś miał jeszcze jakieś ciekawe pomysły to niech napisze do ZTM-u
Zajmują się coraz większymi bzdetami a w Warszawie szykuje się paraliż miasta. GRATULUJĘ INWENCJI TWÓRCZEJ
To wpis nieco ironiczny wyrażający moją opinię na temat kolejnego pomysłu ZTM.
- Poznaniem
- Szczecinem ( tam raz na rok bywam więc by się przydało )
- Wrocławiem
- Bydgoszczą
- Suwałkami
- Białymstokiem
- Lublinem
- Katowicami
- Krakowem
- I najlepsze z Zakopanym ( bo tam sporo ludzi z Warszawy jeździ na np. Ferie )
Jak by ktoś miał jeszcze jakieś ciekawe pomysły to niech napisze do ZTM-u
Zajmują się coraz większymi bzdetami a w Warszawie szykuje się paraliż miasta. GRATULUJĘ INWENCJI TWÓRCZEJ
To wpis nieco ironiczny wyrażający moją opinię na temat kolejnego pomysłu ZTM.
Pomysl imo fajny, ale strona ktora powinna z taka inicjatywa to przewoznicy kolejowi, oni by na tym najwiecej zarobili. Przynajmniej bezposrednio.
Problem w tym ze na kolei sie tak nie mysli, IC woli berlin niz lodz.
Poki co to i tak idzie do odstawki, wawa-lodz prez najblizsze lata bedzie sie jezdzilo w okolicach 2h wiec troche za duzo na codzienne dojazdy do pracy (jak doliczyc dojazd z/na dworzec w obu miastach to srednio ludziom wyjdzie ponad 3h podroz do pracy czyli juz lekkie przegiecie).
Problem w tym ze na kolei sie tak nie mysli, IC woli berlin niz lodz.
Poki co to i tak idzie do odstawki, wawa-lodz prez najblizsze lata bedzie sie jezdzilo w okolicach 2h wiec troche za duzo na codzienne dojazdy do pracy (jak doliczyc dojazd z/na dworzec w obu miastach to srednio ludziom wyjdzie ponad 3h podroz do pracy czyli juz lekkie przegiecie).
Dla mieszkańców Radomia podróż koleją do Warszawy (praca/studia) zajmująca ponad 2 godziny, to standard i nikt nie zwraca na to szczególnej uwagi...ness pisze:Poki co to i tak idzie do odstawki, wawa-lodz prez najblizsze lata bedzie sie jezdzilo w okolicach 2h wiec troche za duzo na codzienne dojazdy do pracy (jak doliczyc dojazd z/na dworzec w obu miastach to srednio ludziom wyjdzie ponad 3h podroz do pracy czyli juz lekkie przegiecie).
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Na terenie całej Holandii, we wszystkich miastach, obowiązuje chipkaart, a wcześniej strippnekaart w wersji papierowej. Fajna sprawa - na tym samym bilecie jeżdżę w Amsterdamie i na przykład w Utrechcie. Nikt nie krzyczy, że Rotterdam dopłaca do Hagi czy do pasażerów w jakimś innym mieście. Jest porozumienie między operatorami w całym kraju z korzyścią dla wszystkich pasażerów. A i jeszcze jedno - do systemu przystąpiły koleje holenderskie...
A u nas? Widzę, że wciąż jest wielu zwolenników opłat uiszczanych do przysłowiowej czapki...
A u nas? Widzę, że wciąż jest wielu zwolenników opłat uiszczanych do przysłowiowej czapki...
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26873
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
To jest ordynarna manipulacja.mamadoo pisze: Widzę, że wciąż jest wielu zwolenników opłat uiszczanych do przysłowiowej czapki...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
@ wolfchen.
Tyle ze radom ma te 20% z hakiem bezrobocia.
Roznica w zarobkach miedzy radomiem i lodzia tez jest pewnie dosc wyrazna.
No i radom jest od lodzi mniejszy, szybciej mozna sie na dworzec dostac.
Co nie zmienia faktu ze i do lodzi i do radomia powinno sie jezdzic koleja w granicach godziny.
Tyle ze radom ma te 20% z hakiem bezrobocia.
Roznica w zarobkach miedzy radomiem i lodzia tez jest pewnie dosc wyrazna.
No i radom jest od lodzi mniejszy, szybciej mozna sie na dworzec dostac.
Co nie zmienia faktu ze i do lodzi i do radomia powinno sie jezdzic koleja w granicach godziny.
To nie jest manipulacja, przecież już ktoś napisał, że Warszawa ma dopłacać do łodzian żeby było taniej. Myślę, że jest to bardziej kwestia uczciwej umowy.Glonojad pisze:To jest ordynarna manipulacja.mamadoo pisze: Widzę, że wciąż jest wielu zwolenników opłat uiszczanych do przysłowiowej czapki...To, że ktoś nie jest zwolennikiem fundowania darmowych przejazdów przybyszom z innych aglomeracji (i jeżdżenia na koszt tychże podczas rewizyt), nie oznacza jeszcze, że jest zwolennikiem jazdy za łapówkę dla kierowcy...
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26873
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
I ten ktoś niby wypowiedział się w imieniu wszystkich, którzy są przeciw?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
http://www.zw.com.pl/artykul/10,573570_ ... iletu.html![]()
Ile dopłacać do biletu
Dopłaty do komunikacji z budżetu dają większą szansę na wygraną w wyborach. – Ale gminy mają ogromne problemy finansowe. Zrezygnują ze wspólnego biletu?
Sprawna komunikacja z Warszawą i wspólny bilet oznaczają dla gminy wydatek, ale też ogromne korzyści – twierdzi dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego Leszek Ruta. – Przekłada się to na wzrost liczby mieszkańców, wydawanych pozwoleń na budowę i wpływów podatkowych. Dzięki wspólnemu biletowi dojeżdżający do Warszawy do pracy mieszkaniec drugiej strefy zyskuje rocznie ok. 1,5 tys. zł, które zostają mu w portfelu.
Haracz od Wołomina?
– Wycofanie się z biletu byłoby decyzją niepopularną, ale coraz bardziej realną. Bo gminy traktują wzrastające opłaty na rzecz ZTM jako haracz – mówi Robert Chwiałkowski ze Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji. – A są kluczowe gminy blisko granic Warszawy, jak Ząbki, Piaseczno czy Ożarów, bez których wspólny bilet ległby w gruzach – ostrzega.
Zmagające się z kryzysem samorządy szukają oszczędności, dlatego komunikacja podmiejska zaczyna trzeszczeć. Ograniczeniem inwestycji w transport albo wycofaniem się ze wspólnego biletu zagroził Wołomin, z którym sprzymierzyły się Kobyłka, Zielonka i Ząbki.
– Z powodu oszczędnościowych planów inwestycyjnych wycięliśmy remonty kilku ulic. Rozważaliśmy wycofanie się ze wspólnego biletu. ZTM odwiódł nas od tego, wydłużając okres niższych stawek o dwa lata – mówi burmistrz Wołomina Ryszard Madziar.
Ale jak powstrzymać bunt tlący się w innych gminach?
W 2010 roku 29 gmin zapłaciło Warszawie za komunikację łącznie 36 mln zł. Najwięcej Piaseczno (6 mln zł), a najmniej Karczew – 160 tys. zł. Zmagając się z pomrukami niezadowolenia, ZTM sięgnął tym razem po inny sposób wyliczeń.
W przeliczeniu na jednego mieszkańca najwięcej wyda w tym roku Wiązowna na linie 720, 722 i 730 – 167,44 zł. Tuż za nią uplasowały się Stare Babice – 162,98 zł – które od tego roku postanowiły dopłaty zwiększyć. Babicki ratusz zapłacił ZTM za uruchomienie nowych linii 726 i L-6 oraz dołożył dodatkowe kursy 712, 714 i 729. Roczny koszt dla gminy to 2,6 mln zł (o 500 tys. zł więcej). Skąd ta decyzja?
– Nie mamy alternatywy. Jesteśmy skazani na połączenia z Warszawą – przyznaje wójt Starych Babic Krzysztof Turek.
– Na terenie Babic wszyscy uczniowie szkół średnich i studenci oraz większość pracujących dojeżdżają do Warszawy. Obowiązkiem władz jest ułatwić im transport – dodaje.
Turek rokrocznie podnosi wydatki na komunikację. Rządzi Starymi Babicami już trzecią kadencję.
W rankingu ZTM „na głowę” numerem trzy jest Wieliszew, który jeszcze w 2008 roku nie widział potrzeby wydawania na komunikację ani złotówki – mieszkańcy musieli sobie radzić na własną rękę. Dzisiaj dopłaty przekraczają 1 mln zł. Nowy wójt Wieliszewa Paweł Kownacki wygrał wybory w dużej mierze dzięki obietnicom komunikacyjnym.
– Nasi mieszkańcy mogą jeździć do Warszawy ze wspólnym biletem Kolejami Mazowieckimi i SKM. Do pociągów dowożą ich autobusy L-9 i L-10. A rozważamy rozwijanie połączeń – mówi wójt Paweł Kownacki.
Odmienną filozofię prezentują władze Karczewa, które zajmują ostatnie 29. miejsce w rankingu dopłat na mieszkańca – 10,01 zł – i udziału dopłat w budżecie (0,46 proc.).
– Większość połączeń obsługuje prywatny przewoźnik Mini-Bus – mówi burmistrz Karczewa Dariusz Łokietek. – Rozważaliśmy zwiększenie wydatków w związku z planowanym zamknięciem centrum Warszawy podczas budowy metra. Nie było jednak huraoptymizmu radnych – twierdzi.
Do kieszeni powiatów
Urzędnicy przyznają, że system nie jest solidarny. Jeśli wziąć pod uwagę dochód gminy na głowę mieszkańca, dopłaty są stosunkowo mało dotkliwe np. dla Lesznowoli. Gorzej wychodzi na tym Jabłonna, która jest gminą biedniejszą.
– Zamiast zwiększać stawki wszystkim gminom, ZTM powinien szukać dopłat np. na szczeblu powiatów. Dopłacać powinny też gminy sąsiadujące z tymi czerpiącymi korzyści ze wspólnego biletu – radzi Robert Chwiałkowski.
Gmina podwarszawska pokrywa od 20 do 40 proc. kosztów komunikacji (na swoim terenie). Pozostałe 60 – 80 proc. płaci Warszawa.
– Robimy to, bo dzięki temu do centrum wjeżdża mniej aut. Chcemy jednak ujednolicić zasady i dla wszystkich wprowadzić podział kosztów 40:60 – mówi dyr. Leszek Ruta.
Komunikacje miejska i podmiejska będą kosztowały stolicę w tym roku prawie 2 mld zł, z czego z biletów zwróci się 30 proc.
![]()
Dzięki wspólnym dopłatom z budżetu Warszawy i okolicznych gmin pasażerowie mogą jeździć z jednym biletem autobusami („siedemsetkami” i „elkami”) oraz pociągami Kolei Mazowieckich i SKM. Jeśli przeliczyć wydatki na głowę mieszkańca albo odnieść je do wielkości budżetu, najgłośniej protestujący – Wołomin i Pruszków – plasują się w drugiej połowie stawki.
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
http://www.gazetapowiatowa.pl/index.php?id=data&ido=502Gazeta Powiatowa pisze:Cena komunikacji
Koszt przejazdu, który ponosimy kupując bilet jednorazowy czy miesięczny, nie zamyka wszystkich wydatków na komunikację miejską. Regularnie gminy dopłacają przewoźnikom z naszych podatków. Kwoty rosną a płacimy wszyscy, nawet ci, którzy nigdy nie korzystają z transportu publicznego Jaka tak naprawdę jest cena komunikacji zbiorowej?
W marcu 2004 roku Rada Miasta Warszawy podjęła uchwałę o porozumieniu z 22 podwarszawskimi gminami, dotyczącą finansowania linii podmiejskich organizowanych przez ZTM. Miało to na celu zintegrowanie komunikacji na terenie gmin i stolicy. Obecnie ZTM w imieniu m.st. Warszawy ma porozumienia podpisane z 29 gminami. Na tej podstawie co roku każda gmina negocjuje wysokość dopłat do transportu zbiorowego. Dzięki kolejnym decyzjom utworzono tzw. Wspólny Bilet, który uprawnia do przejazdów pociągami m.in. Warszawskiej Kolei Dojazdowej (WKD), pojazdami ZTM i pociągami interRegio spółki Przewozy Regionalne. Rozwiązanie jest korzystne cenowo dla pasażerów, którzy w czasie podróży muszą korzystać z usług kilku przewoźników. Jednak kolejne podwyżki, które następowały w minionych latach, spowodowały że niektóre samorządy zbuntowały się przeciw powiększającym się dopłatom. W lutym tego roku „wołomińska grupa gmin” oświadczyła, że nie stać jej na pokrywanie więcej niż 33% kosztów komunikacji. ZTM dąży bowiem do podniesienia wszystkim gminom progu finansowego dopłat do 40% całkowitych kosztów zorganizowania transportu w terminie do końca 2013 roku. W wyniku rozmów Wołomin i ZTM ustaliło przedłużenie okresu dojścia do tej wartości o kolejne 2 lata, czyli do roku 2015.
Wieliszew. 50 razy więcej
Gminą z największymi potrzebami w komunikacji zbiorowej był Wieliszew. Po kilku próbach całkowicie samodzielnego zbudowania sieci komunikacji lokalnej, w 2009 roku urzędnicy po raz pierwszy zdecydowali się usługi przewoźnika organizującego transport zupełnie spoza gminnych gabinetów. Wydano 29 412 zł na transport Koleją Mazowiecką. W 2010 roku wydatki gwałtownie wzrosły do 370.678,63 zł ponieważ mieszkańcy otrzymali nowe połączenia liniami L-9 i L-10 w ramach ZTM. W 2011 roku w budżecie gminy na transport zbiorowy zaplanowano 1,5 mln zł, w tym na Kolej Mazowiecką oraz obsługę komunikacyjną w ramach ZTM. Jak informuje Pełnomocnik Wójta ds. Komunikacji Katarzyna Greśkiewicz, w nowym przetargu na świadczenie usług regularnego przewozu osób został wyłoniony nowy przewoźnik, czyli firma PKS Warszawa. Władze Gminy dopracowują szczegóły związane ze zmianą w kursowaniu autobusów oraz trasy L-10, która ma być wydłużona do Legionowa. Autobusy będą jeździć przez Łajski i Michałów–Reginów, oraz Wieliszew i Michałów–Reginów. Trasa L-9 również ulegnie modyfikacji przez skierowanie części kursów przez Starostwo Powiatowe, ul. Parkową, Sobieskiego do stacji PKP Legionowo. Przewidywane są połączenia z Nowym Dworem Mazowieckim i dojazd do Legionowa przez Chotomów. Wśród 29 gmin Wieliszew zajmuje 3 miejsce jeśli chodzi o kwotę dofinansowania komunikacji na jednego mieszkańca. W roku 2009 kwota ta wynosiła 2,93 zł a w 2011 już 149,50 zł.
Jabłonna. Grubo ponad milion
Jabłonna dołączyła do Porozumienia Międzygminnego w 2006 r. Zgodnie z aneksami podpisywanymi w kolejnych latach, Gmina Jabłonna przekazuje dotacje dla miasta stołecznego Warszawy za wykonywanie zadań transportu lokalnego w zakresie przejazdów w relacji Jabłonna – Warszawa i Chotomów – Warszawa. W 2008 roku dotacja dla ZTM wynosiła 438 764 zł. W 2009 roku wypłacono 643 183 zł + 133 944 zł za wspólny bilet, w 2010 roku 901 157 zł + 203 952 zł, natomiast w 2011 roku na lokalny transport zbiorowy przeznaczono 993 756 zł + 150 792 zł dotacja dla ZTM na wspólny bilet. Jak widać z przedstawionych powyżej kosztów funkcjonowania linii ZTM, od dwóch lat przekraczają one milion złotych rocznie. W tym momencie na terenie Gminy Jabłonna funkcjonują linie: 723, 731, 741, 801 i N63. Procentowy koszt obsługi komunikacyjnej w 2011 r. przedstawia się następująco: linia 723 – wysokość udziału w kosztach 15%, linia 731 – 15%, linia 741 – 65%, linia 801 – 40%, a linia N63 – 50% udziału w kosztach. Gmina Jabłonna nie zamierza rezygnować ze Wspólnego Biletu. Zajmuje ona 15 miejsce w rankingu 29 gmin dofinansowujących transport z wynikiem 89,40 zł na głowę mieszkańca.
Legionowo. Najbardziej zrównoważone
Dofinansowanie do ZTM jest znacznym wydatkiem budżetu gminy Legionowo, w 2011 roku kształtuje się na poziomie ok. 3 500 000 zł – jest to dofinansowanie zarówno autobusów, SKM jak i dotacja na kolej. – Od 2010 roku mamy w Legionowie linię S-9, która docelowo ma oferować po 37 kursów dziennie w każdą stronę. W tej chwili trwają remonty zarówno trakcji kolejowej na trasie Warszawa – Gdynia, jak i Dworca Gdańskiego, co powoduje konieczność czasowego ograniczania ilości kursów. Należy jednak pamiętać, że remonty wkrótce się zakończą i mieszkańcy Legionowa będą mogli dostać się do Dworca Gdańskiego jeszcze wygodniej – twierdzi Rzecznik UM Tamara Mytkowska. Legionowo także nie myśli o rezygnacji ze Wspólnego Biletu, natomiast stale prowadzone są negocjacje na temat wysokości dofinansowania i stawek za wozokilometr. Wskaźnik procentowy pokrycia kosztów obsługi komunikacji autobusowej do tej pory wzrastał systematycznie i tak w 2011 roku linie 723, 731 i 801 pozostały na poziomie udziału w kosztach 35%, linia 736 – udział 40%, a linia N63 – udział 50%. Legionowo znajduje się na 21 miejscu wśród 29 gmin i w przeliczeniu na głowę mieszkańca dofinansowanie wynosi 68,55 zł.
Nieporęt. W oczekiwaniu na Koleje Mazowieckie
2011 roku Gmina Nieporęt dofinansuje ZTM za realizowane kursy, 3 linie autobusowe: 705, 735 i 736 kwotą niemalże 1,5 mln zł. Gmina nie posiada „Wspólnego Biletu”. – Od 1.01.2011 Koleje Mazowieckie wycofały kursy pociągowe przez Nieporęt, dlatego realizacja porozumienia dot. wspólnego biletu stała się bezprzedmiotowa. W przypadku uruchomienia przez KM na terenie Gminy Nieporęt połączeń kolejowych, zostanie zawarte stosowne porozumienie dot. wspólnego biletu ZTM-KM – informuje Kierownik Działu Zarządu Dróg i Gospodarki Komunalnej Krzysztof Aniołkowski. W latach 2008–2010 procentowy wskaźnik udziału w kosztach każdej linii wynosił od 30 do 40% (dla nowopowstałych linii), natomiast w 2011 r. obowiązuje 40% wskaźnik. Nieporęt jest zadowolony zarówno z jakości usług, jak i regularności kursów. Średni wydatek na komunikację na głowę mieszkańca Gminy Nieporęt to 139,04 zł. W 2011 roku gmina zajmuje w tym rankingu 6 miejsce wśród 29 gmin, które zawarły porozumienie z ZTM.
Podwyżki
Na początku roku 2011 pasażerowie dowiedzieli się o planowanych podwyżkach cen biletów dla strefy podmiejskiej. Wzbudziło to wiele dyskusji wśród mieszkańców. Ci, którzy korzystają codziennie z transportu zbiorowego woleliby, by ciężar dodatkowych kosztów ponosił samorząd, który miałby dopłacać z budżetu gminy. Mieszkańcy, którzy dojeżdżają własnymi samochodami, woleliby, by rzeczywisty koszt komunikacji ponosił pasażer. Argumentują to tym, że cena biletu powinna być wyższa, co sprawi, że inne przedsiębiorstwa będą bardziej konkurencyjne, a gminne pieniądze z podatków należało by wydać na poprawę jakości dróg. Póki co gminy powiatu legionowskiego grzecznie płacą.
Dobra organizacja połączeń komunikacji zbiorowej to podstawa rozwoju całej aglomeracji a także szansa na odciążenie infrastruktury drogowej z ruchu samochodów osobowych. Potrzeba jednak racjonalnej polityki i większej jawności negocjacji samorządów z ZTM, by komunikacja zbiorowa w pewnym momencie nie okazała się przysłowiowym przerostem formy nad treścią.
Iwona Wymazał
![]()
Wykres obrazuje koszty, jakie ponoszą gminy Powiatu Legionowskiego na komunikację miejską w przeliczeniu na głowę mieszkańca na przestrzeni ostatnich 4 lat
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9