: 27 paź 2008, 21:15
a za 112N jak za półtora wagonuGlonojad pisze:też. Nawiasem mówiąc, jak by się kto uparł, to powinien za skład delfinów (ale tylko ich!) wystawiać fakturę jak za trzywagonowca.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
a za 112N jak za półtora wagonuGlonojad pisze:też. Nawiasem mówiąc, jak by się kto uparł, to powinien za skład delfinów (ale tylko ich!) wystawiać fakturę jak za trzywagonowca.
Chyba mnie zile zrozumiałeś. Skład to kilka połączonych ze sobą pociągów, wagonów tworzącą jedną jednostkę, brygadę, skład, itp.Glonojad pisze:No coś Ty, pociąg nie składa się ze składów...
Podział jest aż tak sztywny? Przecież uruchomienie 2x1 "wozu" jest droższe niż uruchomienie` 1x2 chociażby ze względu na ilość motorniczych potrzebnych do obsługi.Kozik pisze:2xstawka za wozokilometr
Tak samo jak z MZA. Jak ono ma konkurować, skoro nawet za bardzo nie wiadomo ile kosztuje 1 wozokilometr danego typu pojazdu?Glonojad pisze:Głupie to i mało skalowalne, ale tak jest.

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,9519 ... owych.htmlGazeta.pl pisze:Marzenia o tramwajach niskopodłogowych
Wojciech Karpieszuk 2008-11-18, ostatnia aktualizacja 2008-11-18 21:24
We wtorek niepełnosprawni warszawiacy opisywali miejskim urzędnikom, jakich chcą tramwajów: bez stopni, niskopodłogowych, z sygnalizacją dźwiękową w środku i na zewnątrz.
Konsultacje poprzedziły planowaną na lata 2010-13 dostawę 186 nowych składów. To będzie największy zakup w ostatnich kilkudziesięciu latach. Urzędnicy zapewniają, że wszystkie tramwaje będą dostosowane do potrzeb niepełnosprawnych. Wczoraj chcieli się dowiedzieć, co najbardziej utrudnia im podróżowanie. - Mimo że przetarg został ogłoszony, nie jest za późno na uwzględnienie uwag - zapewniał Grzegorz Madrjas, przedstawiciel Tramwajów Warszawskich.
Urzędnicy pytali, czy są jakieś trasy, które w szczególności powinny być obsługiwane przez nowy tabor, np. do szpitali czy specjalistycznych przychodni. Niskopodłogowe składy będą stanowić tylko jedną trzecią wszystkich jeżdżących po stolicy. - Na pewno wzdłuż al. Jana Pawła II, ale całe miasto powinno być dostępne dla osób niepełnosprawnych, bo mają takie samo prawo dojechać na spotkanie z przyjaciółmi, za przeproszeniem na wódkę i również do lekarza - mówiła jedna z osób.
- Bądźmy realistami. Szukajmy takiego rozwiązania, które ułatwi życie, ale niemożliwe jest, by wymienić wszystkie tramwaje na niskopodłogowe - odpowiedzieli urzędnicy biura drogownictwa i komunikacji w ratuszu.
Osoby na wózkach informowały, że w środku tramwaju potrzebują więcej miejsca, tak by było można swobodnie manewrować wózkiem, zwłaszcza elektrycznym. Podstawa w każdym składzie to automatyczna, wysuwana pochylnia, po której można dostać się do środka. Przedstawiciele Tramwajów Warszawskich zapewnili, że tak właśnie będzie w nowych wagonach. W żadnym nie przewidują też w środku stopni.
Niewidomi prosili o zamontowanie systemu informacji dźwiękowej wewnątrz, ale też na zewnątrz. - Tak, by nadjeżdżający tramwaj "mówił" do mnie - opisywał jeden z nich. Okazało się, że jest już nawet specjalny projekt przygotowany przez Tramwaje Warszawskie. Miałby objąć nie tylko nowe wagony, ale i starszy tabor. Urzędnicy z biura drogownictwa i komunikacji obiecali pomoc w szukaniu pieniędzy na jego instalację.
Każdy może przyłączyć się do konsultacji i wysłać swoje uwagi na adres e-mailowy: drogownictwo@warszawa.um.gov.pl.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna