Przydałoby się 2-4 min. więcej na Ursynowielevar pisze:504
Czasy przejazdu
Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS
-
desert_eag
- Posty: 938
- Rejestracja: 07 lis 2007, 13:12
Komuś nieźle walnęło na dekielek, by w weekend od 19:00 ścinać na 174 pięć minut.
1. Jest taka sama ilość sygnalizacji świetlnej, naprawdę!
I jest to ilość zatrważająca zarazem.
2. Wymiany pasażerskie są takie same jak za dnia (zwłaszcza w sobotę, co chyba nie musi dziwić w linii jadącej przez ścisłe centrum miasta)
3. Z kolei w niedzielę wieczorem rozpoczyna się fala powrotów i robi się tłoczno.
Proponuję aby taki wymyślacz rozkładów przejechał się tą linią wieczorkiem. Niech zobaczy ile jest świateł, jaki jest ruch, jakie wymiany... Niech spojrzy ile km/h jedzie oraz na ilu żółtych i czerwonych przejeżdza kierowca chcący nadrobić rozkład, lub niech spojrzy ile minut opóźniony jest kierowca jadący przepisowo.
A potem niech podrapie się po główce i palnie z całej siły w ten pusty czerep.
P.S. Zwłaszcza kierunek: Pl. Hallera.
1. Jest taka sama ilość sygnalizacji świetlnej, naprawdę!
2. Wymiany pasażerskie są takie same jak za dnia (zwłaszcza w sobotę, co chyba nie musi dziwić w linii jadącej przez ścisłe centrum miasta)
3. Z kolei w niedzielę wieczorem rozpoczyna się fala powrotów i robi się tłoczno.
Proponuję aby taki wymyślacz rozkładów przejechał się tą linią wieczorkiem. Niech zobaczy ile jest świateł, jaki jest ruch, jakie wymiany... Niech spojrzy ile km/h jedzie oraz na ilu żółtych i czerwonych przejeżdza kierowca chcący nadrobić rozkład, lub niech spojrzy ile minut opóźniony jest kierowca jadący przepisowo.
A potem niech podrapie się po główce i palnie z całej siły w ten pusty czerep.
P.S. Zwłaszcza kierunek: Pl. Hallera.
Z szacunkiem do Dęboszczakadesert_eag pisze:Komuś nieźle walnęło na dekielek, by w weekend od 19:00 ścinać na 174 pięć minut.
Nie przesadzaj. Ja się wyrabiałem.Proponuję aby taki wymyślacz rozkładów przejechał się tą linią wieczorkiem. Niech zobaczy ile jest świateł, jaki jest ruch, jakie wymiany... Niech spojrzy ile km/h jedzie oraz na ilu żółtych i czerwonych przejeżdza kierowca chcący nadrobić rozkład, lub niech spojrzy ile minut opóźniony jest kierowca jadący przepisowo.
A potem niech podrapie się po główce i palnie z całej siły w ten pusty czerep.
P.S. Zwłaszcza kierunek: Pl. Hallera.
Ile miałeś opóźnienia?desert_eag pisze:Proponuję aby taki wymyślacz rozkładów przejechał się tą linią wieczorkiem. Niech zobaczy ile jest świateł, jaki jest ruch, jakie wymiany... Niech spojrzy ile km/h jedzie oraz na ilu żółtych i czerwonych przejeżdza kierowca chcący nadrobić rozkład, lub niech spojrzy ile minut opóźniony jest kierowca jadący przepisowo.
Zamuloną deskorolką 873X ze znajomym mieliśmy raptem -2 w szczytowym momencie, a to tylko dlatego, że światła praktycznie wszystkie czerwone.
A czy wymyslacze rozkładów jakoś kontrolują czasy przejazdów na pokładzie autobusu - czy są one "wykonalne"? Bo z tego, że na początku trasy regularnie się ma +2 a na końcu -3 przy kontroli radiowozem na przystanku wyniknie, że wszystko jest ok, ale w praktyce oznacza to, ze rozkład jest źle ułozony i nie do wykonania.desert_eag pisze:Proponuję aby taki wymyślacz rozkładów przejechał się tą linią wieczorkiem
Popatrz, jaka franca!
-
desert_eag
- Posty: 938
- Rejestracja: 07 lis 2007, 13:12
Też miałem -2 ostatecznie w jedną i w drugą stronę (kursy 19:00 z Bokserskiej i 20:05 z Hallera) ale trza się było troszku napocić i na kilku "zielonych" przejechać... Jak Cię przyblokują ze dwa razy jakieś grubsze światła (np. te przy Tamce, Ząbkowskiej, Wileńskim) to nie masz szans nadrobić. Deskorolka jadąca za mną przyjechała na Hallera dobre -7/8.
Zapewne to kwestia tylko tej konkretnej pory (19-21), kiedy ruch jest jeszcze pokaźny (taki jak za dnia lub większy), a cięcie drastyczne. Ale jeśli miałbym się za czymś opowiedzieć, to za 18-minutowym postojem miast 23-minutowego i zapieprzanki.
Zapewne to kwestia tylko tej konkretnej pory (19-21), kiedy ruch jest jeszcze pokaźny (taki jak za dnia lub większy), a cięcie drastyczne. Ale jeśli miałbym się za czymś opowiedzieć, to za 18-minutowym postojem miast 23-minutowego i zapieprzanki.
Desert, ja wiem, że nie lubisz zapieprzać, masz do tego pełne prawo. Ale ja, zarówno jako kierowca, jak i jako pasażer jestem zwolennikiem szybkich rozkładów. Zgodnie z widełkami ZTM możesz być -3, a w praktyce to nawet i więcej i nikt Ci za to nic nie zrobi. A szybki rozkład ma takie zalety, że kiero nie musi się wlec, a pasażer szybciej przemierza trasę. Poza tym, jeśli autobus spóźni się 2-3 min. to pasażer przynajmniej na niego zdąży, a nie zobaczy jego ogon, co było częste np. na 186 (i nie mam tu bynajmniej na myśli brygady kierowanej przeze mnie).
Tak więc, może żeby nie wyjść z wprawy, czasem lepiej przycisnąć gaz do końca?
Napisałeś też, że za mało czasu jest w porze 19-21. Odwrotność tego problemu występuje za to na 189
os. Górczewska. Tam jest za dużo czasu pod koniec trasy (Włochy - Górczewska). Niejednokrotnie, będąc opóźnionym z Sadyby (korki), na półkursie po 19:00 nadrabiałem ok. 10 min.
...
Tak więc, może żeby nie wyjść z wprawy, czasem lepiej przycisnąć gaz do końca?
Napisałeś też, że za mało czasu jest w porze 19-21. Odwrotność tego problemu występuje za to na 189
-
desert_eag
- Posty: 938
- Rejestracja: 07 lis 2007, 13:12
Levar, fakt, nie lubię przyciskać do deski ale to nie tylko kwestia stylu jazdy.
Twierdzę po prostu, że bez łamania przepisów rozkład na 174 w tych godzinach jest niewykonalny. Jest trochę dziur, jest trochę zakrętów na trasie, mnóstwo świateł. Nie o to chodzi by niszczyć wóz i pozwalać pasażerom poczuć się bardziej warzywnie...
Próbując wyciągnąć wniosek, skłaniałbym się do tworzenia rozkładów w taki sposób, by środek trasy był napięty jak teraz (jeśli musi), końcówka zaś rozluźniona, nawet do przesady. Wielu zwolenników takiej opcji raczej nie znajdę. A czas na 130 był pod tym względem bardzo dobrze zrobiony.
Twierdzę po prostu, że bez łamania przepisów rozkład na 174 w tych godzinach jest niewykonalny. Jest trochę dziur, jest trochę zakrętów na trasie, mnóstwo świateł. Nie o to chodzi by niszczyć wóz i pozwalać pasażerom poczuć się bardziej warzywnie...
Próbując wyciągnąć wniosek, skłaniałbym się do tworzenia rozkładów w taki sposób, by środek trasy był napięty jak teraz (jeśli musi), końcówka zaś rozluźniona, nawet do przesady. Wielu zwolenników takiej opcji raczej nie znajdę. A czas na 130 był pod tym względem bardzo dobrze zrobiony.
-
desert_eag
- Posty: 938
- Rejestracja: 07 lis 2007, 13:12
Ale chyba już niedługo będziecie mieli do nich dostęp? Czy to kolejna plotka strachu na zajezdni?Jarek pisze:dopóki MZa nie będzie dostarczać wiarygodnych statystycznie danych z autokomputerów
P.S.: Zobaczymy jak z tą wiarygodnością. Różnice rzędu 60 sekund do monetela są na porządku dziennym. Większe również występują.
A czemu końcówka rozluźniona? Żeby wpadać na plusie na kraniec i narażać się ekspedytorom na pętlach ekspediowanych?desert_eag pisze:końcówka zaś rozluźniona, nawet do przesady.
[ Dodano: |15 Wrz 2009|, 2009 01:32 ]
Danych z autokomputerów lepiej nie dostarczać, bo ZTM nie byłby zadowolony z niektórych przyśpieszeń, i to wcale nie wynikających z szybkiej jazdy...Jarek pisze:dopóki MZa nie będzie dostarczać wiarygodnych statystycznie danych z autokomputerów
[ Dodano: |15 Wrz 2009|, 2009 01:33 ]
Bo czas w R&G ustawiają informatycy wg swojego zegarkadesert_eag pisze:Różnice rzędu 60 sekund do monetela są na porządku dziennym. Większe również występują.
[ Dodano: |15 Wrz 2009|, 2009 01:34 ]
Plotka strachu to jest skanowanie karty z kodem kreskowym przy wjeździe i wyjeździe z zajezdni. Co więcej, to nawet nie plotka, bo są już doprowadzone kable...desert_eag pisze:Czy to kolejna plotka strachu na zajezdni?
Na 121 też jest dobry czas, od Chomiczówki do Szpitala Bielańskiego trochę słabszy, bo dojeżdza się do Szpitala Bielańskiego na -1, -2, ale już za Szpitalem Bielańskim jest dobry, bo na Klaudyny dojeżdza się na +2,+3.
Znowu w drugą stronę jest aż za dobry, bo przy jeżdzie 40-50km/h na przyst. Bogusławskiego dojeżdza się na +3, +4.
Znowu w drugą stronę jest aż za dobry, bo przy jeżdzie 40-50km/h na przyst. Bogusławskiego dojeżdza się na +3, +4.
1069, 7722
Ulubione wozy: 5240, 5243, 6207
817, WKD, R1, S1
Ulubione wozy: 5240, 5243, 6207
817, WKD, R1, S1
-
desert_eag
- Posty: 938
- Rejestracja: 07 lis 2007, 13:12
Proste. Przy napiętym środku końcówka będzie zazwyczaj służyć do wyrównania. Jeśli jednak już nawet uda się na centralnym odcinku trasy przejechać o czasie, to:levar pisze:A czemu końcówka rozluźniona? Żeby wpadać na plusie na kraniec i narażać się ekspedytorom na pętlach ekspediowanych?Przykro mi, ale nie zgadzam się z Tobą mimo całej sympatii
.
a/ odstanie na 2-3 przystankach nie będzie tak uciążliwe dla kierowcy jak odstawanie na całej trasie.
b/ ewentualne przyspieszenia czy odstawanie nie będzie godzić w pasażerów, gdyż końcówki tras są zazwyczaj mało wykorzystane.