Strona 84 z 344
: 27 maja 2010, 10:43
autor: Bartini
zofey pisze:Przewoźnicy mają utrzymać daną linię i tyle.
Oczywiście. Zacznijmy zatem od dróg krajowych.
(sugestia do moderatora, aby wydzielić temat o finansowaniu dróg, bo
chybaśmy trochę popłynęli)
: 27 maja 2010, 13:46
autor: Wolfchen
MeWa pisze:o tak, obniżenie opłat z pewnością poskutkowałoby podwyższeniem stanu infrastruktury.
Nie. System kolejowy w Polsce jest chory. Nie powinno być w ogóle czegoś takiego jak PLK, a linie kolejowe powinny należeć do państwa, analogicznie jak jest to zorganizowane w przypadku dróg.
: 27 maja 2010, 19:46
autor: MeWa
Owszem, ale bez zmiany systemu finansowania i tak nie będzie z czego utrzymywać linii. PLK już teraz grozi zamknięciem wielu tysięcy kilometrów tras. Samo wydzielenie PLK-i, choć potrzebne, wiele nie zmieni w tej kwestii...
: 27 maja 2010, 20:05
autor: Wolfchen
Dlatego nie mówię o wydzielaniu PLKi, tylko o jej likwidacji i przekazaniu większości tras lokalnych samorządom, a tras krajowych - GDLK
: 27 maja 2010, 20:10
autor: MeWa
To tylko żonglowanie nazwami, które nic nie rozwiązuje, a chodzi o to samo (wydzielenie PLK a powołanie GDLK).
Samorządy wcale się nie garną do przejmowania linii kolejowych, dodatkowych pieniędzy zresztą nie wyczarują.
: 27 maja 2010, 20:22
autor: Wolfchen
Różnica byłaby taka, że GDLK podlegałaby bezpośrednio pod MI, tak jak GDDKiA. Ponadto GDLK (w przeciwieństwie do PLK działającej na podstawie przepisów prawa handlowego) nie mogłaby upaść.
: 27 maja 2010, 20:28
autor: MeWa
O matko - przecież PLK po wydzieleniu też może podlegać bezpośrednio pod MI na takich zasadach jak GDLK. To tylko żonglerka nazwami.
Spółka nie mogłaby upaść, ale nadal mogłaby kasować linie.
: 27 maja 2010, 20:30
autor: pawcio
Poza tym spółki utworzone na mocy przepisów prawa nie mają prawa do upadłości, co było rozważane już przy okazji wniosku o upadłość PR.
: 28 maja 2010, 11:31
autor: chester
Wolfchen pisze:Dlatego nie mówię o wydzielaniu PLKi, tylko o jej likwidacji i przekazaniu większości tras lokalnych samorządom, a tras krajowych - GDLK
O Matko Boska... z całym szacunkiem, ale to pomylone ^2.
Jak wyobrażasz sobie koordynowanie RJ między zarządcami infrastruktury? Taki krajowy OSS się zrobi, żeby pociąg towarowy zaczynający na linii lokalnej jednego zarządcy, jadący po linii krajowej, a może i innych lokalnych, trafił w końcu na inną linię innego zarządcy?
: 28 maja 2010, 14:49
autor: Wolfchen
Kierowaniem ruchem, rozkładami, etc zajmowałaby się GDLK. Wyjątek stanowiłyby pociągi jeżdżące wyłącznie po szlakach regionalnych (np. Kartuzy - Somonino).
: 28 maja 2010, 15:20
autor: chester
A cenniki? Z praktyki - im mniejszy zarządca, tym wyższe stawki jednostkowe.
Co do rozkładów - nie może być "z wyjątkiem", albo cała sieć, albo nic, w końcu to jest majstrowanie na przepustowości.
Moja - jak to gdzieś stwierdzono - mała wyobraźnia tego nie ogarnia, a od paru lat na tym pracuję właśnie i mam określone spostrzeżenia.
: 28 maja 2010, 15:30
autor: Wolfchen
chester pisze:A cenniki? Z praktyki - im mniejszy zarządca, tym wyższe stawki jednostkowe.
Cenniki wg rozporzadzenia MI, tak jak ceny winiet.
chester pisze:Co do rozkładów - nie może być "z wyjątkiem", albo cała sieć, albo nic, w końcu to jest majstrowanie na przepustowości.
Może być z wyjątkiem - o ile dotyczy jednej linii we władaniu samorządu. Oczywiście ostateczny głos w dziedzinie rozkładów miałaby GDLK (której podlegałyby odpowiednie komórki w UWoj)
: 28 maja 2010, 16:06
autor: person
Wolfchen pisze:Oczywiście ostateczny głos w dziedzinie rozkładów miałaby GDLK (której podlegałyby odpowiednie komórki w UWoj)
???
Co komu miałoby podlegać? Chyba "trochę" zagalopowałeś się...
BTW: Czy przypadkiem nie miałeś na myśli Urzędu Marszałkowskiego?

: 28 maja 2010, 17:07
autor: Wolfchen
GDLK podlega Ministerstwu Infrastruktury
Linie regionalne rzeczywiście podlegają UMarsz, mea culpa

: 28 maja 2010, 17:22
autor: chester
Nie, nie, nie. Nie o to tu chodzi. Zresztą spójrzmy na dobrze prosperujących sąsiadów zza Odry - nie trzeba kombinować z infrastrukturą, by mieć przewozy na poziomie.
Jak zwykle - chodzi o KASĘ. Różne pomysły (mniej lub bardziej nieudane) będą reformą dziurawego worka i tyle. Póki nie będzie kasy na infrastrukturę z prawdziwego zdarzenia, póki nie będzie kasy na przewozy, żadne pomysły, przenoszenia biedy z poziomu krajowego na regionalny, nie załatwią niczego.