Jak kształtować układ komunikacyjny?
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
Co do informacji o awariach to istotne jest też to że większość awarii na kolei skutkuje efektem domina jeśli chodzi o utrudnienia, no i niekoniecznie bywają alternatywy dla kolei. Dlatego ta informacja jest ważniejsza niż w tramwajach czy autobusach. Co nie zmienia faktu że tych utrudnień jest chyba trochę za dużo.

No ja dzisiaj się kolejny raz przekonałem, że pociąg to rzecz bardzo niepewna i oczywiście zero informacji o przyczynach dłuższego przestoju. Nie może być tak, że dopiero po 1,5 godzinie udaje się zepchnąć popsuty pociąg, a inny sprawny ściągnąć do poprzedniej stacji po 55 minutach. Już nie mówiąc o tym, że pociąg popsuty po wyjeździe z bazy i przejechaniu zaledwie jednej stacji to naprawdę ironia losu. Musiałbym bardzo długo szukać w pamięci, aby przypomnieć sobie coś podobnego z udziałem autobusu, tramwaju czy też metra i żeby nie dało się go zepchnąć, tak żeby nie blokował ruchu. Zgadzam się z poprzednikami, że WKD to teraz ze wszystkich przewoźników kolejowych najpewniejszy transport, prawie zawsze punktualnie co do minuty, kursy nie są odwoływane, a nawet jak już dojdzie do jakiegoś nieszczęśliwego wypadku (co jest bardzo rzadkim zjawiskiem) to i tak wszystko idzie płynniej.Georg pisze:Jeśli ZTM stawia na transport zbiorowy (choćby z okazji dnia bez samochodu), a przede wszystkim transport szynowy, to musi być to transport pewny. Nie będę jeździł do pracy pociągiem, jeśli średnio 2 razy w tygodniu ten pociąg stanie gdzieś między stacjami. Jak zepsuje się tramwaj, to podejdę do następnego przystanku i pojadę czymś w poprzek (jeśli nie ma autobusu obok tramwaju). Natomiast jeśli pociąg zepsuje się między stacjami, to nie wiadomo, czy czas dojścia do najbliższego przystanku nie będzie dłuższy niż uruchomienie pociągu.
Z udziałem WKD-ki to pamiętam tylko jedno zdarzenie. Jakiś większy gabaryt (chyba to była koparka) uniemożliwiła ruch pociągów. Gdyby awarie na trasach SKMek i KM-ek zdarzały się tak rzadko jak na WKD, to można by mówić, że pociągi są pewne. A niestety tak nie jest.
No jeszcze pamiętam śmiertelnie potrącenie, przez które przez kilka godzin był na dłuższym odcinku ruch wahadłowy, ale wtedy po prostu WKD zaczęło jeździć zamiast 30 to co 45 minut i poza tym to utrudnienia były niezauważalne. Już nie mówiąc o tym, że jeszcze nie widziałem, żeby jakaś "wukadka" się po trasie zepsuła. 
Na kolei nie da się wprowadzić ruchu wahadłowego znanego z metra czy WKD. Wszystko przez mnogość relacji i kurczowe się ich trzymanie.
A na linii pruszkowskiej pomogłoby wprowadzenie postojów pociągów dalekobieżnych w razie awarii.
A na linii pruszkowskiej pomogłoby wprowadzenie postojów pociągów dalekobieżnych w razie awarii.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36164
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
No dobra, ale z tym narzekaniem na kolej moglibyście się przenieść na właściwe podforum 
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje, ... 43891.html
- linie magistralne: 2, 9, 17, 24, 31 (co 4 minuty)
- linie główne: 1 i 33. (co 6 minut)
- linie podstawowe: 3, 4, 6, 7, 8, 10, 11, 13, 14, 15, 18, 20, 22, 23, 25, 26, 27, 28, 35, 41. (co 10 minut)
Zastanawiam się jak będzie funkcjonowało 26 po dwukrotnym ścięciu częstotliwości. Pomijam fakt, że wbrew zapowiedzianym zmianom liniami podstawowymi mają być i 8 i 11.
I trochę nie rozumiem co komu przeszkadza obecny układ z częstotliwością 5/7,5/10 i 10/15/20? Uważam, że należy dążyć do zmniejszania liczby linii jadących co 10/15/20, kosztem wzrostu częstotliwości innych linii do 5/7,5/10. I to wszystko.
- linie magistralne: 2, 9, 17, 24, 31 (co 4 minuty)
- linie główne: 1 i 33. (co 6 minut)
- linie podstawowe: 3, 4, 6, 7, 8, 10, 11, 13, 14, 15, 18, 20, 22, 23, 25, 26, 27, 28, 35, 41. (co 10 minut)
Zastanawiam się jak będzie funkcjonowało 26 po dwukrotnym ścięciu częstotliwości. Pomijam fakt, że wbrew zapowiedzianym zmianom liniami podstawowymi mają być i 8 i 11.
I trochę nie rozumiem co komu przeszkadza obecny układ z częstotliwością 5/7,5/10 i 10/15/20? Uważam, że należy dążyć do zmniejszania liczby linii jadących co 10/15/20, kosztem wzrostu częstotliwości innych linii do 5/7,5/10. I to wszystko.
Chyba głównie chodzi o to, żeby były 2 i 17 co 4 minuty, a reszta jest już konsekwencją. Nie wiem, czy dałoby się to zrobić lepiej...
A w ogóle to w artykule jest mowa o "co 8" dla "większości" linii podstawowych.
A w ogóle to w artykule jest mowa o "co 8" dla "większości" linii podstawowych.
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4525
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
No i już mówiliśmy że spadnie częstotliwość 31 
17 już teraz na najważniejszym odcinku jest co 3-4 minuty. 2 nawet co 4 minuty nie będzie aż tak brygadożerna, żeby obciąć o połowę 26. Nie mówiąc już o tym, że w wakacje, kiedy ścięto 1 do 6 minut to były płacze, że linia rano od Żaby w kierunku Banacha była niezabieralna. A jak do tego dojdzie jeszcze pocięte 41 (dotąd co 5 minut w okresie największego napełnienia rano, teraz co 10 minut), to co to będzie za zysk?
To może idźmy dalej i zróbmy stacje metra na żądanie? 
Co do przystanków na żądanie, to mogę się wypowiedzieć o tych na Wolskiej i Połczyńskiej. Przystanek Połczyńska P+R dla tramwajów można spokojnie skasować. Autobusy w zupełności wystarczają. Co do Cm. Prawosławnego to wymiana pasażerska zależy od dnia tygodnia i godziny. Następuje wyłącznie w godzinach otwarcia cm. Prawosławnego. Cmentarz jest otwarty codziennie w godzinach od 8.00 do 20.00 (kiecień - wrzesień), a od października do marca w godzinach od 8.00 do 18.00. Myślę, że rozwiązaniem w tym wypadku byłoby po prostu zatrzymywanie się tramwajów na tym przystanku wyłącznie w tych godzinach. Często, ze względu na długość oczekiwania na przystanku Elekcyjna, ruszają z niego 2 tramwaje na raz. Jeśli jeden się zatrzyma, to drugi go nie ominie. Co ciekawe: najwięcej ludzi wysiada z 27, którego tabor nie jest przystosowany do zatrzymywania się "na żądanie". Może więc lepiej byłoby zrobić przystanek tylko dla jednej linii 27?
-
Stary Pingwin
- Posty: 6034
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
To wszystko to SPW, nie brałbym pomysłów organizatora na poważnie.
miłośnik 13N
Autobusowy też bym skasował. P+R to P+R.Georg pisze:Przystanek Połczyńska P+R dla tramwajów można spokojnie skasować. Autobusy w zupełności wystarczają.