Premo pisze:Nie każdy ma wystarczający iloraz inteligencji by odróżnić co jest zmyślone a co jest prawdą
Nie tak chyżo, pamiętasz może sławny już druk mandatowy opiewający na ,,czysta złotych" ?
obrazky.pl pisze:
Mając powyższe na względzie, uważasz że osoba która za nic ma zasady poprawnego pisania nie może być kontrolerem? Dlaczego, skoro w policji gdzie sito selekcji jest większe trafiają się takie ananasy? Mam wrażenie iż średnią tego środowiska (kontrolerów biletów) wyciągasz jedynie na podstawie tego forum, dość niesłusznie, bo to wyjątki niebotycznie zawyżające średnią inteligencji w tej branży. Kilka miesięcy temu byłem w Górnośląskim okręgu przemysłowym, wsiadam w tramwaj, wchodzi dziadek, prosi bilety, wtedy jakaś starsza kobieta zaczyna się z nim kłócić że w jej czasach... (chodziło o to że huknął na nią drugi raz, bo go olała za pierwszym, wychodząc z założenia że jak ma darmowe przejazdy to się nie musi nim interesować), i wtedy aż mi się śmiać chciało jak dziadulo zaczął ripostować po swojemu że ,,kedyś", ,,troszkie" i kilka innych których już nie pamiętam, ale brzmiało tak świetnie że chcąc powstrzymać się od wybuchu śmiechu poleciały mi łzy, ale mniejsza z tym. Piszę o tym dlatego żeby pokazać iż nawet jeśli tu w mieście kontrolerzy reprezentują nie najgorszy poziom (na przestrzeni lat kultura i obycie poszły w górę) to już w innych miastach może być nieporównywalnie gorzej.
EDIT: Poprawiłem te nieszczęsne znaki zapytania. Jakkolwiek dalej obstaje przy swoim, to że ktoś nie umie pisać, nie znaczy że nie jest kontrolerem.