Bastian pisze:Co proponujesz?
Nie wiem. Mnie się wydaje, że nie można polegać na jednym środku transportu, dlatego argument, że tą ulicą jeździ już tramwaj, jest trochę nietrafiony.
Jakoś nie wierzę w te szybko uruchamiane zetki (ile razy dzwoniłem do dyspozytora z prośbą o podmiane wozu - nie mam wozów, nie mam kierowców), co prawda teraz Stalowa niby ma nadpodaż kierowców i wozów, ale to się zmienia, jak w kalejdoskopie. A w kierowanie autobusów z innych linii to już kompletnie nie wierzę. Na przykładzie sytuacji autobusu, który utknął na Bródnie na podjeździe i nikt przez parę godzin nie potrafił poinformować stojących 100 metrów dalej, kilkudziesięciu kierowców, że wystarczy podjechać ślimakiem w drugą stronę i zawrócić, wyrobiłem sobie opinię, że ZTM w takich warunkach działa zupełnie nieefektywnie, nie wiem dlaczego - brak chęci, myślenia, wyszkolenia, kompetencji instruktorów i innych pracowników? Brak ludzi?
Być może potrzebna jest jakaś reforma, aby po zgłoszeniu przez centralę tramwajową problemu, instruktorzy ZTMu natychmiast podjeżdżali na jakieś krańce w całym mieście i słownie wydawali polecenia kierowcom, aby skierować ich na linię zastępczą. Na taką okazję powinien być przygotowany w bagażniku zestaw dech zastępczych, a także pakiety z mapką i listą przystanków na każdy wariant.
Warianty były by przygotowane wcześniej na wyłączenie każdego newralgicznego odcinka torów. Ktoś w centrali podejmował by decyzję o uruchomieniu danego wariantu, wysyłał by informację do instruktorów, a ci znajdowali by odpowiednią teczkę, gdzie mieliby 10 kopii tego wariantu i wręczali kierowcom wraz z dechami. W ten sposób nie w przeciągu 2 godzin, ale w pół godziny na linii zastępczej już powinny być autobusy - na początku oczywiście jechały by chaotycznie, ale na krańcu ktoś by już im wysterował odpowiednie interwały odjazdów, a także momenty zjazdu na zakład.
Jest to wykonalne? Gdyby takie coś się udało i w pół godziny od padnięcia tramwaju byłyby pierwsze autobusy, to rzeczywiście można chyba nie dublować torów autobusem.