Strona 87 z 268

: 30 sty 2010, 12:19
autor: eM
Kierowca pali i rozmawia przez komórkę podczas jazdy. MZA przepraszają

(...)
Klasyczny głos plebsu, też to czytałam, ale już nawet nie chciałam tu wrzucać...

: 30 sty 2010, 12:23
autor: Adam G.
Stanowczo potępiam palenie papierosów podczas jazdy - po pierwsze, często śmierdzi też pasażerom, po drugie - jak się trafi niepalący zmiennik to będzie miał niewesoło. A jak ktoś chce gadać przez komórkę, to powinien sobie kupić słuchawkę na bluetooth - to już wcale nie jest takie drogie.

: 30 sty 2010, 14:31
autor: Bastian
Adam G. pisze:jak się trafi niepalący zmiennik to będzie miał niewesoło
O tym mało kto chyba myśli, ale też kiedyś słyszałem, jak się kierowca Mobilisu skarżył koledze na palącego zmiennika...

: 30 sty 2010, 15:40
autor: fraktal
Mało, kto myśli, bo przecież wiadomo, że praca za kółkiem bywa czasami stresująca, a palenie papierosów podczas jazdy może być sposobem na odstresowanie.

: 30 sty 2010, 16:18
autor: Delfino
Mnie się wydaje, że znacznie bardziej można się odstresować po prostu zmieniając nastawienie. Ja się tam nie stresuję. Co do papierosów - to palenie w kabinie jest chyba dość marginalne. Nie spotkałem się jeszcze, aby w kabinie śmierdziało.

: 30 sty 2010, 16:53
autor: Websterek
fraktal pisze:Mało, kto myśli, bo przecież wiadomo, że praca za kółkiem bywa czasami stresująca, a palenie papierosów podczas jazdy może być sposobem na odstresowanie.
Jeśli kogoś stresuje praca kierowcy, to jakim cudem dostał uprawnienia i przeszedł testy? Każda wymówka nie jest zła...

: 30 sty 2010, 18:59
autor: fraktal
Websterek pisze:Jeśli kogoś stresuje praca kierowcy, to jakim cudem dostał uprawnienia i przeszedł testy? Każda wymówka nie jest zła...
Niech Ci tam będzie, rzeczywistość jest taka, jaka jest i ja na przykład wolałbym, żeby kierowca sobie zapalił, jak potrzebuje niż żeby potem wyżywał się na mnie biednym pasażerze, również za to, że nie wolno mu zapalić, choć tak bardzo chce. Oczywiście on tak tego nie ujmie, wystarczy, że Ci powie, że za długo wysiadasz lub coś w tym stylu.

: 30 sty 2010, 19:59
autor: Websterek
Według Ciebie bez konsekwencji mogę podejść do mundurowego, powiedzieć co o nim sądze, bo muszę się odstresować. Albo coś jest zakazane, albo nie. Nie róbmy przyzwoleń na łamanie pewnych zasad. Ja nie palę i nie chce być truty, bo paniczowi zachciało się zapalić w autobusie. Po to ma przerwe, aby mógł wyjść z wozu i tam sobie zapalić.

: 30 sty 2010, 20:07
autor: Walas
Websterek pisze: Po to ma przerwe, aby mógł wyjść z wozu i tam sobie zapalić.
Zauważmy taką sytuację: Kierowca stoi w korkach, przyjeżdza na pętlę -60 i odrazu odjeżdza i kiedy ma wyjść z wozu i zapalić?

: 30 sty 2010, 20:13
autor: fluger
Kiedyś w solarisie widziałem jak kierowca pali, ale ja nie o tym..., tylko spojrzałem na sufit. Był cały żółty o tego dymu aż nie przyjemnie się robi, a ten dym osiada na wszystkim i robi się nie estetycznie, po prostu syf.

: 30 sty 2010, 20:13
autor: Premo
Walas pisze:Zauważmy taką sytuację: Kierowca stoi w korkach, przyjeżdza na pętlę -60 i odrazu odjeżdza i kiedy ma wyjść z wozu i zapalić?
Niech kupi sobie gumy do żucia albo e-papierosa.

: 30 sty 2010, 20:21
autor: fraktal
Websterek pisze:Według Ciebie bez konsekwencji mogę podejść do mundurowego, powiedzieć co o nim sądze, bo muszę się odstresować. Albo coś jest zakazane, albo nie. Nie róbmy przyzwoleń na łamanie pewnych zasad. Ja nie palę i nie chce być truty, bo paniczowi zachciało się zapalić w autobusie. Po to ma przerwe, aby mógł wyjść z wozu i tam sobie zapalić.
Powiedzmy sobie szczerze: wielu kierowców łamie najróżniejsze zasady. Moim zdaniem, mogą to robić, jeśli nie ucierpi na tym bezpieczeństwo i komfort pasażerów. A uważam, że zestresowany i wściekły kierowca może być znacznie gorszy niż taki, który sobie od czasu do czasu zapali.

: 30 sty 2010, 20:22
autor: Websterek
Walas pisze:kiedy ma wyjść z wozu i zapalić?
No właśnie, powinień albo zrobić sobie 5 min przerwy, do czego ma prawo, albo czekać aż będzie miał przerwe dzięki SB.

: 30 sty 2010, 21:09
autor: MZ
Walas pisze:kiedy ma wyjść z wozu i zapalić?
:arrow: Na przykład wtedy, gdy idzie załatwić potrzebę fizjologiczną, do czego ma pełne prawo niezależnie od opóźnienia. Może sobie nawet iść zapalić tylko pod pretekstem pójścia do ubikacji - przecież nikt nie będzie go rozliczał z tego, co tam robił (nie mówię o paleniu w samej ubikacji, ale po drodze).

: 30 sty 2010, 22:33
autor: Szeregowy_Równoległy
Walas pisze:
Websterek pisze: Po to ma przerwe, aby mógł wyjść z wozu i tam sobie zapalić.
Zauważmy taką sytuację: Kierowca stoi w korkach, przyjeżdza na pętlę -60 i odrazu odjeżdza i kiedy ma wyjść z wozu i zapalić?
Po przyjeździe na kraniec wychodzę z wozu i palę. I ŻADEN ekspedytor, NR, pasażer czy inny ktokolwiek nie zmusi mnie do odjazdu zanim skończę.