Strona 88 z 462
: 17 sty 2012, 0:33
autor: bepe
MeWa pisze: Miała prawo do takiej pomyłki
Nie. Po to każdy kasownik i każda bramka metra wyświetla termin ważności biletu, żeby pasażer się w ten sposób nie mylił.
Poza tym - pamiętasz, o której skasowałeś bilet rok temu i w jakim pojeździe?
To drugie może ewentualnie Walas albo ashir pamiętać.
: 17 sty 2012, 0:48
autor: MeWa
bepe pisze:MeWa pisze: Miała prawo do takiej pomyłki
Nie. Po to każdy kasownik i każda bramka metra wyświetla termin ważności biletu, żeby pasażer się w ten sposób nie mylił.
Poza tym - pamiętasz, o której skasowałeś bilet rok temu i w jakim pojeździe?
Mylić się każdy ma prawo, zwłaszcza jak jest starszy. I nie korzysta z bramek w metrze.
Niestety nie mogę sobie kupić biletu rocznego, więc nie wiem, czy bym pamiętał - dodam tylko, że nie raz udało mi się dojechać tramwajem na gapę do metra, bo myślałem jeszcze, że mój bilet jest wciąż ważny bądź po prostu ze zwykłego przyzwyczajenia

: 17 sty 2012, 1:14
autor: fik
MeWa pisze:Miała prawo do takiej pomyłki, co oczywiście nie zwalnia jej z odpowiedzialności.
A ja wczoraj byłem w San Francisco i jeszcze nie przestawiłem zegarka i nie wiedziałem, że już jest po upływie ważności mojego biletu.
Serio, nie sposób zliczyć sposobów usprawiedliwiania własnych błędów przez pasażerów. Nikt pani Krystyny nie poinformował, że ważność biletu liczy się od godziny do godziny, taka informacja nie znajduje się nigdzie, więc nie miała ona prawa do zakładania, że to jest prawdziwa wersja.
Co więcej, ważność biletów długookresowych ZAWSZE kończyła się wraz z końcem dnia, a jeszcze relatywnie niedawno - wraz z końcem miesiąca nawet. Nowy system oczywiście umożliwia bardziej zaawansowane zarządzanie tym czasem, ale to jeszcze nie znaczy, że ktokolwiek ma prawo przyjmować to za już wprowadzone, prawdziwe i obowiązujące. Obowiązkiem pasażera jest zapoznać się z regulaminem i warunkami zawieranej umowy - jeśli zaś tego nie zrobi, to sam się prosi o kłopoty.
: 17 sty 2012, 2:11
autor: MeWa
Ja tylko piszę, że
miała prawo się pomylić lub sądzić inaczej, bez względu na przesłanki - chyba nie zabrania jej tego konstytucja albo wewnętrzny tajny regulamin dyrektora ZTM-u. I oczywiście nie zwalnia to jej z odpowiedzialności, o czym
wyraźnie pisałem.
Pewną niekonsekwencją jest to, że bilet dobowy jest ważny dobę, a trzydniowy... no właśnie. Przy czym - ja doskonale rozumiem zasady ich działania. Kryje się to w nazwie, choć cudzoziemiec może mieć problem (one day ticket a 3-day ticket

).
: 17 sty 2012, 2:22
autor: fik
MeWa pisze:Ja tylko piszę, że miała prawo się pomylić lub sądzić inaczej, bez względu na przesłanki
A ja piszę, że jej pomyłka wynikała tylko i wyłącznie z jej niedopatrzenia. Równie dobrze możesz pisać, że pasażerka miała prawo sądzić, że autobus linii 199 teleportuje ją na Marsa - oczywiście, nie jest to zabronione, jednak żadna istniejąca przesłanka nie daje możliwości takiej interpretacji.
MeWa pisze:Pewną niekonsekwencją jest to, że bilet dobowy jest ważny dobę, a trzydniowy... no właśnie
Tylko, że bilet seniora nawet nie nazywa się biletem rocznym, biletem 365-dniowym, ani nic w ten deseń. Nazywa się biletem seniora, i w każdym pojeździe, jaki jeździ po ulicach, szynach i chodnikach tego miasta pod banderą ZTM jest napisane, iż uprawnia
do nieograniczonej liczby przejazdów od momentu skasowania do godziny 23.59 trzysta sześćdziesiątego piątego dnia terminu ważności lub trzysta sześćdziesiątego szóstego dnia terminu ważności o ile obejmuje dzień 29 lutego.
: 17 sty 2012, 10:02
autor: MZ
fik pisze:Równie dobrze możesz pisać, że pasażerka miała prawo sądzić, że autobus linii 199 teleportuje ją na Marsa - oczywiście, nie jest to zabronione, jednak żadna istniejąca przesłanka nie daje możliwości takiej interpretacji.

Ryzykowna teza, bo ktoś może napisać, że to tylko dwa przystanki od tejże planety

.
: 17 sty 2012, 10:11
autor: Premo
Widzę że ŻW nie ma już o czym pisać. Niedługo zaczną pisać że komuś przeterminowała się karta miejska albo zapomniał kupić biletu a zły kanar wlepił mandat
: 17 sty 2012, 11:11
autor: primoż
Premo pisze:Widzę że ŻW nie ma już o czym pisać. Niedługo zaczną pisać że komuś przeterminowała się karta miejska albo zapomniał kupić biletu a zły kanar wlepił mandat
Rzycie Warszawy zawsze pisało mało sensowne artykuły

: 17 sty 2012, 11:33
autor: maciej180
Premo pisze:Widzę że ŻW nie ma już o czym pisać.
primoż pisze:Rzycie Warszawy
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34864,10969861,Kiedy_bilet_traci_waznosc__To_nie_dla_wszystkich_jasne.html
Na pewno "Rzycie"?

: 17 sty 2012, 11:35
autor: primoż
maciej180 pisze:http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34864,10969861,Kiedy_bilet_traci_waznosc__To_nie_dla_wszystkich_jasne.html
Na pewno "Rzycie"?

Ale babola strzeliłem

Zasugerowałem się postem Prema, gdyż artykuł czytałem wcześniej i byłem też przekonany, że to RzW.
: 17 sty 2012, 13:47
autor: Premo
Tak czy siak poziom obu gazet jest porównywalny czyli bliski chodnikowi
: 17 sty 2012, 14:54
autor: Wolfchen
MeWa pisze:Pewną niekonsekwencją jest to, że bilet dobowy jest ważny dobę, a trzydniowy... no właśnie. Przy czym - ja doskonale rozumiem zasady ich działania.
Bo one są banalne
A co do "Biletu Seniora" - zrobić tak, że jest on ważny na rok kalendarzowy, w którym został kupiony i po problemie będzie. I tak ulga jest zbyt wielka (przypominam, społeczeństwo się starzeje).

: 17 sty 2012, 18:45
autor: maciej180
MeWa pisze:Pewną niekonsekwencją jest to, że bilet dobowy jest ważny dobę, a trzydniowy... no właśnie. Przy czym - ja doskonale rozumiem zasady ich działania. Kryje się to w nazwie.
Która to właśnie wskazuje brak konsekwencji - w 100% chyba zamierzony - dlatego jest bilet dobowy i trzydniowy, a nie trzydobowy

: 17 sty 2012, 19:20
autor: Wolfchen
Względnie 72-godzinny (taki jest w Krakowie, OIDP)

: 17 sty 2012, 21:04
autor: Jerzy Dąbczak
Wolfchen pisze:
A co do "Biletu Seniora" - zrobić tak, że jest on ważny na rok kalendarzowy, w którym został kupiony i po problemie będzie. I tak ulga jest zbyt wielka (przypominam, społeczeństwo się starzeje).

Za to pojawi się problem kolejek w POPach pod koniec roku.