Wolfchen pisze:Owszem, brzmi.
Nie, nie brzmi. Kluczowe jest tu wyrażenie "moim zdaniem", o którym niestety zapominasz.
W mowie używam słów "service point", "check-in", "food court" i pewnie jeszcze jakichś innych. Nie uważam, by brzmiały one źle czy absurdalnie.
Druga sprawa, którą z pewnością ktoś się kierował, również uzasadnia nazwanie tego punktu w taki sposób. Wiele ludzi (w tym ja) na słowo "informacja kolejowa" dostaje ciarek na plecach i ucieka jak najdalej. Słusznie - wieloletnie niedoinformowanie pracowników sprawia, że nikt o zdrowych zmysłach nie idzie tam się czegokolwiek dowiedzieć. Zmiana nazwy to zmiana wizerunku i jestem święcie przekonany, że na ludzi to zadziała. Zarówno klientów, jak i tych, siedzących po drugiej stronie okienka.
[ Dodano: |19 Cze 2011|, 2011 23:27 ]
fik pisze:Adam G. pisze:wpierw
Wolfchen pisze:wpierw
Najpierw! Wpierw to (od niedawna) dopuszczalny, ale bardzo nieelegancki rusycyzm.
O, przepraszam. Nigdy w życiu nie używam słowa "wpierw" - w moim poście wystąpiło wyłącznie jako cytat.
[ Dodano: |19 Cze 2011|, 2011 23:28 ]
MeWa pisze:Problem w tym, że "service point" jest zupełnie od czapy i wcale nie wiąże się intuicyjnie z informacją. Szczerze - nie spotkałem się z tym jakoś powszechnie, pomyślałbym raczej, że to miejsce, gdzie mi np. samochód wypożyczany załatwią.
W Austrii są np. InfoPointy - to już przynajmniej wiadomo o co chodzi.
Generalnie chodzi chyba o zerwanie ze stereotypem informacji kolejowej. "Service" świadczy o tym, że chce się naprawdę pomóc klientowi - bez względu na to, czy chce się dowiedzieć o połączenie kolejowe, toaletę na dworcu, autobus na lotnisko, hotel czy samochód.