fik pisze:Dla twojej wiadomości - od urodzenia do pełnoletności byłem pod stałą kontrolą Poradni Gastroenterologicznej Instytutu Matki i Dziecka, obecnie zaś jestem pacjentem Poradni Hepatologicznej Oddziału Chorób Wewnętrznych i Hepatologii Szpitala MSWiA. Wszystko to w związku z ciężką alergią pokarmową i jej powikłaniami. O cierpieniu wiem naprawdę dużo, chłopcze.
Ok. Rozumiem. Czyli sugerujesz, że jak trzeba się gdzieś śpieszyć, to należy wybrać samochód i tyle.

Zresztą linia przyspieszona ma za zadanie dowieść szybko z dzielnic odległych do centrum, do jakiegoś węzła itp. Z założenia powinna mieć przystanki tam, gdzie dowozi, ale w środku trasy nie powinna się zatrzymywać na każdym przystanku.
Jeśli ten Przyczółek naprawdę jest biedny, to dajcie tam przyspieszone (ale WSZYSTKIE) NŻ i nie będzie problemu. Ale naprawdę, jest masa linii zwykłych, po to one są, żeby zatrzymywać się na mniej uczęszczanych i mniej znaczących dla układu komunikacyjnego przystanków.
Jeżdżę (co prawda rzadko ale jednak) 525 i bardzo chwalę to linię, że omija na trasie dużo przystanków, dzięki czemu można się w miarę szybko przedostać przez Warszawę.
I nie jest to moja prywata, bo ja sam wysiadam na przystanku Rozbrat, ale uważam, że tam nie powinny się zatrzymywać linie przyspieszone. Uważam tak dlatego, że porządek jakiś musi być, albo zatrzymują się przyspieszone (WSZYSTKIE), albo mają na żądanie (WSZYSTKIE), albo nie (WSZYSTKIE!).