[M2] Otwarcie i eksploatacja
Moderator: JacekM
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27757
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
20% czasu podróży to naprawdę dużo (no i ponownie wychodzi fakt, że na to 25 trzeba, zwłaszcza poza szczytem, czekać dłużej niż na M2 i 1 łącznie). Gwarancja nietrafienia na 116N to jeszcze więcej 
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
No ja mówię jak jest, pewnie jechałbym w jedną stronę 25 a w drugą metrem+1. A tak naprawdę jechałbym w obydwie strony metrem bo lubię jeździć metrem
ostatnio jechałem z Banacha na Stokłosy 1+M2+M1 żeby zwiedzić łącznik 
Właśnie, kiedy wraca reserved!!!fik pisze:Ja nie lubię jeździć metrem.
ŁK
Przychylam się do opinii, że M2C daje zyski minimalne, zwłaszcza jeśli nie jest się w strefie dojścia.
Skoro trafiają tu wypisówki skąd dokąd ile czasu, to podam swoje doświadczenie. Trasa: Bitwy - Kłopotowskiego, DP wieczór. W jedną stronę pojechałem 1 + 26 (Park Praski) + 7 min dojścia, w drugą od razu podjechało 162, to wsiadłem + M2 + 1. Różnica poniżej 2 min, czyli tyle, ile zapewne zajmuje mi przejście wewnątrz budynku docelowego.
Skoro trafiają tu wypisówki skąd dokąd ile czasu, to podam swoje doświadczenie. Trasa: Bitwy - Kłopotowskiego, DP wieczór. W jedną stronę pojechałem 1 + 26 (Park Praski) + 7 min dojścia, w drugą od razu podjechało 162, to wsiadłem + M2 + 1. Różnica poniżej 2 min, czyli tyle, ile zapewne zajmuje mi przejście wewnątrz budynku docelowego.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Ja ostatnio ćwiczyłem dojazd od siebie z Kępy do Kercelaka. Chociaż bliżej mam do 117 i 146 niż do 151, to jednak szybciej i sprawniej wychodziło 151+M2+1/22/24(w sprzyjających okolicznościach nawet ponad 10 minut) , niż podjechanie czymś z pary 117 i 146 do Ronda Waszyngtona (albo kilometr spaceru) + tram przez most + tram z Zawiszy. Wszystko w rozpoczęciu szczytu popołudniowego.

- kulikowski
- Posty: 861
- Rejestracja: 29 sie 2007, 9:39
- Lokalizacja: Rakowiec
właśnie nie kosmiczną, tylko tradycyjnąEmyl pisze:Raczysz uzasadnić tę kosmiczną porpozycję?kulikowski pisze:może warto rozważyć zmianę nazw linii:
M1A M2
B M2 Gocław
C (w przyszłości) M3
D
S1E S2
F S3
H S9
J
7 9 15 128 136 154 172 175 188 208 504 S-2 S-3 RL R8 N32 N38 N88
Po co małpować wzorce z jednego miasta, skoro można pomałpować z Pragi.
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
CzechofiliaJacekM pisze:Po co małpować wzorce z jednego miasta, skoro można pomałpować z Pragi.
Z mojego skromnego doświadczenia (a jeżdżę w godzinach zbliżonych do szczytowych) z frekwencją na wschodnim odcinku M2 rzeczywiście szału nie ma (po parę osób na człon). Ale ma to też swoje plusy - jadąc z północy na wschód (lub w przeciwnym kierunku) można wyrzucić sobie z repertuaru Metro Centrum, PKP Śródmieście, patelnię i całą tamtą okolicę z jej "folklorem", ścinając róg pustkami na M. Stadion i bardzo wygodnym łącznikiem między M1 a M2 na Świętokrzyskiej.
A co dziś się stało, że po 7 Inspiro (oczywiście bez ludzi) skorzystało z drugiego peronu na Stadionie Narodowym? Pierwszy raz przy tym peronie miałem okazję zobaczyć pociąg. Może na noc tam rzeczywiście zjeżdżają, ale w ciągu dnia to tam ani razu pociągu nie widziałem. 
Mógł wyjeżdżać z drugiego toru postojowego na pierwszy, z którego dostał się na tor właściwy dla kierunku jazdy na Dw. Wileński.
Bo wtedy jeździły składy trójczłonowe, i chyba nie częściej niż co 4 minuty.MichalJ pisze:Pierwszy odcinek M1 (prawie dwa razy dłuższy i prowadzący prosto do największej sypialni) miał przez długi czas dwa razy mniej pasażerów niż M2C po tygodniu i nikt nie rozdzierał szat, że to mało.
A teraz na M2 dziennie odbywa się jakieś 280 kursów, co biorąc podaną frekwencję 110 tys oznacza średnie zapełnienie półkursu 196 osób. Czyli nawet nie oznacza to zajętości wszystkich miejsc siedzących w składzie, których jest 232.
Doszliśmy w Polsce do stanu, że rozkład jazdy pociągów to jest coś,
co w istocie działania przypomina kalejdoskop, obracający się nie rzadziej niż cztery razy do roku,
w tym raz, w grudniu, z solidnym potrząśnięciem....
co w istocie działania przypomina kalejdoskop, obracający się nie rzadziej niż cztery razy do roku,
w tym raz, w grudniu, z solidnym potrząśnięciem....
110 tys. pasażerów dziennie dawałoby już rzędu 5000 osób na godzinę szczytu i kierunek. Popatrzcie, to co dla autobusów jest ciężkim potokiem (por. Ostrobramska), dla metra stanowi wciąż pustki.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!