: 03 sty 2008, 10:15
Nikt nie dodał najciekawszej informacji. Kompleks ma powstać na 17 hektarowej działce i przez jego środek ma przebiegać południowa obwodnica Warszawy. Zakończenie budowy to rok 2012.
Jaki rezerwatziomal pisze:Jak wogóle ją wybudują do 2012, to szkoda, że jeszcze 2 lata temu można tam było normalnie chodzić, jeździć na rowerze, a teraz dziura na dziurze i wszędzie dookoła plac budowy, wielki chaos i bałagan, a później się odezwą, że jest problem z dojazdem...![]()
I najśmieszniejsze jest to, że jedno przeczy drugiemu, a rezerwat, który naprawdę jest ładny, niszczy się tak, że już praktycznie nie istnieje, nie jest wogóle chroniony...A w jego obszarze mieszkańcy mają problem, a developerzy robią co chcą...
Mam pytanie z tym związane, o którym fragmencie Woli artykuł ten mówi, czy o terenie za Aleją Prymasa Tysiąclecia, czy o terenie Czyste, między Prądzyńskiego/ torami/ Kasprzaka/ Krzyżanowskiego.? Bo trudno mi z tego artykułu wywnioskowaćGazeta Stołeczna pisze:Znika kolejna wielka fabryka z czasów PRL-u. U zbiegu Kasprzaka i al. Prymasa Tysiąclecia, za biurowcem dawnych zakładów wyrobów precyzyjnych VIS im. gen. Karola Świerczewskiego, trwa wielkie burzenie
Tam, gdzie jeszcze niedawno ciągnęły się hale fabryczne, teraz mamy rumowisko. Za Gomułki i Gierka zakład Świerczewskiego był dumą "czerwonej Woli". Biurowiec fabryczny otrzymał nawet dekoracje sgraffitowe, a tuż obok, pośrodku ul. Kasprzaka, stanęły abstrakcyjne rzeźby z metalu. Wielokrotnie okpiwane zardzewiały i przypominały złomowisko. Odmalowano je i dziś wydają się trwalsze od fabryki.
Zajmujące niegdyś ponad osiem hektarów ogromne hale jakby zapadły się pod ziemię. Gdyby nie rumowisko, można by uznać, że nigdy tu ich nie było. Przetrwał tylko biurowiec, przed którym stał pomnik jednego ze "świętych" PRL-u, generała Waltera, który "kulom się nie kłaniał". Dziś po generale walczącym o socjalizm nie ma śladu, a jego miejsce zajął wczesnokapitalistyczny billboard reklamowy. - Nie podjęliśmy ostatecznej decyzji co do przyszłego charakteru zabudowy tego miejsca - słyszymy w biurze właściciela terenu, firmy VIS Inwestycje. O planach budowy mówią niechętnie. Ale latem zeszłego roku właściciel VIS-a Narodowy Fundusz Inwestycyjny "Progress" zapowiadał, że zbuduje tu osiedle na ponad 2 tys. mieszkań. Ogłaszał wtedy, że zamierza sprzedać udziały w tej spółce firmie deweloperskiej Polnord. Wówczas szacowano, że prace budowlane mogłyby wystartować pod koniec 2008 r. Jednak kilka tygodni później fundusz zerwał umowę z Polnordem, uznając, że zarobi więcej, jeżeli sam zrealizuje inwestycję. Teraz waha się, czy znowu szukać kupca, czy też wpompować w spółkę pieniądze na rozpoczęcie budowy osiedla.
Tak czy owak to zapowiedź fundamentalnej zmiany. Charakter radykalnie zmienia kolejny poprzemysłowy teren na Woli. Wcześniej stało się tak np. z dawnymi zakładami Kasprzaka między Karolkową a Skierniewicką przekształconymi w latach 90. w biurowce czy fabryką Waryńskiego zburzoną rok temu. Ostały się jeszcze budynki po zakładach Róży Luksemburg przy Grzybowskiej i Polfa u zbiegu ul. Kasprzaka i Karolkowej. Te tereny na planie Warszawy zaznaczany są na fioletowo jako teren przemysłowy. Teraz mają szanse stać się częścią żywego miasta.
Powstający projekt planu miejscowego przewiduje zamiast zakładów VIS domy. Kiedyś teren fabryczny na ukos przecinała ulica Prądzyńskiego, końcowy odcinek barokowej osi urbanistycznej biegnącej od Zamku Ujazdowskiego przez Nowowiejską, Filtry, Ochotę i Czyste. Gdy hale zburzono, nadarzyła się okazja, by ul. Prądzyńskiego otworzyć na nowo, choćby w charakterze uliczki osiedlowej. Czy to się uda? To już zależy od władz miasta.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Ciekawe, nie wiedziałem, że kiedyś Prądzyńskiego dochodziła za Aleje Prymasa Tysiąclecia.R-11 Kleszczowa pisze:Burzą przy skrzyżowaniu Ordona z Kasprzaka.
Rezerwat sięga rozpiętością dalej, niż widocznie myślisz.R-11 Kleszczowa pisze:Jaki rezerwat Rezerwat jest tylko na tyłach SGGW i ZTCW to nikt tam nic nie buduje/nie planuje budować
Dokąd sięga Twoim zdaniemziomal pisze:Rezerwat sięga rozpiętością dalej, niż widocznie myślisz.R-11 Kleszczowa pisze:Jaki rezerwat Rezerwat jest tylko na tyłach SGGW i ZTCW to nikt tam nic nie buduje/nie planuje budowaćA na pewno jego obszar ochronny...
Teoretycznie idzie wzdłuż skarpy do ,,cywilizacji'' na Orszady gdzie się kończy, ale Płaskowickiej okolica to jeszcze ten obszar chroniony, już z resztą zniszczony, ale nie objęty rezerwatem już... Z resztą nieważne, i tak co zrobią to zrobią, tam już i tak pod Wolicą wsjo jest rozkopane...R-11 Kleszczowa pisze:Dokąd sięga Twoim zdaniemziomal pisze: Rezerwat sięga rozpiętością dalej, niż widocznie myślisz.A na pewno jego obszar ochronny...
![]()
Plączesz się w zeznaniach Młody Człowiekuziomal pisze: Teoretycznie idzie wzdłuż skarpy do ,,cywilizacji'' na Orszady gdzie się kończy, ale Płaskowickiej okolica to jeszcze ten obszar chroniony, już z resztą zniszczony, ale nie objęty rezerwatem już... Z resztą nieważne, i tak co zrobią to zrobią, tam już i tak pod Wolicą wsjo jest rozkopane...
,,Już''
Doprawdy, stary człowieku?R-11 Kleszczowa pisze:Plączesz się w zeznaniach Młody Człowieku
Dziwne że wcześniej nie było.Gazeta Stołeczna pisze:Dwa 140-metrowe wieżowce chciałby zbudować u zbiegu ul. Czerniakowskiej i Trasy Siekierkowskiej francuski inwestor. - To rzeczywiście miejsce na dominantę przestrzenną, tyle że o połowę niższą - odpowiada ratusz.
SERWISY
Inwestycje
Mokotów, Wilanów
Skrzyżowanie Czerniakowskiej i Trasy Siekierkowskiej to ogromny, trzypoziomowy węzeł komunikacyjny z estakadami. W południowo-wschodnim narożniku tego skrzyżowania firma Mayland Real Estate planuje budowę kompleksu biurowo-hotelowo-mieszkaniowego o nazwie Libretto Park. Jego najbardziej widoczną częścią byłyby dwa 140-metrowe szczupłe wieżowce, w których znalazły by się biura i czterogwiazdkowy hotel. Ich "pogniecione" sylwetki są dziełem hiszpańskich architektów z pracowni L35 Arquitectos wspomaganych przez Polaków ze studia B&G.
- W tym miejscu trzeba zbudować coś, co będzie górowało nad ślimakami. Chcemy w tym miejscu dominanty - przyznaje Andrzej Jarosz z Maylandu. Jego firma jest częścią francuskiej grupy Casino, która w Polsce była znana m.in. z hipermarketów Géant (po sprzedaniu niemieckiemu koncernowi Metro zmieniły nazwę na Real). Kilka lat temu Casino zresztą przymierzało się do budowy w tym miejscu supermarketu, ale za rządów Lecha Kaczyńskiego zrezygnowało. W nowym kompleksie supermarketu inwestor już nie planuje. Ma ją być jedynie sklepy w parterach budynków.
Plan zagospodarowania tego rejonu dopiero powstaje. To, co i jak wysoko wolno będzie tu zbudować, określa na razie tylko studium zagospodarowania miasta. A w dokumencie tym ten teren objęty jest zapisami dopuszczającymi zabudowę usługową o wysokości zaledwie do 20 metrów - 120 metrów mniej, niż proponuje inwestor.
- Studium określa średnią, a nie maksymalną dopuszczalną wysokość na danym terenie. Jego zapisy pozwalają na dominanty, ale uzasadnione kompozycyjnie. Owszem, to ważne skrzyżowanie, ale miejsce na 140-metrowe wieżowce jest w centrum miasta. Zleciliśmy wykonanie analiz urbanistycznych tego rejonu. Wynika z nich, że byłoby możliwe ulokowanie w tym narożniku budynków o wysokości około 80 m - mówi Marek Mikos, p.o. naczelnego architekta miasta. Taką właśnie wysokość ma mieć wieża po drugiej stronie ul. Czerniakowskiej, na terenie dawnej zajezdni autobusowej przy Chełmskiej. Początkowo hiszpański deweloper dostał warunki zabudowy dopuszczające zabudowę do 30 metrów z jedną dwukrotnie wyższą dominantą, jednak w dniach ma dostać nowe warunki pozwalające na to, aby nad osiedlem górowała 84-metrowa wieża.
Mayland nie upiera się przy ponadstumetrowych budynkach. - To na razie koncepcja. Jaka będzie ostateczna wysokość budynków, to się okaże. To rzecz do uzgodnienia z miastem - mówi Andrzej Jarosz.
Libretto Park ma zająć 14 hektarów. Oprócz dwóch wieżowców kompleks ma się składać jeszcze z muru biurowców ustawionych wzdłuż Trasy Siekierkowskiej, które osłaniałyby przed hałasem domy ustawione wewnątrz działki. Na wizualizacjach opracowanych na zlecenie Maylandu widać budynki dziesięciokondygnacyjne, ale deweloper teraz mówi o blokach nie wyższych niż cztero-pięciokondygnacyjne.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna