: 13 cze 2007, 17:38
ja z pełną premedytacją wyszedłem po bułki do sklepuKubota pisze: hm... mi sie udalo zaliczyc najwiekszy pralko-prysznic
ja z pełną premedytacją wyszedłem po bułki do sklepuKubota pisze: hm... mi sie udalo zaliczyc najwiekszy pralko-prysznic
mnie nie pobijeszFikander pisze:ja z pełną premedytacją wyszedłem po bułki do sklepuKubota pisze: hm... mi sie udalo zaliczyc najwiekszy pralko-prysznicsama przyjemność
Nie mozna biegać w czasie burzyMeWa pisze:Też zmokłem... Już w ogóle to zaczęło na mnie padać w gomułce, bo akurat było wspaniałe okno (pewnie też z lat 60-tych), które za Chiny nie chciało się zamknąć. Myślałem, że dojdę do domu, ale gdy opuściłem tramwaj i przebiegłem na drugą stronę jezdni, to zmokłem doszczętnie, więc zrobiłem, to co inni - stanąłem pod zadaszeniem kiosku. Na Ochocie nieźle dawałoa najlepsze były te grzmoty
MeWa pisze:no pewnie, piorun trafi mnie na środku jezdni, mając o wiele więcej ciekawszych punktów w okolicy
mnie bez ulewy piorun by trzasnął w Poznaniu- trzasnał w ogrodzenie 3 m ode mnie.MeWa pisze:no pewnie, piorun trafi mnie na środku jezdni, mając o wiele więcej ciekawszych punktów w okolicygdybyś wysiadł w taką ulewę, to byś gadał inaczej
Nie pamiętam. Ale opisane zjawisko to nie powód, żebym miał popadać w paranoję. Co - miałem się przeczołgać przez skrzyżowanie?MZ pisze:MeWa pisze:no pewnie, piorun trafi mnie na środku jezdni, mając o wiele więcej ciekawszych punktów w okolicyA pamiętasz tragiczne zdarzenie na przystanku ŚMIGŁOWCA, bodajże dwa lub trzy lata temu? Komórka komuś zadzwoniła i to wystarczyło
.
Lato będzie ciepłe i burzoweGacek pisze:Krzysiu a jakie bedzie lato?
Ozon.Krzysiek pisze:Jeśli czuje się w powietrzu siarkę lub podobny zapach to znaczy że za kilka sekund w tym miejscu walnie piorun.