: 28 lip 2006, 13:27
jest to uzasadnione,więc nie stają.
gdyby jechały prosto to by dyskusja była taka jak teraz ze 131.
gdyby jechały prosto to by dyskusja była taka jak teraz ze 131.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Ale 171 musi zjechać wcześniej na lewy, bo skręca. I nie może fizycznie obsłużyć tego przystanku. A 131 by mogło i chyba jednak powinno: nie dość, że zwykły i w dodatku, jak już ktoś zauważył, jedyny zwykły jadący na wprost Marszałkowską, to również stawałby (też) na tym samym przystanku w zespole Centrum, co wszystkie linie jadące od Bankowego (na wprost).Bastian pisze:Do metra to przy Świętokrzyskiej, proszę pani...
171 też mija ten przystanek i ludzie nie krzyczą.
Utrudnienia? Że nie trzeba z siatami latać aż do Klarysewskiej, tylko przejść na przystanek dużo bliższy?ZTM pisze: Czasowa likwidacja przystanku GORASZEWSKA 02
Od dnia 07.09.br. (czwartek) od około godz. 4:00 do odwołania (na około 13 dni) przystanek GORASZEWSKA 02 obowiązujący dla linii 108, 131, 172, 180, 189, 522 zostaje zlikwidowany.
W tym czasie autobusy ww. linii będą zatrzymywać się na następujących przystankach:
GORASZEWSKA 03 - zlokalizowanym na ul. Powsińskiej za skrzyżowaniem z ul. św. Bonifacego (w rejonie cmentarza) - obowiązującym dodatkowo dla linii 131, 180 i 522;
GORASZEWSKA 04 - zlokalizowanym na ul. św. Bonifacego za skrzyżowaniem z ul. Powsińską - obowiązującym dodatkowo dla linii 108, 172 i 189.
Utrudnienia związane są z wymianą sieci cieplnej.
TGM pisze:Utrudnienia? Że nie trzeba z siatami latać aż do Klarysewskiej, tylko przejść na przystanek dużo bliższy?
GW pisze:Przystankowy chaos na Powsińskiej
Piotr Olechno, ostatnia aktualizacja 2006-09-11 22:22
Autobusy uciekają, czekający stoją jak wryci z głupią miną, a kierowcy samochodów dostają mandaty. Wszystko przez dziwaczne przeniesienie przystanku.
Na ul. Powsińskiej przy skrzyżowaniu z ul. św. Bonifacego zlikwidowano tymczasowo jeden z przystanków. Nowy postawiono kilkadziesiąt metrów dalej. Niby nic nadzwyczajnego, a jednak.
Po pierwsze mało kto wie, że zlikwidowano stary. Wygląda normalnie, jest ładny i zadaszony, więc ludzie stoją i czekają a kolejne autobusy obojętnie ich mijają. O przeniesieniu przystanku informuje tylko mało widoczny napis znajdujący się na tablicy z rozkładami jazdy. Gdy wreszcie ktoś z oczekujących go dostrzega, informuje pozostałych. Następuje poszukiwanie przystanku zastępczego. Grupa się przenosi.
Jednak to nie koniec przygód. Kierowcy autobusów też są zdezorientowani. Część zatrzymuje się wciąż na starym przystanku, inni prawidłowo na nowym, a niektórzy na obu. Skołowani warszawiacy czasami rozpaczliwie krzyczą (nie zawsze grzecznie) za uciekającymi autobusami, biegają między jednym a drugim przystankiem albo stoją jak wryci z głupią miną.
Do tego nowy słupek przystankowy stanął na parkingu samochodowym pod bazarkiem. Pojawił się z dnia na dzień i nie rzuca się w oczy. Kierowcy z przyzwyczajenia tam parkują, a straż miejska wlepia im za to mandaty.
Zarząd Transportu Miejskiego obiecuje "Gazecie", że rozwiąże problem. - Przystanek, który nie powinien istnieć, będzie lepiej oznaczony - mówił Grzegorz Ćwiek, rzecznik prasowy ZTM.
MZ pisze: Do tego nowy słupek przystankowy stanął na parkingu samochodowym pod bazarkiem. Pojawił się z dnia na dzień i nie rzuca się w oczy. Kierowcy z przyzwyczajenia tam parkują, a straż miejska wlepia im za to mandaty.
Ja bym wolał, żeby lepiej oznaczony był ten przystanek, który powinien istnieć...MZ pisze:- Przystanek, który nie powinien istnieć, będzie lepiej oznaczony - mówił Grzegorz Ćwiek, rzecznik prasowy ZTM.
MeWa pisze:a jak chcesz lepiej oznaczyć? Postawić pięć słupków przystankowych?
Ale ludzie tradycyjnie nie zwracają na to uwagi. Chyba trzeba byłoby obstawić wiatę barierkami, to może by zauważyli jakieś zmiany.MeWa pisze:Zresztą z komentarzy pod artykułem na stronie Gazeta.pl, wynika, że na starym przystanku jest naklejka "przystanek przeniesiony" i strzałka do przystanku zastępczego.
[/quote]Wyborcza pisze: Do tego nowy słupek przystankowy stanął na parkingu samochodowym pod bazarkiem. Pojawił się z dnia na dzień i nie rzuca się w oczy. Kierowcy z przyzwyczajenia tam parkują, a straż miejska wlepia im za to mandaty.