Strona 10 z 47

: 09 wrz 2010, 12:49
autor: Delfino
Premo pisze:Jak trzeba być leniwym żeby nie wcisnąć jednego przycisku. Nie ma w tym wypadku żadnego usprawiedliwienia. A jeśli pojazd ma niesprawny sygnał to nie powinien być wysyłany w trasę. Ale w tym wypadku sygnał działał
Dzwonek, przynajmniej w Ikarusie, nie działa. Ja stosuję tylko jako tzw. dupochron. Pokaż mi człowieka, który powstrzyma się przed wskoczeniem/wyskoczeniem, bo słyszy dzwonek. Czy gdyby dzwonek zadzwonił, gdy ty wyskakiwałeś, to twoją koleżankę by to powstrzymało?

: 09 wrz 2010, 13:16
autor: Premo
Nie miałbym wtedy pretensji.

: 21 wrz 2010, 13:31
autor: czaroT-11
Wczoraj umówiłem się z Szymonem, że pojedziemy do pewnego sklepu. Umówiliśmy się w autobusie linii 127 z racji, że obaj mieszkamy przy jego trasie. Szymon wsiadł pierwszy na Włochach i napisał jakim autobusem jedzie (nr. taborowy). Ja udałem się na najbliższy przystanek czyli "Białobrzeska". Czekam chwilę. Na przystanku grupa ludzi ok. 10 osób. Z daleka widać jedzie Jelcz. Kobieta za sterami... Ludzie podchodzą do krawędzi przystanku i machają. Do tego momentu wszystko jest ok. ponieważ kierująca Jelczem zmieniła pas na lewy i jak to się mawia "ogień" :-s Ludzie wkurzeni bo autobus się nie zatrzymał. Ale za małym zakrętem w stronę Niemcewicza już za przystankiem jelcz ostro hamuje i zjeżdża na prawo. Otwierają się pierwsze drzwi i wysiada kobieta która pokrzykuje w stronę kierowczyni. Wcale się nie dziwie. Ludzie zaczynają gonić Jelcza ale na nic. Drzwi się zamknęły i Jelcz równie szybko pojechał =D> Ale wszyscy patrzą... od strony Zachodniego jadą 3 autobusy. 127 (te w którym jedzie Mr.Kolesław), 130 i kolejne 127. Wszyscy ludzie znów podchodzą do krawędzi i machają. Chciałem wsiąść do tego autobusu więc i ja zamachałem. I co się stało? Kierowca Solarisa również jak Pani z Jelcza jechał lewym pasem :dance: Lecz tu numer był lepszy. Kierowca widząc ludzi wjechał na przystanek lekko przyhamował po czym odbił w lewo i nie zatrzymując się pojechał dalej :!: ](*,) (-( Ludzie to już kamieniami chcieli rzucać... Sam bym rzucił bo to było mocno po chamsku ze strony kierujących... =; Trzeci kierowca ze 127 jakoś nie miał kłopotów by zatrzymać się na tym przystanku.

: 21 wrz 2010, 14:48
autor: MeWa
Najważniejsze - nie napisałeś, czy udało Ci się w końcu złapać autobus z Szymonem ;) :D

: 21 wrz 2010, 15:01
autor: Szymon
MeWa pisze:Najważniejsze - nie napisałeś, czy udało Ci się w końcu złapać autobus z Szymonem ;) :D
Wysiadłem na Niemcewicza i poczekałem aż Czarek przyjedzie następnym 127 ;P

: 21 wrz 2010, 20:46
autor: bepe
Wysyłacie skargi do ZTM-u w takich sytuacjach?

: 21 wrz 2010, 20:53
autor: Walas
bepe pisze:Wysyłacie skargi do ZTM-u w takich sytuacjach?
Mnie się wiele razy taka sytuacja zdarzyła, ale nigdy jeszcze nie napisałem skargi do ZTMu ;-)

: 21 wrz 2010, 21:29
autor: Szeregowy_Równoległy
Szczerze? Szkoda, że nie ma skarg. Cholera mnie bierze, jak stoję na przystanku, niemalże pajacyki robię, żeby mnie jaśnie pan za sterami zauważył a ten z perfidnym uśmiechem jedzie dalej, bo tak mu wygodniej. Czym innym jest naginanie regulaminów, a czym innym jawne i bezczelne oddawanie moczu na ludzi, których ma się wozić.

: 21 wrz 2010, 21:37
autor: dzidek
Szeregowy_Równoległy pisze:Szkoda, że nie ma skarg.
No właśnie w takich sytuacjach nie przychodzą skargi za to przychodzą gdy klient sobie stoi albo siedzi na przystanku i dziwi się , że autobus ominął warunkowy przystanek. :( Nie wiem czemu tak jest :(

: 21 wrz 2010, 21:50
autor: Szeregowy_Równoległy
Też tego nie rozumiem. Tam, gdzie faktycznie skarga byłaby jak najbardziej na miejscu, to jej nie ma, ale tam, gdzie pasażer sam jest sobie winien, to od razu przynajmniej jedna jest. I się tłumacz.

: 21 wrz 2010, 22:38
autor: fraktal
dzidek pisze:No właśnie w takich sytuacjach nie przychodzą skargi za to przychodzą gdy klient sobie stoi albo siedzi na przystanku i dziwi się , że autobus ominął warunkowy przystanek. Nie wiem czemu tak jest
Może dlatego, że nawet gdy kierowca się nie zatrzyma na machanie, to i tak tłumacząc się powie, że owszem, pasażer stał, ale nie machał. W autobusach, gdzie nie ma kamer, to można sobie wylosować, komu uwierzyć. A w tych, gdzie są, to nie wiem, czy mogą to uchwycić. Mnie się taka sytuacja nie zdarzyła na szczęście, ale gdyby tak było, to nie zastanawiałbym się ani chwili nad wysłaniem pisma. Nawet dla zasady.

: 21 wrz 2010, 22:58
autor: reserved
Ale czy to nie jest czasem tak, że kierowca nawet jeśli nie wie, czy dany pasażer chce wsiąść powinien zwolnić pojazd i ew. się zatrzymać nawet? Przystanek na żądanie to jest możliwość ominięcia go na trasie, ale tylko możliwość i tylko w sytuacji, gdy nikt nie wskazuje zamiaru opuszczenia pojazdu lub wejścia na przystanek do pojazdu. Generalnie to chyba czasem kierowca może się zatrzymać lub zwolnić... już sam fakt, że kierowca jechał szybko wskazuje na to, że miał gdzieś pasażerów stojących na przystanku.

: 21 wrz 2010, 23:21
autor: MichalJ
W różnych zagranicznych krajach wystarczy być na przystanku i autobus się zatrzyma. Dopiero wyraźne pokazanie przez pasażera, że "nie, dziękuję, czekam na inny autobus" zwalnia kierowcę z zatrzymania.

A u nas to zawsze były z tym problemy, a już najgorzej wychodzą próby zatrzymania drugiego autobusu, jeśli akurat jadą dwa.

: 21 wrz 2010, 23:37
autor: reserved
Dlatego tak jak mówię, lepiej jak kierowca się zatrzyma. Włos mu z głowy nie spadnie, jeśli zwolni, zatrzyma się nawet nie otwierając drzwi, niż potem otrzymywał skargi od pasażerów.

: 22 wrz 2010, 2:37
autor: Delfino
No ja zawszę robie tak, że jako drugi zakładam, że zatrzymam się na przystanku. Dopiero jak widzę, że wszyscy ruszyli do pierwszego i nikt nie kwapi się machać, to omijam.