: 07 lip 2011, 23:15
Cieszę się, że masz świadomość tej różnicy, choć szkoda, że po twoich postach zazwyczaj tego nie widać.reserved pisze: To nie Facebook.
Cieszę się, że masz świadomość tej różnicy, choć szkoda, że po twoich postach zazwyczaj tego nie widać.reserved pisze: To nie Facebook.
Ale prawdziwe. I to widać na etapie znacznie wcześniejszym niż matura. U mnie w gimnazjum narzekają, ze to, co jest teraz, jeszcze za moich czasów było nie do wyobrażenia sobie. Systematycznie spadające wyniki z egzaminów gimnazjalnych także wiele mówią. Wiecie, jaki był średni wynik z tegorocznego testu na koniec gimnazjum? Średni wynik z testu humanistycznego to 25,31/50, a z matematyczno-przyrodniczego 23,63/50 (w 2010 odpowiednio 30,34 i 23,90, a w 2009 31,67 i 26,03).Maciek pisze:Pokolenie idiotów się rodzi i jest to przykre.
Sad. Z ciekawości, bo może masz pod ręką i oszczędzisz szukania: a jaka mediana?bepe pisze:Ale prawdziwe. I to widać na etapie znacznie wcześniejszym niż matura. U mnie w gimnazjum narzekają, ze to, co jest teraz, jeszcze za moich czasów było nie do wyobrażenia sobie. Systematycznie spadające wyniki z egzaminów gimnazjalnych także wiele mówią. Wiecie, jaki był średni wynik z tegorocznego testu na koniec gimnazjum? Średni wynik z testu humanistycznego to 25,31/50, a z matematyczno-przyrodniczego 23,63/50 (w 2010 odpowiednio 30,34 i 23,90, a w 2009 31,67 i 26,03).Maciek pisze:Pokolenie idiotów się rodzi i jest to przykre.
bepe pisze:Jak idziesz do sklepu, to wykorzystujesz matematykę. Jak stoisz na przystanku i sprawdzasz, za ile minut przyjedzie autobus, to też wykorzystujesz matematykę (a jak ci jeszcze mało, to możesz obliczyć, jakie jest prawdopodobieństwo, że autobus się spóźni). To są podstawy nijak mające się do matury?
Nie korzystamy? A to ciekawe. Nie posługujesz się ortografią i interpunkcją. Nie piszesz pism z zachowaniem podstawowych zasad pisowni? Nie używasz przysłów? Nie wiesz, dlaczego uhonorowano Juliusza Słowackiego pomnikiem lub ulicą. To tak samo ma powiązania z życiem codziennym. I świetnie pasuje do tego wszystkiego tabelka, wstawiona kilka postów wcześniej przez MC. Uważam, że mniejszym wstydem jest na przykład nie umieć samodzielnie obliczyć podatku podczas wypełniania PIT-a (choć to raczej proste) niż nie umieć wykorzystać znajomości ojczystego języka, pracując w poważnej instytucji i tworząc takie pisma:bepe pisze:A czy posługując się językiem polskim na co dzień, korzystamy z wiedzy "maturalnej"? Nie korzystamy.
ale o jakim standardzie mówisz? Zależy od szkoły, klasy... Od dawien dawna wiadomo, że 3 w jednej szkole nierówne 3 w innej.reserved pisze:Nie wiem jak było kiedyś, teraz na 3 trzeba się nieźle napracować.chester pisze:Jak widzę, od "moich" czasów standardy się istotnie zmieniły.Standardem na koniec są 2, czyli po prostu zaliczenie semestru i wakacje.
ciekawe, czy jego syn zdał tę maturęfik pisze:LEŻĘ I NIE WSTANĘ.bepe pisze: My tu gadu gadu o maturze z matematyki, a tymczasem niezastąpiony redaktor Pacewicz proponuje jeszcze lepszą niż nieobowiązkowa matematyka receptę na bolączki polskiej edukacj
Jesli ktos umie czytac ze zrozumieniem to egzamin z matematyki dzieki tablicom jest bardzo prosty.reserved pisze:Ale też umiejętność czytania ze zrozumieniem, niezwykle przydatna. Sam się o tym przekonałem. Wypracowanie to loteria.Daniel_FCB pisze:Język polski w liceum to przede wszystkim jednak jest literatura, analiza i interpretacja.
Moja matematyczka (którą na pierwszym roku studiów błogosławiłem, że nas tak w liceum przeciągnęła) zawsze powtarzała, że matematyka to są tylko "dupogidziny". Tudzież, jak mawiał profesor moich rodziców z geometrii wykreślnej. Problem jest tylko z pierwszym tysiącem zadań. Potem idzie miękko.bepe pisze:Ja zadam inne pytanie: ile osób odrabiało prace domowe z matematyki? ODRABIAŁO, a nie spisywało.reserved pisze:Co powiesz na to, że w mojej klasie humanistycznej na próbnej (bo nie wiem jak poszło całej klasie na tej oficjalnej) dwie osoby miały powyżej 45%?
U mnie w klasie (humanistyczna) też panienki miały gigantyczne problemy z matmą. Ale przed każdą lekcją ustawiała się do mnie kolejka chętnych do odpisania pracy domowej. Sam po sobie wiem, że akurat z matematyki prace domowe są co najmniej tak samo ważne, jak praca na lekcji. Po odrobieniu zadania domowego nie musiałem powtarzać już nic ani na następną lekcję, ani potem do sprawdzianu.
Dobrze to jest 4. 2 to mierny i to właśnie wyszło na maturze.reserved pisze:Większość z nich w miarę dobrze się uczyło, w miarę...w sensie 2 i 3
Jest ważniejsza! Skutkiem czego ma więcej godzin nauczania w siatce. A kto jest prezydentem możesz się dowiedzieć z gazety albo telewizji, już bez przesady.reserved pisze:Ale w czym ważniejsza jest np. matematyka od wosu?
Matematykę też wykorzystujesz codziennie. Czy jednak mam robić z tobą interesy...?MZ pisze:Wykorzystuje się to na co dzień w mowie i piśmie, w przeciwieństwie do matematyki.
Zależy od szkoły/nauczyciela. Ja lekko miałem 4, a była to najlepsza szkoła w województwie.reserved pisze:Nie wiem jak było kiedyś, teraz na 3 trzeba się nieźle napracować.
Ba! Studenci nawet widzą, że to jakaś masakra!Maciek pisze:Na uczelni profesorowie i doktorzy również się załamują.
A ja się raczej zgodzę z MZ-em. Trygonometria od czasów licealnych nie przydała mi się nigdy i do niczego. Za to WOS, jeśli traktować go jako wiedzę o ekonomii, politologii itp. (po prawdzie nie znam obecnego programu) mógłby być także całkiem przydatny.KwZ pisze:Jest ważniejsza! Skutkiem czego ma więcej godzin nauczania w siatce. A kto jest prezydentem możesz się dowiedzieć z gazety albo telewizji, już bez przesady.reserved pisze:Ale w czym ważniejsza jest np. matematyka od wosu?
No dobra, ale to że zrozumiem co jest napisane nie znaczy że umiem to rozwiązać...Rosa pisze:Jesli ktos umie czytac ze zrozumieniem to egzamin z matematyki dzieki tablicom jest bardzo prosty.
Ale takie są realia, nie oszukujmy się, mało kto dostaje powyżej 3, no chyba że z w-fu i religii.KwZ pisze:Dobrze to jest 4. 2 to mierny i to właśnie wyszło na maturze.
A liczyć to mnie tata nauczył. Dalej się mamy licytować?KwZ pisze:Jest ważniejsza! Skutkiem czego ma więcej godzin nauczania w siatce. A kto jest prezydentem możesz się dowiedzieć z gazety albo telewizji, już bez przesady.
Nie realia tylko uczniowie kiepscy. Jakoś na Politechnice Warszawskiej u mnie na kierunku i zresztą nie tylko tu ludzie dostają 4 i 5, a 3 poprawiają.reserved pisze: Ale takie są realia, nie oszukujmy się, mało kto dostaje powyżej 3, no chyba że z w-fu i religii.