Kontrola biletów w Kolejach Mazowieckich
Moderator: JacekM
Nie wiadomo, jak było... Może konduktor zaoferował wydanie biletu w pociągu za dopłatą (tak moim zdaniem powinien zrobić) a ona odmówiła?
Mając miesięczny na pośpieszne, osobowymi nie wolno jeździć - to dopiero śmiech na sali.MichalJ pisze:To, że taki bilet nie jest ważny, też zresztą skandal.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
No jasne. Wszyscy winni tylko nie pasażer. Tylko spójrzmy na sytuację z perspektywy przewoźnika. Pasażerka zapłaciła za bilet zupełnie komu innemu. I gdyby nie kontrola to jechałaby nie płacąc za przejazd. O ile się domyślam to kwit został wystawiony przez Renomę. Kierownicy pociągów są w takich sytuacjach bardziej wyrozumiali.
W przypadku ujawnienia takiego faktu, moim zdaniem należy iść na rękę, tj. wypisać bilet w pociągu, a na tamtym dać poświadczenie o niewykorzystaniu. Trudno doszukiwać się u pasażera złej woli, jeśli ma bilet droższy, niż taryfa przewiduje. A pomyłka to rzecz ludzka.
Po takim potraktowaniu nie zdziwię się, jak pasażerka będzie miała kolej gdzieś.Premo pisze:O ile się domyślam to kwit został wystawiony przez Renomę.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Wzruszyłem się. Ależ my mamy wiernych, oddanych kanarów-patriotów, którzy dbają o to, żeby ten czy inny przewoźnik nie stracił 5zł przez nieświadomego gapowicza...Premo pisze:Tylko spójrzmy na sytuację z perspektywy przewoźnika. Pasażerka zapłaciła za bilet zupełnie komu innemu.
Już gdzieś pisałem - należy ograniczyć gratyfikacje za wypisany mandat. Nagle poprawi się rozpoznawalność faktycznych cwaniaków/naginaczy i odróżnianie ich od zagubionych owieczek.
Sam artykuł mnie początkowo rozśmieszył (tytuł: Peron się zgadza, godzina też. Dlaczego dostała mandat? // No może biletu pani nie kupiła), ale potem zdenerwował ze względu na przedstawione antypasażerskie podejście. Zwłaszcza, że po lekturze odnoszę wrażenie, że pani walczy dla/o zasady, a nie dlatego, że robi jej wielką różnicę czy zapłaci za przejazd 10, 20 czy 120zł.
Będę oryginalny i zostawię bez podpisu.
A jakie one są? Bo nigdzie nie mam żadnych potwierdzonych danych na ten temat, a na plotkach bazować nie chcę.paszym pisze:Już gdzieś pisałem - należy ograniczyć gratyfikacje za wypisany mandat.
Mnie dalej śmieszy, bo znamy relację jednej strony. Czort wie, czy konduktor nie zaproponował wypisania biletu tak na prawdę, a nie mandatu. Większość przypadków jakie znam tak właśnie wyglądało. A tu taki tam opis, czort wie jak jemu wierzyć. Warszawa Główna? Tak, pomyliła się pewnie. W ilu miejscach jeszcze czegoś nie dopowiedziała?paszym pisze:ale potem zdenerwował ze względu na przedstawione antypasażerskie podejście.
Jeśli konduktor zaproponował wypisanie biletu, a ona nie chciała tego, to wcale się nie dziwię, że dostała kwita.przewoz pisze:Czort wie, czy konduktor nie zaproponował wypisania biletu tak na prawdę, a nie mandatu.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Nie wiem. Za wysokie.przewoz pisze:A jakie one są?
przewoz pisze:Czort wie, czy konduktor nie zaproponował wypisania biletu tak na prawdę, a nie mandatu. Większość przypadków jakie znam tak właśnie wyglądało.
Czytaliście ten list/artykuł w ogóle?Wolfchen pisze:Jeśli konduktor zaproponował wypisanie biletu, a ona nie chciała tego, to wcale się nie dziwię, że dostała kwita.
Na oko pomyliła Renomiarza z kierownikiem pociągu. Oczywiście możliwe, że akurat zmyśla, ale jeśli tak zakładamy to nie ma o czym dyskutować.3. Chciałam kupić bilet u konduktora, skoro mój okazał się nieważny. Konduktor odmówił. Nie jechałam "na gapę". Miałam uczciwe zamiary i chciałam zapłacić tej spółce za to, że mnie wiezie do domu.
Będę oryginalny i zostawię bez podpisu.