Strona 10 z 57
: 09 lut 2013, 23:00
autor: desert_eag
Rasowy Kleszcz pisze:Ale ludzie o jakich 3 tyś netto wy mówicie? Toż napisałem ile wziąłem jeżdżąc 12 lat w MZA przy 190h i 2 razy z wolnego w ndz wziąłem 2.540 zł to o jakich my 3 tys mówimy?
Chrzanisz jak potłuczony. Z takim stażem 2,5k to za nominał z palcem w nosie dostajesz. Coś chyba się rozliczenie bilecików zgubiło.. hiehie
Szeregowy_Równoległy pisze:[...]jak zapytam: a z jakiej, okazji tak właściwie rodziny kierowców czy pracowników ZTM w ogóle mają mieć bilety wolnej jazdy? Moim zdaniem tylko kierowcy/pracownicy, bez żon, dzieci, babć, konkubin, psów.
Wierzę, że mówisz to niezależnie od obecnego punktu spoczywania twojego szanownego tyłeczka

A ja, jako bezpośrednio zainteresowany, zgadzam się z Tobą w 100%. Bilet dla kierowcy i finito.
: 09 lut 2013, 23:01
autor: pawcio
Szeregowy_Równoległy pisze:Wolfchen pisze:(pensja typowo urzędnicza szczebla niższego).
Nie. To, że urzędnicy zarabiają grosze to nie jest powód, dla którego wszyscy inni mają pracować za takie same pieniążki.
Mit taniego państwa. Tanie państwo to parapaństwo.
KwZ pisze:Za pół roku skończę magisterkę (będę mieć papierek). Znasz jakieś oferty pracy za 4-5 tys. zł za samo posiadanie papierka? Jestem tym życiowo zainteresowany (możesz napisać na priv).
Się daje.Ale trzeba mieć trochę szczęścia, trochę znajomości i na pewno sporo doświadczenia w CV. No i od branży mnóstwo zależy.
KwZ pisze:Na rynku pracy jej cena powinna zależeć od popytu (tu: ilu kierowców potrzeba) i podaży (ilu jest ich chętnych i zdolnych). I jeśli podaż przekracza popyt, to cena spada. A rośnie tylko jeśli popyt przekracza podaż (lub rośnie efektywność pracy).
No nie do końca. W tramcji tramwajowej mamy monopson, a stawki motorniczych są wyraźnie wyższe niż stawki kierowców autobusów, nawet w MZA.
Szeregowy_Równoległy pisze:Moim zdaniem tylko kierowcy/pracownicy, bez żon, dzieci, babć, konkubin, psów.
Jako pracownik warszawskiej komunikacji (z wolnym biletem dla siebie i żony - córka jeszcze nie musi) w pełni się z Tobą zgadzam. Z jednym zastrzeżeniem - psy mają bilet wolnej jazdy z mocy taryfy.
: 09 lut 2013, 23:15
autor: MichalJ
Ma być "oferta pracy dla świeżo upieczonego magistra", a nie "oferta pracy dla osoby z wyższym wykształceniem i <sporym doświadczeniem w cv>".
: 09 lut 2013, 23:16
autor: KwZ
pawcio pisze:No nie do końca. W tramcji tramwajowej mamy monopson, a stawki motorniczych są wyraźnie wyższe niż stawki kierowców autobusów, nawet w MZA.
Tam pisałem, jak być
powinno.
: 09 lut 2013, 23:16
autor: pawcio
Bo tyle warta jest ekonomia jako nauka.

: 09 lut 2013, 23:35
autor: KwZ
Z punktu widzenia miasta jest to argument do walki o obniżenie pensji, a tym samym kosztów funkcjonowania zbiorkomu.
Swoją drogą, będę musiał zapamiętać fakt nierównych wynagrodzeń przy argumentacji w św. wojnie o wyższości tramwaju nad autobusem lub na odwrót.
: 09 lut 2013, 23:46
autor: Bastian
pawcio pisze:W tramcji tramwajowej mamy monopson, a stawki motorniczych są wyraźnie wyższe niż stawki kierowców autobusów
Tonaż większy...

: 10 lut 2013, 0:14
autor: KwZ
Droga hamowania chyba też

: 10 lut 2013, 1:48
autor: MeWa
pawcio pisze:No nie do końca. W tramcji tramwajowej mamy monopson, a stawki motorniczych są wyraźnie wyższe niż stawki kierowców autobusów, nawet w MZA.
No tak, ale podwyższenie pensji było kosztem usunięcia trzynastek i chyba jeszcze czegoś (nagrody za wysługę lat chyba).
KwZ pisze:Z punktu widzenia miasta jest to argument do walki o obniżenie pensji
Wtedy to strajk masz jak w banku

: 10 lut 2013, 9:48
autor: desert_eag
A gdyby wprowadzić bilety dla żon i dzieci kierowców odpłatnie ale na jakichś preferencyjnych zasadach np. bilet za 40% stawki? Byłby to krok w dobrym kierunku likwidacji takich ulg, a przy okazji wiedzielibyśmy ile pociotków jest tak naprawdę zainteresowanych korzystaniem z biletu ZTM.
: 10 lut 2013, 10:13
autor: Flash8222
Rasowy Kleszcz pisze:
Flash8222 pisze:Już nie przesadzaj, trochę naginasz rzeczywistość ;> A co do darmowych przejazdów to mam nadzieję, że Rada miasta zabierze je i związki zrobią ten strajk, a nie tylko będą straszyć pasażerów którzy i tak już płacą dużo za bilety. Niech nawet nie wyjedzie 50% taboru MZA, wtedy można pokazać, że taki tańszy ajent którego kierowcy nie mają darmowych przejazdów mogą jeździć, nie strzela focha bo coś mu zabrano i nie jest tak rozpieszczany jak MZA... Niestety przez wiele lat rozpieszczania MZA większości związkowcom w dupach się poprzewracało...

Darmowe przejazdy w MZA powinna mieć tylko i wyłącznie najbliższa rodzina, czyli Żona, dzieci oraz rodzice (Tylko kierowcy, a nie żony) którzy są na emeryturze!
Proszę, zapewne to mówi dawny kierowca nr 700 z Woronicza. Piękną masz kartotekę i się nie dziwie że Cie w MZA z powrotem nie chcieli....
Odczuwam, że poczułeś się doktnięty moim komentarzem i z braku argumentów wywlekasz jakieś stare historie gdyż nic nie jesteś wstanie zrobić. MZA się na mnie nie poznało i źle się tam czułem i nie chcę tam wracać gdyż w Mobilisie amtosfera jest o wiele lepsza niż w numerkowym MZA. Ale teraz MZA zatrudnia wspaniałych doświadczonych kierowców jak Twój kolega z zajezdni który rozbił dwa Solarisy
EOT
A wracając do tematu to mam nadzieję, że ludzie i miasto przestanie być krótkowzroczne jak związki zrobią strajk i odwrócą się od MZA czyli od monopolisty któremu jak coś chcą zabrać strzela focha i nie wyjeżdża...
: 10 lut 2013, 10:14
autor: Bastian
MeWa pisze:podwyższenie pensji było kosztem usunięcia trzynastek i chyba jeszcze czegoś (nagrody za wysługę lat chyba).
Tak.
: 10 lut 2013, 10:37
autor: pawcio
Ale wcześniej też była różnica.
: 10 lut 2013, 10:44
autor: KwZ
A gdyby wprowadzić bilety dla żon i dzieci kierowców odpłatnie ale na jakichś preferencyjnych zasadach np. bilet za 40% stawki? Byłby to krok w dobrym kierunku likwidacji takich ulg, a przy okazji wiedzielibyśmy ile pociotków jest tak naprawdę zainteresowanych korzystaniem z biletu ZTM.
50% jeśli już...
: 10 lut 2013, 12:48
autor: Adam G.
desert_eag pisze:A gdyby wprowadzić bilety dla żon i dzieci kierowców odpłatnie ale na jakichś preferencyjnych zasadach np. bilet za 40% stawki? Byłby to krok w dobrym kierunku likwidacji takich ulg, a przy okazji wiedzielibyśmy ile pociotków jest tak naprawdę zainteresowanych korzystaniem z biletu ZTM.
Sensowny pomysł, ale znając "otwartość" zwiącholi do negocjacji, wróżę fiasko...