Silnik forum został zaktualizowany.
Możliwe są utrudnienia w dostępie w najbliższych dniach. Raportowanie problemów: temat Błędy SQL w Sprawach Technicznych
Możliwe są utrudnienia w dostępie w najbliższych dniach. Raportowanie problemów: temat Błędy SQL w Sprawach Technicznych
Okolicznościowe linie specjalne
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
W sumie nic bardziej kreatywnego wymyślić nie można przy tym układzie.. aczkolwiek początek rozkładu mnie powala na kolana.
Ameryki to ty nie odkryłeś. Zwłaszcza, że w następnej wiadomości na stronie ZTM jest o tym mowa.sprinter pisze:Prawdopodobnie 26.12.13 ponownie zobaczymy tą linię na ulicach.
Jak nie, zawsze można jeździć np. na Wiatraczną, albo na trasie północ-południe (np. Metro Marymont-Kielecka).Domas pisze:W sumie nic bardziej kreatywnego wymyślić nie można przy tym układzie.. aczkolwiek początek rozkładu mnie powala na kolana.
Równie dobrze można jeździć na trasie, która zaliczy całą sieć tramwajową w Warszawie, ale chodzi o zrobienie linii, która odwiedzi najciekawsze punkty w Warszawie i aktualny kształt M-ki chyba jest najlepszy.
A nie po to, żeby zaliczyć miejsca, gdzie przez przystanki przewija się najwięcej ludzi? Walory miejsca to się liczą przy okazji uruchamiania innej linii obsługiwanej taborem zabytkowym. 
No raczej nie, bo zabytków nie wystawia się po to żeby zasilić inne linie.
Nie rozumiesz, tu nie chodzi o zasilenie innych linii, tylko o to, żeby tramwaje miały kogo wozić. Dlatego też nigdy np. linia specjalna nie pojedzie na Boernerowo, choć to bardzo ciekawe miejsce. 
I przy okazji muszą zaliczać ciekawe miejsca, bo dalej w nich obowiązuje taryfa ZTM, więc jakby nie patrzeć to musibjakoś zachęcać.
Hm.. Tak się zastanawiam czy 15 minut postoju na placu Narutowicza dla obu brygad w sobotę to nie jest trochę za mało, bo dodając to co się działo to niestety ani jeden nie odbył się planowo.
Ale czas pracy brygad nie przekraczał 6 godzin to z jakiej racji?Domas pisze:Hm.. Tak się zastanawiam czy 15 minut postoju na placu Narutowicza dla obu brygad w sobotę to nie jest trochę za mało, bo dodając to co się działo to niestety ani jeden nie odbył się planowo.
To ja Cię zapraszam do jazdy w wagonie, gdzie platformy są nieogrzewane i musisz w nich stać 6 godzin bez dłuższej przerwy.ashir pisze:Ale czas pracy brygad nie przekraczał 6 godzin to z jakiej racji?
Rozkłady są dostosywane pod motorniczego, który i tak dłużej pracuje niż obsługa wagonu. A przelicznik 42 minuty jazdy rozkładowej (po 21 minut jazdy w obydwie strony) i 18 minut postoju (15 minut na Pl. Narutowicza i 3 minuty na Al. Zielenieckiej) jest całkiem sprawiedliwy, nawet jak zabytki nie do końca utrzymywały rozkład. 
Na jakiej podstawie tak twierdzisz?ashir pisze:Rozkłady są dostosywane pod motorniczego, który i tak dłużej pracuje niż obsługa wagonu.
Wyjazd i zjazd już nie wymaga żadnej pracy fizycznej (chyba, że trzeba udekorować lub sprzątnąć wagon). Zresztą do wyjazdu i zjazdu motorniczy jest niezbędny i ma za to płacone. A jeszcze OC musi wykonać. Obsługa wagonu już nie jest niezbędna, kwestia wcześniego ustalenia i dogrania szczegółów. No tak czy nie? 
Z tego co wiem obsługa musi być obecna podczas wyjazdu i zjazdu.
Tu wychodzi brak jakiekolwiek Twojej wiedzy na temat obsługi konduktorskiej i w ogóle kursowania na liniach, gdzie jeżdżą zabytki. Po pierwsze - obsługa wykonuje prace przez cały czas, bo ktoś nawet na postoju musi pilnować wagonu, a sama praca zaczyna od przyjścia nawet 20-30 minit przed motorniczym, bo trzeba znaleźć m.in. tablice w magazynie czy zlokalizować wagon, który bóg jeden wie gdzie został przestawiony. Wychodzi ogólnie, że konduktorzy jednak dłużej "pracują" od motorniczego. Gdybym miał w sobotę czas to bym sobie zapisał ile wynosiły faktyczne postoje i podzielił to przez dwa, biorąc pod uwagę fakt, że, jak już pisałem, ktoś cały czas musi pilnować wagonu. A, postojów na Zielenieckiej nie było, po prostu był przyjazd-odjazd, kiedy oczywiście nie był zablokowany przejazd, bo potem było tylko gorzej.ashir pisze:Rozkłady są dostosywane pod motorniczego, który i tak dłużej pracuje niż obsługa wagonu. A przelicznik 42 minuty jazdy rozkładowej (po 21 minut jazdy w obydwie strony) i 18 minut postoju (15 minut na Pl. Narutowicza i 3 minuty na Al. Zielenieckiej) jest całkiem sprawiedliwy, nawet jak zabytki nie do końca utrzymywały rozkład.