MeWa pisze:Glonojad pisze:Wola lubi delfiny, choć pewnie nie takie prosto z północy - trzeba je najpierw... oswoić.
te "z północy" zazwyczaj przyjeżdżają zaniedbane "jakby nikt o nie nie dbał od momentu zapadnięcia decyzji o ich przeniesieniu"
pawcio pisze:Dopiero od tego momentu?
Nie. Tak było już wcześniej...
Generalnie delfin to bardzo dobry tramwaj, ale to co się z nimi dzieje po 10 latach to...
Na R-4 są np. takie, gdzie pierwszy wag. wyświetla "Służewiec" a drugi "Zajezdnia Żoliborz"
(podejrzewam, że to nowy pomysł ZTM, wzorem kolei - niektóre wagony się odłącza po drodze i jadą w innym kierunku

)
inny mułowaty, a w jeszcze innych gaśnie przetwornica na izolatorach, co prowadzi do... właśnie...
Niektóre stoją częściowo rozebrane. Teraz to już nikt nie będzie ich robił, niech sobie Wola bierze takie.
Jak jeździły na próbach to kładli na siedzeniach worki z piaskiem, że to niby pasażerowie

Delfin też ma swoje fanaberie, znajomy mot. opowiadał mi, że nie mógł raz ruszyć - blokada jazdy - niezamknięte drzwi, sprawdził wszystko i wszystko było ok. Okazało się, że poluzowała się śrubka i tramwaj to rozpoznał jako niedomknięte drzwi.
Ale nie wiem czy Stringi nie gorsze. Tzn. wiem, ale nie powiem.
I tak nie wiem czy nie powiedziałem już za dużo
