120Na SWING
Nic tylko się zgodzić. To 13N zapracowały za gębę hałaśliwej, archaicznej zabawki, której tramwaje dotąd nie mogą odkleić. Stąd biorą się te protesty przeciwko nowym liniom.
Ja wiem, wyjąca przekładnia to nie wszystko. Jeszcze ,,podkute buty'', które u stopiątek są tak samo powszechne. Z tym, że z nimi jeszcze można sobie poradzić szlifierką.
A co z priorytetami? Pokutujące myślenie, że nie ma co tramwajów próbować przyśpieszać i im więcej mają czerwonych tym lepiej, bo bezpieczniej, a i tak nikt normalny tym nie jeździ, to jeden ze skutków powszechnego obsługiwania połączeń eksponatami muzealnymi 13N.
Są dostosowane do ludzi maks. 1,70 m. Podobnie jak ,,kible'' EN57 reprezentują technikę lat 30 (dobrze, że XX w...) i zmierzają na emeryturę - brawo, wreszcie, czekam na rzeź kibli.
@ adrian1658 ,,najlepszy sprzęt'' powiadasz? No, to zależy od oczekiwań. Z pewnością zgodzisz się, że komplet kosa + osełka jest genialny, do póki kij od kosy nie pęknie jest nie do zdarcia i zawsze gotowy. A jak pęknie, to gdziekolwiek się dokupi nowy (albo samemu wystruga) i gitara. Mało tego, jeśli zapomni się o koszeniu, to właśnie kosa najlepiej radzi sobie z długą trawą. To jest naprawdę ,,najlepszy sprzęt''. Patrz, kurde, o lat nie widziałem, żeby ktoś trawnik kosą kosił.
Ja wiem, wyjąca przekładnia to nie wszystko. Jeszcze ,,podkute buty'', które u stopiątek są tak samo powszechne. Z tym, że z nimi jeszcze można sobie poradzić szlifierką.
A co z priorytetami? Pokutujące myślenie, że nie ma co tramwajów próbować przyśpieszać i im więcej mają czerwonych tym lepiej, bo bezpieczniej, a i tak nikt normalny tym nie jeździ, to jeden ze skutków powszechnego obsługiwania połączeń eksponatami muzealnymi 13N.
Są dostosowane do ludzi maks. 1,70 m. Podobnie jak ,,kible'' EN57 reprezentują technikę lat 30 (dobrze, że XX w...) i zmierzają na emeryturę - brawo, wreszcie, czekam na rzeź kibli.
@ adrian1658 ,,najlepszy sprzęt'' powiadasz? No, to zależy od oczekiwań. Z pewnością zgodzisz się, że komplet kosa + osełka jest genialny, do póki kij od kosy nie pęknie jest nie do zdarcia i zawsze gotowy. A jak pęknie, to gdziekolwiek się dokupi nowy (albo samemu wystruga) i gitara. Mało tego, jeśli zapomni się o koszeniu, to właśnie kosa najlepiej radzi sobie z długą trawą. To jest naprawdę ,,najlepszy sprzęt''. Patrz, kurde, o lat nie widziałem, żeby ktoś trawnik kosą kosił.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36141
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Proponuję nie wchodzić w dyskusję - zwracam uwagę, że zupełnie inaczej wyglądać to może od strony pasażera, inaczej - od motorowego, inaczej - od ekonomisty (koszty eksploatacji, napraw itp.) - i jeśli się nie zbierze argumentów z różnych punktów widzenia, na porozumienie nie ma szans.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
-
adrian1658
- Posty: 12
- Rejestracja: 05 maja 2011, 23:32
- Lokalizacja: Warszawa Bemowo
Oczywiście! Ja was podpuszczałem! Macie rację, 13 to najgorszy tramwaj, niewygodne poręcze, siedzenia, brak ogrzewania przedziału to szczegół, ale silniki ma najgorsze, wyjąca przekładnia już niejednego pozbawiła słuchu, światło gasnące na izolatorach też szkodzi zdrowiu; zrobione są w ogóle z kiepskiej cieniutkiej blachy, a najgorszy to ten "hebelek" tylko przeszkadza i zawadza.
Do tego nawet nie ma toalety w wagonie i psują się na każdym kroku.
Za to Swing ma ciekawe efekty, zwłaszcza hamowania, żadna trzynastka tego nie potrafi!
Do tego nawet nie ma toalety w wagonie i psują się na każdym kroku.
Za to Swing ma ciekawe efekty, zwłaszcza hamowania, żadna trzynastka tego nie potrafi!
-
adrian1658
- Posty: 12
- Rejestracja: 05 maja 2011, 23:32
- Lokalizacja: Warszawa Bemowo
-
Stary Pingwin
- Posty: 6024
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36141
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Po dziesięciu latach! Mam szczerą nadzieję, że Swingi będą wolne od niedoróbek znacznie szybciej. Już obecnie współczynniki uruchomienia mają całkiem dobre. Chyba wyraźnie lepsze, niż 13N po kilku latach eksploatacji.adrian1658 pisze:Z 13N było tak samo, albo i gorzej, ale te wady wyeliminowano i poprawiono
PS Tak, wiem, są tramwaje lepsze i droższe, niż Swingi.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
-
Stary Pingwin
- Posty: 6024
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26873
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Akurat dziś jechałem świnką i jakoś nie trzeszczała...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6024
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Świnką?
Powiem tak. ELFy z Pesy też potrafią skrzeczeć plastikami. Ale nie wszystkie. Czyli mają pewien rozrzut na produkcji. A jeżeli chodzi o część pasażerską Swinga to póki co wyłapałem jakieś głupoty w stylu odpadająca spoina wykładziny, czasem coś nie równo. Ale nie jest źle. Tylko zimą mimo wszystko za Pesami nie przepadam. Wchodzisz w czapce i dostajesz gorącym powietrzem po głowie. Dziś też 2 razy zaliczyłem Swinga i nie wiem, czy nie podziałał na mnie jak za mocna klima latem - duże zmiany temperatury. Zaliczyłem też parówkę i jak to w parówce - głośno, zimno...
Najlepiej się czułem w stopiątce 20xx z aktywnym ciepłym przyciskiem. Było akurat.
Powiem tak. ELFy z Pesy też potrafią skrzeczeć plastikami. Ale nie wszystkie. Czyli mają pewien rozrzut na produkcji. A jeżeli chodzi o część pasażerską Swinga to póki co wyłapałem jakieś głupoty w stylu odpadająca spoina wykładziny, czasem coś nie równo. Ale nie jest źle. Tylko zimą mimo wszystko za Pesami nie przepadam. Wchodzisz w czapce i dostajesz gorącym powietrzem po głowie. Dziś też 2 razy zaliczyłem Swinga i nie wiem, czy nie podziałał na mnie jak za mocna klima latem - duże zmiany temperatury. Zaliczyłem też parówkę i jak to w parówce - głośno, zimno...
Najlepiej się czułem w stopiątce 20xx z aktywnym ciepłym przyciskiem. Było akurat.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26873
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Patrz, a jakoś się domyśliłem, do czego pijesz...Stary Pingwin pisze:NIe wymieniłem nazwy wozu.
No, nie. Nie wykonuję czynności służbowych w weekendy*, bo nikt mi za to nie płaci - a kabiniarstwa zasadniczo nie uprawiam (po co znajomym "punkty za zdarzenia krytyczne" nabijać).Jechałeś w kabinie?
* - chyba, że naprawdę mam fazę albo coś trzeba "zrobić z domu".
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
^^ minima? Termostat. To jest odpowiedź. W tym przypadku regulacja jest oczywiście nieco bardziej złożona niż puszka z pokrętłem
ale bez przesady. Dla przykładu w ELFach które ostatnio spotkałem, ogrzewanie działało tak jak trzeba - nie było za ciepło, nie było za zimno. Nie trzeba było się rozbierać z kurtek, ani się nie wiem jak owijać (pomijam 2-3 przypadki, kiedy trafiłem na jakieś felerne człony które w ogóle nie grzały). Jak działało - to było komfortowo. Wierzę, że w Swingach też da się tak zrobić. Ktoś to musiał uwzględnić.
