Bezpieczeństwo w pojazdach komunikacji

Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 16 kwie 2013, 0:22

Nie wiem, czy w dobrym temacie, ale niech będzie - post bowiem dotyczy ochrony.

Oto wczoraj wieczorem przyjechało na Kabaty N34, a w nim dwóch ochroniarzy. Ochroniarze na pętli wyprosili z wozu jakąś żulerię (dlaczego pozwolili dojechać im aż do pętli? - autobus dojechał na Os. Kabaty o czasie albo nawet wcześniej, więc pewnie mogli zareagować wcześniej, zwłaszcza że w środku 5 minut po wyproszeniu niechcianych pasażerów nadal śmierdziało) i zostali w środku. A wyproszona z N34 żuleria potuptała na sąsiedni peron, gdzie, połączywszy siły z żulerią już oczekującą na Kabatach, opanowała N37...

Czyli panowie ochroniarze przerzucili problem gdzieś indziej, a do tego sprawili, że śmierdziało już nie w jednym wozie, ale w dwóch...

Potem panowie usadzili się na dwóch przednich siedzeniach, więc nawet jakby coś się w pojeździe działo, to by nie zauważyli.

Ktoś w ogóle pilnuje pracy tych geniuszy?

PS. Ostatnie 179 dojechało wczoraj na Kabaty 10 minut przed czasem...

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 20 kwie 2013, 16:29

Ja się pytam, gdzie jest kierowca i dlaczego takich śmierdzieli wpuszcza? Na trasie rozumiem, mógł nie zauważyć, ale żeby takich wpuszczać na pętli?!
bepe pisze:PS. Ostatnie 179 dojechało wczoraj na Kabaty 10 minut przed czasem..
:shock: :shock:
Naprawdę w to nie wierzę, tam jadąc dalece od zgodności z większością przepisów dojeżdża się w nocy max 2-3 minuty przed czasem.
noidea

Awatar użytkownika
Czotyk
Posty: 1277
Rejestracja: 02 paź 2010, 23:03
Lokalizacja: Warszawa Grochów

Post autor: Czotyk » 21 kwie 2013, 22:23

Dziś po południu miała miejsce następująca sytuacja:

Jeden koleś pobił drugie do nieprzytomności za to, że tamten nazwał go frajerem. Było to między przystankami. Po dojechaniu na przystanek kierowca otworzył drzwi i dres sobie poszedł. Ten drugi leżał na podłodze autobusu z chyba krwawiącą głową bo pasażerowie mówili, że kopał go w głowę. Nawet nie wspominam o tym, że kierowca strasznie zwlekał z wyjściem z kabiny i przez długi czas obserwował tylko w lusterku co się dzieje bo to nie na temat.

Moje pytanie, co powinien zrobić kierowca? Już podczas jazdy pasażerowie krzyczeli i widziałem, że kierowca już wtedy zaczął zerkać. Czy powinien zatrzymać od razu autobus? Czy powinien otwierać drzwi? Pasażerowie chcieli jak najszybciej wysiąść na przystanku ale dres zwiał. Czy powinien tak zwlekać z wyjściem z kabiny?
Obrazek
^^ widzicie go? On rozpędza się do 300 km/h a pendolino 200 km/ na 80 km...

radeom
Posty: 2469
Rejestracja: 22 lis 2007, 17:29

Post autor: radeom » 21 kwie 2013, 22:29

To był kierowca MZA? Oni mają w miarę prosty sposób połączenia się z CR i wezwania pomocy...

Awatar użytkownika
Czotyk
Posty: 1277
Rejestracja: 02 paź 2010, 23:03
Lokalizacja: Warszawa Grochów

Post autor: Czotyk » 21 kwie 2013, 22:32

Tak, MZA. Ten się tylko patrzył i pewnie siedziałby dalej ale pasażerowie zaczęli się dobijać.
Obrazek
^^ widzicie go? On rozpędza się do 300 km/h a pendolino 200 km/ na 80 km...

Paweł D.
Posty: 5724
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 21 kwie 2013, 22:37

A co, żaden z pasażerów nie miał ze sobą komórki? Czy wszyscy numeru 997 nagle zapomnieli?

Awatar użytkownika
Czotyk
Posty: 1277
Rejestracja: 02 paź 2010, 23:03
Lokalizacja: Warszawa Grochów

Post autor: Czotyk » 21 kwie 2013, 22:38

To była przecież chwila. Zadzwonili po pogotowie. Chodzi o to, że dres zwiał bo kierowca otworzył drzwi widząc co się dzieje.
Obrazek
^^ widzicie go? On rozpędza się do 300 km/h a pendolino 200 km/ na 80 km...

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 21 kwie 2013, 22:55

Jak by kierowca drzwi nie otworzył, to i tak by je dres sobie otworzył, opuszczając autobus...
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Paweł D.
Posty: 5724
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 21 kwie 2013, 23:00

Powiadamianie służb przez CR trwa dwa-trzy razy dłużej. Nie oszukujmy się.

Awatar użytkownika
vernalisadonis
Posty: 2863
Rejestracja: 03 cze 2012, 13:12

Post autor: vernalisadonis » 21 kwie 2013, 23:01

Wg mnie kierowca powinien go tam trzymać i wezwać policję, a tak to koleś za swój czyn nie poniósł żadnych konsekwencji.
Warszawa, 08.07.2014r., 8505/4A/519
Wrocław, 04.02.2016r., 4630/010A/146
Bydgoszcz, 05.01.2022 M202/3/55
Kraków, 19.10.2024 mc339/4A/178
Komunikacja miejska oraz kolej

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 21 kwie 2013, 23:02

Wolfchen pisze:Jak by kierowca drzwi nie otworzył, to i tak by je dres sobie otworzył, opuszczając autobus...
A zgodnie z regulaminem ni emoże zmienić trasy i podjechać pod komisariat policji?
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 21 kwie 2013, 23:25

vernalisadonis pisze:Wg mnie kierowca powinien go tam trzymać
Podejrzewasz kierowcę o znajomość technik interwencyjnych i posiadanie środków obezwładniających?
MeWa pisze:A zgodnie z regulaminem ni emoże zmienić trasy i podjechać pod komisariat policji?
Moim zdaniem wręcz powinien - nawet, jeśli regulamin na to nie zezwala (cóż, stan wyższej konieczności). A pasażerowie powinni zareagować, kilka osób by sobie poradziło nawet z agresywnym i naćpanym kołkiem.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
vernalisadonis
Posty: 2863
Rejestracja: 03 cze 2012, 13:12

Post autor: vernalisadonis » 21 kwie 2013, 23:41

Wolfchen pisze:Podejrzewasz kierowcę o znajomość technik interwencyjnych i posiadanie środków obezwładniających?
Nie, ale na policje to by mógł zadzwonić. Dziwię się też, że nikt z pasażerów tego nie zrobił.
Warszawa, 08.07.2014r., 8505/4A/519
Wrocław, 04.02.2016r., 4630/010A/146
Bydgoszcz, 05.01.2022 M202/3/55
Kraków, 19.10.2024 mc339/4A/178
Komunikacja miejska oraz kolej

Awatar użytkownika
Kelly
Posty: 978
Rejestracja: 14 lis 2011, 18:29

Post autor: Kelly » 21 kwie 2013, 23:44

Wolfchen pisze:
vernalisadonis pisze:Wg mnie kierowca powinien go tam trzymać
Podejrzewasz kierowcę o znajomość technik interwencyjnych i posiadanie środków obezwładniających?
MeWa pisze:A zgodnie z regulaminem ni emoże zmienić trasy i podjechać pod komisariat policji?
Moim zdaniem wręcz powinien - nawet, jeśli regulamin na to nie zezwala (cóż, stan wyższej konieczności). A pasażerowie powinni zareagować, kilka osób by sobie poradziło nawet z agresywnym i naćpanym kołkiem.
Lepiej popatrzyć, nagrać telefonem, opowiadać znajomym niż pomóc obcemu...

radeom
Posty: 2469
Rejestracja: 22 lis 2007, 17:29

Post autor: radeom » 21 kwie 2013, 23:45

Wolfchen pisze:A pasażerowie powinni zareagować, kilka osób by sobie poradziło nawet z agresywnym i naćpanym kołkiem.
Im więcej osób w autobusie, tym większa obojętność...
Czotyk pisze:Ten się tylko patrzył i pewnie siedziałby dalej ale pasażerowie zaczęli się dobijać.
A Ty próbowałeś dzwonić na 112?

ODPOWIEDZ