Strona 93 z 153

: 16 kwie 2013, 0:22
autor: bepe
Nie wiem, czy w dobrym temacie, ale niech będzie - post bowiem dotyczy ochrony.

Oto wczoraj wieczorem przyjechało na Kabaty N34, a w nim dwóch ochroniarzy. Ochroniarze na pętli wyprosili z wozu jakąś żulerię (dlaczego pozwolili dojechać im aż do pętli? - autobus dojechał na Os. Kabaty o czasie albo nawet wcześniej, więc pewnie mogli zareagować wcześniej, zwłaszcza że w środku 5 minut po wyproszeniu niechcianych pasażerów nadal śmierdziało) i zostali w środku. A wyproszona z N34 żuleria potuptała na sąsiedni peron, gdzie, połączywszy siły z żulerią już oczekującą na Kabatach, opanowała N37...

Czyli panowie ochroniarze przerzucili problem gdzieś indziej, a do tego sprawili, że śmierdziało już nie w jednym wozie, ale w dwóch...

Potem panowie usadzili się na dwóch przednich siedzeniach, więc nawet jakby coś się w pojeździe działo, to by nie zauważyli.

Ktoś w ogóle pilnuje pracy tych geniuszy?

PS. Ostatnie 179 dojechało wczoraj na Kabaty 10 minut przed czasem...

: 20 kwie 2013, 16:29
autor: Adam G.
Ja się pytam, gdzie jest kierowca i dlaczego takich śmierdzieli wpuszcza? Na trasie rozumiem, mógł nie zauważyć, ale żeby takich wpuszczać na pętli?!
bepe pisze:PS. Ostatnie 179 dojechało wczoraj na Kabaty 10 minut przed czasem..
:shock: :shock:
Naprawdę w to nie wierzę, tam jadąc dalece od zgodności z większością przepisów dojeżdża się w nocy max 2-3 minuty przed czasem.

: 21 kwie 2013, 22:23
autor: Czotyk
Dziś po południu miała miejsce następująca sytuacja:

Jeden koleś pobił drugie do nieprzytomności za to, że tamten nazwał go frajerem. Było to między przystankami. Po dojechaniu na przystanek kierowca otworzył drzwi i dres sobie poszedł. Ten drugi leżał na podłodze autobusu z chyba krwawiącą głową bo pasażerowie mówili, że kopał go w głowę. Nawet nie wspominam o tym, że kierowca strasznie zwlekał z wyjściem z kabiny i przez długi czas obserwował tylko w lusterku co się dzieje bo to nie na temat.

Moje pytanie, co powinien zrobić kierowca? Już podczas jazdy pasażerowie krzyczeli i widziałem, że kierowca już wtedy zaczął zerkać. Czy powinien zatrzymać od razu autobus? Czy powinien otwierać drzwi? Pasażerowie chcieli jak najszybciej wysiąść na przystanku ale dres zwiał. Czy powinien tak zwlekać z wyjściem z kabiny?

: 21 kwie 2013, 22:29
autor: radeom
To był kierowca MZA? Oni mają w miarę prosty sposób połączenia się z CR i wezwania pomocy...

: 21 kwie 2013, 22:32
autor: Czotyk
Tak, MZA. Ten się tylko patrzył i pewnie siedziałby dalej ale pasażerowie zaczęli się dobijać.

: 21 kwie 2013, 22:37
autor: Paweł D.
A co, żaden z pasażerów nie miał ze sobą komórki? Czy wszyscy numeru 997 nagle zapomnieli?

: 21 kwie 2013, 22:38
autor: Czotyk
To była przecież chwila. Zadzwonili po pogotowie. Chodzi o to, że dres zwiał bo kierowca otworzył drzwi widząc co się dzieje.

: 21 kwie 2013, 22:55
autor: Wolfchen
Jak by kierowca drzwi nie otworzył, to i tak by je dres sobie otworzył, opuszczając autobus...

: 21 kwie 2013, 23:00
autor: Paweł D.
Powiadamianie służb przez CR trwa dwa-trzy razy dłużej. Nie oszukujmy się.

: 21 kwie 2013, 23:01
autor: vernalisadonis
Wg mnie kierowca powinien go tam trzymać i wezwać policję, a tak to koleś za swój czyn nie poniósł żadnych konsekwencji.

: 21 kwie 2013, 23:02
autor: MeWa
Wolfchen pisze:Jak by kierowca drzwi nie otworzył, to i tak by je dres sobie otworzył, opuszczając autobus...
A zgodnie z regulaminem ni emoże zmienić trasy i podjechać pod komisariat policji?

: 21 kwie 2013, 23:25
autor: Wolfchen
vernalisadonis pisze:Wg mnie kierowca powinien go tam trzymać
Podejrzewasz kierowcę o znajomość technik interwencyjnych i posiadanie środków obezwładniających?
MeWa pisze:A zgodnie z regulaminem ni emoże zmienić trasy i podjechać pod komisariat policji?
Moim zdaniem wręcz powinien - nawet, jeśli regulamin na to nie zezwala (cóż, stan wyższej konieczności). A pasażerowie powinni zareagować, kilka osób by sobie poradziło nawet z agresywnym i naćpanym kołkiem.

: 21 kwie 2013, 23:41
autor: vernalisadonis
Wolfchen pisze:Podejrzewasz kierowcę o znajomość technik interwencyjnych i posiadanie środków obezwładniających?
Nie, ale na policje to by mógł zadzwonić. Dziwię się też, że nikt z pasażerów tego nie zrobił.

: 21 kwie 2013, 23:44
autor: Kelly
Wolfchen pisze:
vernalisadonis pisze:Wg mnie kierowca powinien go tam trzymać
Podejrzewasz kierowcę o znajomość technik interwencyjnych i posiadanie środków obezwładniających?
MeWa pisze:A zgodnie z regulaminem ni emoże zmienić trasy i podjechać pod komisariat policji?
Moim zdaniem wręcz powinien - nawet, jeśli regulamin na to nie zezwala (cóż, stan wyższej konieczności). A pasażerowie powinni zareagować, kilka osób by sobie poradziło nawet z agresywnym i naćpanym kołkiem.
Lepiej popatrzyć, nagrać telefonem, opowiadać znajomym niż pomóc obcemu...

: 21 kwie 2013, 23:45
autor: radeom
Wolfchen pisze:A pasażerowie powinni zareagować, kilka osób by sobie poradziło nawet z agresywnym i naćpanym kołkiem.
Im więcej osób w autobusie, tym większa obojętność...
Czotyk pisze:Ten się tylko patrzył i pewnie siedziałby dalej ale pasażerowie zaczęli się dobijać.
A Ty próbowałeś dzwonić na 112?