Strona 96 z 164
: 10 lip 2009, 22:57
autor: MeWa
Zakłady o drugą linię
Konrad Majszyk 10-07-2009, ostatnia aktualizacja 10-07-2009 22:07
Są pieniądze z UE, jest pomysłowy projekt. Dlaczego druga linia nie powstaje? Bo ta inwestycja nie jest wcale w rękach biur inżynierskich, ale kancelarii prawnych.
Biurowiec Adgar Plaza na Służewcu Przemysłowym. To świątynia biurokracji: siedziba Krajowej Izby Odwoławczej, gdzie od ponad miesiąca trwa wojna na kruczki prawne w sprawie przetargu na niezbędną miastu drugą linię metra. W piątek przed wejściem na salę prawnicy dyskretnie zakładali się o to, jaki będzie werdykt. Podejrzeliśmy stawkę: 100 zł.
Włosi wygrali. Na razie
Po chwili wszyscy ze skupieniem wpatrywali się w atrakcyjną przewodniczącą składu arbitrażowego Dagmarę Gałczewską-Romek. Po kilku zdaniach werdyktu stało się jasne, że Chińczycy i Hiszpanie ponieśli klęskę w staraniach o unieważnienie wyników przetargu. Odczytywanie uzasadnienia trwało 3,5 godziny.
– Arbitrzy potwierdzili prawidłowość decyzji komisji przetargowej – mówi Krzysztof Malawko z Metra Warszawskiego. – Jesteśmy gotowi do podpisania latem umowy. Druga linia między rondem Daszyńskiego a Dworcem Wileńskim musiałaby zostać otwarta w ciągu 48 miesięcy od zawarcia umowy, czyli w 2013 roku – zapowiada.
Metro Warszawskie musi jednak poczekać na wyczerpanie procedury odwoławczej. Teoretycznie złożenie skarg i ich rozpatrzenie przez sąd okręgowy nie może trwać dłużej niż 45 dni. Reguły jednak nie są przestrzegane (np. Krajowa Izba Odwoławcza przekroczyła dwukrotnie dany ustawą czas na rozpatrzenie odwołań).
Dyrektor Astaldi na Europę Środkową Franceso Paolo Scaglione cieszy się z piątkowego rozstrzygnięcia arbitrów. Jednocześnie jest zaskoczony zaciekłością rywali.
Mecenasi od pieczątek
– Na Zachodzie odwołania zdarzają się często, ale nie z powodu braku pieczątki w ofercie. I nie w przypadku wybrania spełniającej kryteria najtańszej oferty – twierdzi reprezentująca Astaldi w Polsce Aleksandra Kralkowska.
To aluzja do Mostostalu Warszawa, który blokuje przetarg na drugą linię, mimo że złożył dopiero trzecią ofertę wartą aż 5 mld zł. Podczas słynnej majowej konferencji prasowej Mostostal przekonywał, że Włosi zaniżyli ofertę, przez co rozgrzebią miasto, a niczego nie zbudują. Wczoraj poznaliśmy zaskakujący fakt: hiszpańska Acciona – czyli właściciel Mostostalu Warszawa – buduje wspólnie z Astaldi linię metra we włoskiej Brescii!
Wczoraj padł również mit o Warszawie jako bramie Chińczyków do UE. Tę rolę spełnią inne miasta. Shanghai Construction Group – członek konsorcjum walczącego o stołeczną drugą linię – wygrało właśnie przetarg na budowę lotniska w rejonie miejscowości Porpác i Vát na Węgrzech za 400 mln euro.
http://www.zw.com.pl/artykul/1,380432_Z ... linie.html
: 13 lip 2009, 21:56
autor: MeWa
Jaki w tym sukces, jak centymetr więcej metra nie zostanie wybudowany...
Sukces stolicy: 3 mld zł z UE na metro
Krzysztof Śmietana
2009-07-13, ostatnia aktualizacja 2009-07-13 20:52
Warszawa wywalczyła w Brukseli znacznie większą od spodziewanej dotację na budowę centralnego odcinka drugiej linii metra i pociągi. - Jesteśmy liderem w pozyskiwaniu funduszy europejskich - ogłosił w poniedziałek wiceprezydent Jarosław Kochaniak
Zdobycie niemal 3 mld zł z UE ratusz traktuje jako ogromny sukces, bo początkowo mieliśmy dostać 1,2 mld zł. Kiedy w lutym okazało się, że najtańsza oferta włosko-turecko-polskiego konsorcjum opiewa na 4,1 mld zł, urzędnicy zaczęli usilnie zabiegać w Ministerstwie Infrastruktury, które dzieli pieniądze, o zwiększenie dotacji. Wiosną mówiło się o możliwym dofinansowaniu rzędu 2,1 mld zł. Ostateczna kwota to dokładnie 2 mld 973 mln zł. Pieniądze te pójdą nie tylko na projekt i budowę centralnego odcinka metra, ale też na niezbędny tabor do jego obsługi. Między stacjami Dworzec Wileński a Rondo Daszyńskiego u zbiegu Towarowej i Prostej potrzeba 20 pociągów, które mogą kosztować przynajmniej 500-600 mln zł.
Jest jednak druga strona medalu. Jeszcze dwa lata temu rząd obiecywał, że w latach 2007-13 Warszawa dostanie aż 900 mln euro na całą drugą linię metra z Bemowa na Bródno. Według obecnego kursu to prawie 4 mld zł. Niestety, peryferyjnych odcinków nie uda się w tym czasie zbudować. Wzrosły też kwoty w kosztorysach tych fragmentów.
Kiedy uda się podpisać umowę na budowę i projekt centralnego odcinka metra? Zapewne poczekamy na to jeszcze dwa-trzy miesiące. Jak pisaliśmy w weekend, Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła wprawdzie protest przegranych firm, ale jedna z nich - konsorcjum z Chin - już zapowiedziała protest w sądzie. Prawo pozwala ratuszowi na podpisanie umowy bez czekania na ostateczny werdykt, ale ratusz się waha.
Miejscy urzędnicy pochwalili się też, że stolica dostanie spore kwoty z Unii na wiele innych inwestycji. Oto niektóre z nich: • Trasa Mostu Północnego - 237 mln zł (łączna wartość projektu 1,3 mld zł) • budowa linii tramwajowej i wagony na Tarchomin - 267 mln zł • budowa węzła Al. Jerozolimskich z Łopuszańską we Włochach - 168 mln zł (łączna wartość 208 mln zł) • oczyszczalnia Czajka - 992 mln zł (łączna wartość 3,3 mld zł) z szansą na uzyskanie kolejnych 668 mln zł.
Według wyliczeń ratusza Warszawa jest liderem spośród polskich miast w pozyskiwaniu funduszy unijnych z budżetu 2007-13. - W przeliczeniu na mieszkańca to 4 tys. zł - mówi wiceprezydent Jarosław Kochaniak. W następnej kolejności są Szczecin - 2,3 tys. zł, i Bydgoszcz - 1,3 tys. zł na głowę.
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,9519 ... metro.html
: 13 lip 2009, 22:05
autor: Glonojad
Jasne, lepiej przecież zbudować centralny odcinek z 1,5 mld dotacji i resztę zwrócić Brukseli.
: 13 lip 2009, 22:15
autor: MeWa
Jesli sukcesem ma być przesunięcie dotacji, która była na trzy odcinki, na jeden i zawieszenie budowy pozostałych odcinków, to cieszenie się sukcesem wydaje mi się wątpliwe.
Pytanie na co pójdą zaoszczędzone środki...
: 13 lip 2009, 22:26
autor: kajo
Na tramwaje

: 13 lip 2009, 22:27
autor: MeWa
No jeszcze zobaczymy...
: 14 lip 2009, 8:16
autor: Glonojad
MeWa pisze:Jesli sukcesem ma być przesunięcie dotacji, która była na trzy odcinki, na jeden i zawieszenie budowy pozostałych odcinków, to cieszenie się sukcesem wydaje mi się wątpliwe.
Pytanie na co pójdą zaoszczędzone środki...
Kurde, czy Ty udajesz, czy się nie wyspałeś? Oczywiście, że przesunięcie dotacji z trzech odcinków na jeden jest sukcesem, bo wystarczy ten jeden wybudować, żeby całą dotację wykorzystać! A jeśli miasto ma pieniądze na całą trasę, to wybuduje całą trasę; jeśli nie ma, to rozłożenie dotacji pomiędzy poszczególne odcinki nic nie zmienia!
Rozumiem, że wolałbyś, żeby zostało jak było, miasto poodbcinało wszystkie inne komunikacyjne inwestycje zażynając się by wydłubać wkład własny na pierwszy odcinek, a w połowie 2010 roku ogłosiło, że niestety, na wybiegowe i tak nie ma pieniędzy. Metro, metro ueber alles! Pieprzyć drogi, mosty, parki, muzea!
: 14 lip 2009, 18:29
autor: MeWa
Chyba mnie nie zrozumiałeś - może jednostkowo jest i sukces, ale trzeba pod uwagę brać też kontekst. Tak jakby cieszyć się, że wyłowiło się jednego rozbitka, przy jednocześnej informacji, że nie wyłowi się 10 innych. Robienie dobrej miny do złej gry.
A nie o niewyspanie chodzi, tylko prędzej o zmęczenie

: 14 lip 2009, 18:55
autor: Glonojad
Cały czas nie mogę się zgodzić z porównaniem.
Poprzednio było tak (liczby upraszczam):
Całkowity koszt metra szacowano na 6 miliardów (3 odcinek centralny, 2 odcinek zachodni, 1 odcinek wschodni).
Dofinansowanie miało wynosić 3 miliardy. Wkład własny miasta miał wynosić także 3 mld (plus miliard na tabor, w ogóle nie dofinansowany, a do tego zakupiony przez MW które zbyt optymistycznie wyceniło wozokm), z czego na odcinek centralny 1,5 mld ( i pół miliarda na tabor).
Teraz jest tak:
Odcinek centralny ma kosztować 4 mliardy, plus 700 mln tabor. Miasto ma wkład własny przewidziany na 1,5 mld na odcinek centralny i pół miliarda na tabor. Brakuje siedmiuset milionów PLN, do odcinków wybiegowych jeszcze więcej. Realizacja odcinków wybiegowych jest silnie zagrożona z uwagi na brak wkładu własnego, pojawiają się problemy z ich uzasadnieniem studialnym.
Ministerstwo decyduje się przerzucić całość dofinansowania z odcinków wybiegowych na odcinek centralny. Idzie w tym momencie miastu na rękę, bo nie dość, że projekt spóźniony O ROK powinien z listy indykatywnej WYLECIEĆ, to jeszcze alokacja jest w programie niemal 200%, w związku z czym o jakimkolwiek zwiększaniu dofinansowania do poszczgólnych projektów nie może być mowy.
Innymi słowy, Ministerstwo swoją decyzją ratuje tyłki nieudolnym politykierom z samych szczytów Ratusza, którzy świadomie wybrali najdroższy możliwy tryb realizacji inwestycji.
Ponieważ wkład
: 14 lip 2009, 19:04
autor: MeWa
Glonojad pisze:nnymi słowy, Ministerstwo swoją decyzją ratuje tyłki nieudolnym politykierom z samych szczytów Ratusza
Taka intepretacja jest nawet ciekawa i akceptowalna
Jeżeli chodzi o argumentację "nie należy budować skrajnych odcinków, bo jest problem z usadnieniem studyjnym", to ciekawe ile linie trzeba będzie skrócić, żeby ogryzek centralny się uzasadniał w dłuższej mecie. II linia będzie dobrze działać w całości.
E, coś Ci ucięło wypowiedź... Żyjesz?

: 14 lip 2009, 19:13
autor: Glonojad
Żyję, ale widocznie straciłem wątek.
Powiem tak: ministerstwo miało trzy możliwości:
a) zostawić projekty tak jak było ogłoszone
b) potraktować Warszawę jak każdego beneficjenta i wyciąć projekty o spóźnieniu ponad półrocznym
c) przerzucić całość dofinansowania na odcinek centralny.
Rozwiązanie a) oznaczałoby, ze odcinek centralny by powstał, ale z jeszcze większymi cięciami w budżecie inwestycyjnym miasta (choć to trudno sobie wyobrazić). Dofinansowanie na odcinki wybiegowe by przepadło.
Rozwiązanie b) oznaczałoby, że ostałoby się dofinansowanie prawdopodobnie tylko do odcinka wschodniego, jako najmniej spóźnionego (miał być realizowany ostatni). Gdyby, ze względów politycznych powstał, to pewnie z czasową eksploatacją tramwajami - akurat na odcinku, gdzie tunel tramwajom nie jest niezbędny - które by wyjeżdżały na powierzchnię akurat w miejscu największych utrudnień, tj.na dworcu Wileńskim. To by było kuriozum.
Co oznacza rozwiązanie c), to wiemy - mimo wzrostu kosztów miasto będzie w stanie wybudować odcinek centralny (a nawet nie wiem, czy wkład własny summa summarum nie będzie niższy jeśli uwzględnimy dofinansowanie do taboru) i skonsumować niemałe fundusze unijne.
Oczywiście, gdyby od początku wybrano tryb z oddzielnym projektowaniem, sprawa mogłaby wyglądać inaczej - na powtórce przetargu stacono wszak cały czas, który oszczędzono na skomasowaniu inwestycji w kontrakt zaprojektuj i wybuduj.
: 15 lip 2009, 19:19
autor: mozgow
Życie Warszawy pisze:Ratusz odwleka kontrakt na metro
Konrad Majszyk 14-07-2009, ostatnia aktualizacja 15-07-2009 17:09
Miasto nie podpisze umowy na budowę metra za 4,1 mld zł, zanim nie wypowie się sąd. Ratusz obawia się ewentualnych odszkodowań.
źródło: materiały prasowe
Metro Warszawskie jeszcze nigdy nie było tak blisko podpisania umowy na drugą linię między rondem Daszyńskiego a Dw. Wileńskim jak teraz.
– Wysłaliśmy do Urzędu Zamówień Publicznych wniosek o kontrolę przetargu. Powinna potrwać maksymalnie 31 dni – mówi rzecznik Metra Warszawskiego Krzysztof Malawko.
Jak ustaliliśmy, prezydent miasta Hanna Gronkiewicz-Waltz w otoczeniu prawników i najbliższych współpracowników naradzała się, czy tuż po zakończeniu kontroli podpisywać wyczekiwaną przez warszawiaków umowę.
W piątek Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołania chińskiego konsorcjum COVEC i należącego do Hiszpanów Mostostalu Warszawa. Tym samym potwierdziła werdykt komisji przetargowej Metra: wygrało konsorcjum włoskiego Astaldi, tureckiego Gulermak i polskiego Przedsiębiorstwa Budowy Dróg i Mostów z Mińska Mazowieckiego.
Problem w tym, że Chińczycy i Hiszpanie nie przyjmują do wiadomości, że przegrali przetarg, bo byli drożsi. Szansy upatrują w ostatniej instancji: skardze do sądu okręgowego.
– Prawo pozwala nam zawrzeć umowę bez czekania na rozstrzygnięcie sądowe, ale nie zrobimy tego – mówi Marcin Ochmański z ratusza. – To z naszej strony ostrożność procesowa. Nie chcemy ryzykować rozwiązania kontraktu, wypłaty odszkodowań i narażania autorytetu miasta – wyjaśnia.
Czy pozwy będą? Gou Ling z COVEC zapowiedział „otwarcie na współpracę”. Chińczycy dementują spekulacje, że zadowolą się rolą podwykonawcy u Włochów. Będzie więc skarga do sądu. Mostostal Warszawa nie podjął jeszcze decyzji.
Ratusz ma nadzieję, że niezawisły sąd podzieli argumentację KIO. Przed Warszawą jest historyczna szansa: na budowę drugiej linii minister infrastruktury Cezary Grabarczyk przeznaczył z UE aż 2,9 mld zł.
Źródło:
Życie Warszawy
: 16 lip 2009, 8:26
autor: Glonojad
Wizualizacja na zdjęciu jest słaba - ewdidentnie wyjścia są w złej skali wstawione (ze dwa razy tak na oko, biorąc pod uwagę grubość obudowy schodów ruchomych i szerokość schodów zwykłych).
Ale to tak na marginesie.
: 16 lip 2009, 9:58
autor: Pink
Tak, chociaż powiem szczerze, że gdyby zdecydowali się przy drugiej linii na tak skromne wejścia to byłbym uradowany. Schody ruchome, owszem, za wąskie - właśnie tak ze 2 razy. Ale już zwykłe...czy ja wiem
Moim zdaniem, jeśli idzie o takie stacje jak np. Świętokrzyska czy Centrum, to - obok paru innych grzechów - bezsensowne i po prostu głupie było zrobienie "widowiska" z wejść do metra. Tak, jakby chcieli pokazać: "patrzcie, tutaj jest wejście do tego cudu techniki, jakim jest Metro!". No i wejścia wyglądają gdzieniegdzie jak hangary. Zupełnie niepotrzebnie i mam nadzieję, że przy drugiej linii ten błąd zostanie - przynajmniej częściowo - naprawiony.
: 16 lip 2009, 12:11
autor: Glonojad
Obawiam się, że to szklane "M" przeskalowane do rozmiarów rzeczywistych będzie równie okazały, jak hangary.