Strona 97 z 267

: 22 kwie 2010, 12:50
autor: fraktal
rosier pisze:I zdziwienie, że kierowcy chcą się od tego bydła odgrodzić choćby tym kawałkiem kolorowej taśmy...
To śmieszne, jak ktoś myśli, że kawałkiem taśmy odgrodzi się od pasażerów. Co kierowca robi podczas pracy, że musi sobie zapewnić prywatność? Prywatność ma zapewnioną w domu i to mu powinno wystarczyć. Nie bardzo rozumiem, dlaczego chciałby mieć prywatność także w pracy. Przecież w wielu zawodach pracuje się razem ze współpracownikami, biurko w biurko i prywatności tam raczej nie ma wcale. A jak ktoś chciałby spędzić sobie miło czas z dziewczyną (lub może nawet bez niej), to niech to robi gdzie indziej, a nie w pracy. Poza tym część kierowców wcale nie dąży do odizolowania się od pasażerów. Co z nimi? Zapewne chodzi o palenie papierosów podczas jazdy - żeby pasażer tego nie widział, dlatego pewnie się okleja kabiny. Problem w tym, że dym i tak czuć w przestrzeni pasażerskiej, więc okleina niewiele pomoże.

: 22 kwie 2010, 13:18
autor: rzeznik
fraktal pisze:
rosier pisze:I zdziwienie, że kierowcy chcą się od tego bydła odgrodzić choćby tym kawałkiem kolorowej taśmy...
To śmieszne, jak ktoś myśli, że kawałkiem taśmy odgrodzi się od pasażerów. Co kierowca robi podczas pracy, że musi sobie zapewnić prywatność? Prywatność ma zapewnioną w domu i to mu powinno wystarczyć. Nie bardzo rozumiem, dlaczego chciałby mieć prywatność także w pracy. Przecież w wielu zawodach pracuje się razem ze współpracownikami, biurko w biurko i prywatności tam raczej nie ma wcale. A jak ktoś chciałby spędzić sobie miło czas z dziewczyną (lub może nawet bez niej), to niech to robi gdzie indziej, a nie w pracy. Poza tym część kierowców wcale nie dąży do odizolowania się od pasażerów. Co z nimi? Zapewne chodzi o palenie papierosów podczas jazdy - żeby pasażer tego nie widział, dlatego pewnie się okleja kabiny. Problem w tym, że dym i tak czuć w przestrzeni pasażerskiej, więc okleina niewiele pomoże.
Kolego szanowny, a Ty chciałbyś, żeby Ci ktoś bez przerwy patrzył na ręce? Współpracownicy to co innego niż (za przeproszeniem) wścibskie ryje monitorujące Twój każdy ruch ](*,) Bynajmniej nie ma w tym stwierdzeniu przesady - wie to ten, kto pracuje z lu... ekhm... pasażerami :D Monitoring to może być w banku. Ta praca sama w sobie i tak dostarcza wielu stresów, a wsadzanie gęby do kabiny przez św. pasażerów nie poprawia nastroju kierowcy.
Żeby nie było - ja tam staram się zawsze uprzejmie odnosić do ludzi i chodzę do pracy ze względną przyjemnością, ale niestety takich ciekawskich jest chyba coraz więcej. Powoli zaczyn dojrzewać do tego, żeby ich przeganiać ](*,)

: 22 kwie 2010, 13:20
autor: R-9 Chełmska
Dobrym patentem jest robienie zdjęć wszystkim intensywnie zaglądającym do kabiny ;)

: 22 kwie 2010, 13:29
autor: drapka
fraktal pisze: Co kierowca robi podczas pracy, że musi sobie zapewnić prywatność?
Z grubsza to wiezie pasażerów i jest uczestnikiem ruchu drogowego. Niby nic takiego, ale czasem jeden błąd może mieć niedobre skutki dla zdrowia lub zycia ludzkiego i mienia publicznego i prywatnego. Taki błąd bywa niekiedy skutkiem stanu psychicznego kierowcy, a na ten ma wpływ wiele czynników - także poczucie komfortu na stanowisku pracy. Jeżeli przeszkadza w tym nadmierne ciekawstwo pasażerów, to należy zrozumieć, że niektórzy kierowcy chcą go unikać.

Można natomiast również spytać: co kierowca robi podczas pracy, że pasazer musi mieć w to wgląd?

: 22 kwie 2010, 13:34
autor: fik
rzeznik pisze: Współpracownicy to co innego niż (za przeproszeniem) wścibskie ryje monitorujące Twój każdy ruch Bynajmniej nie ma w tym stwierdzeniu przesady - wie to ten, kto pracuje z lu... ekhm... pasażerami
Ja pracuję i nie wiem.

: 22 kwie 2010, 13:45
autor: drapka
fik pisze:rzeznik napisał/a:
Współpracownicy to co innego niż (za przeproszeniem) wścibskie ryje monitorujące Twój każdy ruch Bynajmniej nie ma w tym stwierdzeniu przesady - wie to ten, kto pracuje z lu... ekhm... pasażerami


Ja pracuję i nie wiem.
Najczęściej wiek monitorującego ryja nie przekracza 12 lat, ale różnie bywa :)

: 22 kwie 2010, 13:49
autor: chester
Heh.. czekam, aż kierowcy zaczną postulować o demontaż przednich siedzeń z prawej strony za drzwiami, bo im jakieś "wścibskie ryje" patrzą na ręce. Czy ci kierowcy coś nieprzyzwoitego tymi rękoma robią, że nie lubią, gdy się ktoś na nie gapi? :szok:

: 22 kwie 2010, 14:05
autor: rzeznik
drapka pisze:Z grubsza to wiezie pasażerów i jest uczestnikiem ruchu drogowego. Niby nic takiego, ale czasem jeden błąd może mieć niedobre skutki dla zdrowia lub zycia ludzkiego i mienia publicznego i prywatnego. Taki błąd bywa niekiedy skutkiem stanu psychicznego kierowcy, a na ten ma wpływ wiele czynników - także poczucie komfortu na stanowisku pracy. Jeżeli przeszkadza w tym nadmierne ciekawstwo pasażerów, to należy zrozumieć, że niektórzy kierowcy chcą go unikać.

Można natomiast również spytać: co kierowca robi podczas pracy, że pasazer musi mieć w to wgląd?
O! Lepiej bym tego nie ujął. :)
fik pisze:Ja pracuję i nie wiem.
Przyczyny mogą być różne, np. za krótko pracujesz, masz nerwy ze stali (w co wątpię), drzemie w Tobie ekshibicjonista :D albo najzwyczajniej w świecie do tej pory miałeś farta... Albo wszystko naraz.

Dzieciaków się nie czepiam, bo sam za młodu byłem ciekawski. Natomiast Ci "dorośli"... hmm... takie mam odczucie, jakby tylko czekali, aż sięgnę po telefon w trakcie jazdy, zapalę papierosa czy podrapię się po jajach... Wiem! Teraz jak ktoś się będzie gapił, to ja też się zacznę gapić na niego i to prosto w oczy :D (oczywiście nie w trakcie jazdy)

: 22 kwie 2010, 14:47
autor: fraktal
rzeznik pisze:Kolego szanowny, a Ty chciałbyś, żeby Ci ktoś bez przerwy patrzył na ręce? Współpracownicy to co innego niż (za przeproszeniem) wścibskie ryje monitorujące Twój każdy ruch
To o miłośnikach? :> To w takim razie, kierowcy muszą się zamknąć w kabinie pacernej bez szyby. Wówczas nie będą mieli problemów ze wścibskimi pasażerami. Tylko podczas upału, jak się zdaje mogą odczuwać drobną niewygodę. ](*,) Ja sam nie uważam, żeby to w czymkolwiek przeszkadzało kierowcy, zwłaszcza że podczas jazdy powinien obserwować drogę, a więc patrzyć przez przednią szybę, a nie odkręcać się do tyłu czy za bardzo w bok, żeby zobaczyć, czy nikt go nie podgląda.

: 22 kwie 2010, 14:52
autor: Adam G.
fraktal pisze:zwłaszcza że podczas jazdy powinien obserwować drogę, a więc patrzyć przez przednią szybę, a nie odkręcać się do tyłu czy za bardzo w bok, żeby zobaczyć, czy nikt go nie podgląda.
Ludzkie oko jest tak skonstruowane, że kąt widzenia jest dość duży. Nie jest to raczej zbyt komfortowe, gdy kątem oka widzisz wpatrujące się w Ciebie twarze ;)

: 22 kwie 2010, 14:58
autor: Bastian
rzeznik pisze:drzemie w Tobie ekshibicjonista :D
Co ty robisz za tą kierownicą? :shock: :> ;)

: 22 kwie 2010, 15:03
autor: fraktal
Adam G. pisze:Nie jest to raczej zbyt komfortowe, gdy kątem oka widzisz wpatrujące się w Ciebie twarze
Akurat to jasne. Problem w tym, że jesteś odwrócony do tych twarzy tyłem lub bokiem (więc i stosunek do nich powinieneś mieć podobny), po drugie, zazwyczaj ludzie nie patrzą się na samego kierowcę, tylko na stanowisko jego pracy, żeby przekonać się, jak to wszystko działa.

: 22 kwie 2010, 19:08
autor: rosier
fraktal pisze:Ja sam nie uważam, żeby to w czymkolwiek przeszkadzało kierowcy, zwłaszcza że podczas jazdy powinien obserwować drogę, a więc patrzyć przez przednią szybę, a nie odkręcać się do tyłu czy za bardzo w bok, żeby zobaczyć, czy nikt go nie podgląda.
Z Twoich wypowiedzi widać, że niewielkie masz pojęcie o tej robocie.
Rozumiem, że czerpiesz przyjemność z tego jak pracujesz np. na komputerze i w tym czasie ktoś stoi nad Tobą i gapi się na to co robisz? A najlepiej jeszcze, jak dogaduje "tutaj błąd gramatyczny w Wordzie zrobiłeś!", "gdzie klikasz tą, myszką, ja bym to lepiej zrobił!" :-"
chester pisze:Czy ci kierowcy coś nieprzyzwoitego tymi rękoma robią, że nie lubią, gdy się ktoś na nie gapi?
to samo pytanie mogę zadać, co koledze Fraktalowi.

: 22 kwie 2010, 19:20
autor: Santos
R-9 Chełmska pisze:Dobrym patentem jest robienie zdjęć wszystkim intensywnie zaglądającym do kabiny ;)
Mocne. :term:

: 22 kwie 2010, 20:36
autor: chester
rosier pisze:Rozumiem, że czerpiesz przyjemność z tego jak pracujesz np. na komputerze i w tym czasie ktoś stoi nad Tobą i gapi się na to co robisz? A najlepiej jeszcze, jak dogaduje "tutaj błąd gramatyczny w Wordzie zrobiłeś!", "gdzie klikasz tą, myszką, ja bym to lepiej zrobił!"
Ej, chwila, moment, zaraz... Jeśli ktoś stoi blisko kabiny (bo może takie warunki podróżowania są) to nie oznacza, że zaraz będzie za kierownicę chwytał.
Nie pogłębiajmy tej paranoi.