Strona 98 z 265

: 22 kwie 2010, 20:46
autor: fraktal
rosier pisze:Rozumiem, że czerpiesz przyjemność z tego jak pracujesz np. na komputerze i w tym czasie ktoś stoi nad Tobą i gapi się na to co robisz? A najlepiej jeszcze, jak dogaduje "tutaj błąd gramatyczny w Wordzie zrobiłeś!", "gdzie klikasz tą, myszką, ja bym to lepiej zrobił!" :-"
Oczywiście. ;-) Ludzie się często na mnie gapią i to nawet czasem kierowcy autobusów, jak jadę rowerem. Ja też czasem obserwuję pracę kierowców, ale raczej z pierwszego siedzenia przy pierwszych drzwiach. Tak więc drodzy kierowcy, musicie je zdemontować, bo ciągle jesteście obserwowani, jeśli to Was rozprasza. :twisted:

: 22 kwie 2010, 20:53
autor: BJ
Miśki ptyśki, sprawa rozbija się przede wszystkim o mentalność - zarówno pasażerów, jak i kierowców.

Przywołam przykład najlepiej mi znany - Szwecji.
Na południu Szwecji w Skane każdy autobus kabiny praktycznie nie ma. Bo kierowca jest jednocześnie sprzedawcą biletów.
W Warszawie, jak i zapewne w całej Polsce to nie przejdzie, przynajmniej na razie, bo jak w Szwecji pasażer wchodzi do autobusu, to praktycznie każdy bez wyjątku z uśmiechem na twarzy wita się kulturalnie i przyjacielsko z kierowcą. Kierowca odwdzięcza mu się tym samym, często ucinając niemalże krótką pogawędke o tzw. dupie Maryni.
Nie ma też innych chorych zasad jak choćby bezwględny zakaz wypuszczania/wpuszczania pasażerów poza przystankiem pod karą śmierci mimo sprzyjających warunków.
Gdy byłem młody szedłem sobie raz z matką poboczem kawałka drogi, którym jeżdżą tylko autobusy. Przystanku nie było ani 200 metrów przed nami, ani przynajmniej 300 za nami. Przejechało pięć autobusów i KAŻDY kierowca zatrzymywał się, otwierał drzwi i z uśmiechem na twarzy pytał się, czy przypadkiem nie wędrujemy właśnie na przystanek i czy nie chcemy się zabrać tutaj, bo to daleko etc.

W Polsce natomiast 95% pasażerów ma na twarzy wypisany grymas jakby go właśnie przybijano do krzyża (sam mam taki).
I kierowcy w zdecydowanej większości mają taką samą radosną minę i radosne usposobienie jak ich pasażerowie.

Ot, cały problem.

: 22 kwie 2010, 21:13
autor: chester
BJ pisze:W Warszawie, jak i zapewne w całej Polsce to nie przejdzie
W Gdyni multum autobusów nie ma kabiny, a sprzedaż biletów w busie jest czymś całkowicie normalnym i bardzo częstym. Może tylko z uśmiechami jeszcze nie umiemy, ale to wina poziomu GDP.

PS. Jak chcesz szpanersko pisać Skanię po szwedzku, to pisz całkowicie (Skåne) :-"

: 22 kwie 2010, 21:31
autor: BJ
chester pisze:PS. Jak chcesz szpanersko pisać Skanię po szwedzku, to pisz całkowicie (Skåne)
Świetne masz poczucie szpanu.
Spolszczyłem, gdyż nie chce mi się szukać zagranicznych znaków w Wordzie.

: 22 kwie 2010, 22:14
autor: Bastian
Nie spolszczyłeś :evil:

: 22 kwie 2010, 22:57
autor: rosier
fraktal pisze:Tak więc drodzy kierowcy, musicie je zdemontować, bo ciągle jesteście obserwowani, jeśli to Was rozprasza
coś bym miłego na tą pyskówkę odpowiedział, ale na takim poziomie to się gadać odechciewa.

: 22 kwie 2010, 23:27
autor: jgas
Niezabudowana, niezafoliowana kabina pozwala pasażerom zorientować się, że kierowca zachowuje się dziwnie, co stwarza podejrzenia, że jest nietrzeźwy. Ktoś powie, że rzadko się to zdarza, a mnie się raz zdarzyło i wtedy pasażerowie uniemożliwili zygzakującemu kierowcy dalszą jazdę (to było w latach 90-tych na Krakowskim Przedmieściu).

: 23 kwie 2010, 3:40
autor: levar
Adam G. pisze:Dążymy do zachodnich standardów - zniesienia "właścicielstwa" wozów
Ciekawe... bo jakoś nie zauważyłem... :-"

[ Dodano: 23 Kwi 2010 03:43 ]
BJ pisze:Nowy kierownik chyba nie chce od razu mieć opinii siusiaka.
:-#
Tylko że właśnie nowy kierownik przyczepił się już wpisywania niezgodnych ze stanem faktycznym godzin wyjazdów i zjazdów przez "służby Dozoru Mienia".

[ Dodano: 23 Kwi 2010 03:59 ]
jgas pisze:Niezabudowana, niezafoliowana kabina pozwala pasażerom zorientować się, że kierowca zachowuje się dziwnie, co stwarza podejrzenia, że jest nietrzeźwy. Ktoś powie, że rzadko się to zdarza, a mnie się raz zdarzyło i wtedy pasażerowie uniemożliwili zygzakującemu kierowcy dalszą jazdę (to było w latach 90-tych na Krakowskim Przedmieściu).
Nie popapadjmy w paranoję! Trzeba kierowcy patrzeć na ręcę, bo a noż widelec pijany? Od takich kontroli jest pracodawca lub Policja, no ale czego wymagać, jeśli kierowca wyjeżdża rano z "zajezdni", w której nie ma nawet dyspozytora? :szok: Potem taki autobus "trzeźwieje" gdzieś w polu pod lasem :hahaha:.
BJ pisze:Miśki ptyśki, sprawa rozbija się przede wszystkim o mentalność - zarówno pasażerów, jak i kierowców.

Przywołam przykład najlepiej mi znany - Szwecji.
(...)

Ot, cały problem.
=D> =D> =D> Dobrze gada, wódki mu dać! :drunk:

: 23 kwie 2010, 9:25
autor: drapka
jgas pisze:Niezabudowana, niezafoliowana kabina pozwala pasażerom zorientować się, że kierowca zachowuje się dziwnie, co stwarza podejrzenia, że jest nietrzeźwy. Ktoś powie, że rzadko się to zdarza, a mnie się raz zdarzyło i wtedy pasażerowie uniemożliwili zygzakującemu kierowcy dalszą jazdę (to było w latach 90-tych na Krakowskim Przedmieściu).
No ale to, że kierowca zygazkuje to widać nawet z końca autobusu. A i tak chyba nie da się aż tak zafoliofać kabiny, żeby w razie czego nie było do niej wglądu.

: 23 kwie 2010, 9:27
autor: chester
Nie mówimy tu o całkowicie otwartych (niezabudowanych) kabinach (jednak te w Gdyni mnie rażą, szczególnie w kontekście możliwości napaści na kierowcę) - niech one mają nawet pancerne szyby, tylko po co jeszcze te szyby zaklejać?
Panowie kierowcy, uwierzcie, że celem pasażerów jest dostanie się z miejsca na miejsce środkiem transportu, a nie wpatrywanie się Wam na ręce. Myślę, że więcej ten problem jest wymyślony, a nie realny - bardziej Wam chodzi o to, by nikt nie mógł patrzeć, niż to, że rzeczywiście tłumy tam Wam wiszą nad kierownicą. A jak będzie ścisk to i tak będziecie mieli glonojadów na tej szybie.
drapka pisze:A i tak chyba nie da się aż tak zafoliofać kabiny, żeby w razie czego nie było do niej wglądu.
W Twoich ulubionych inaczej autobusach, szyb w obudowie kabiny jest mniej więcej tyle, ile w wozie opancerzonym, a i tak zdarzają się przypadki ich doklejania.
levar pisze:Nie popapadjmy w paranoję! Trzeba kierowcy patrzeć na ręcę, bo a noż widelec pijany?
Ekhm... polonista?
BP, NMSP :D

: 23 kwie 2010, 10:34
autor: rzeznik
Bastian pisze:Co ty robisz za tą kierownicą? :shock: :> ;)
Ciekawość to pierwszy stopień do piekła :D
fraktal pisze:Ja sam nie uważam, żeby to w czymkolwiek przeszkadzało kierowcy, zwłaszcza że podczas jazdy powinien obserwować drogę, a więc patrzyć przez przednią szybę, a nie odkręcać się do tyłu czy za bardzo w bok, żeby zobaczyć, czy nikt go nie podgląda.
Ty "nie uważasz", bo o ile pamiętam, nie woziłeś nigdy św. pasażerów autobusem kilka godzin dziennie. Jako nieco bardziej doświadczony w tym temacie informuję Cię, że to przeszkadza i to bardzo, przy czym wcale nie muszę odwracać głowy, bo jak ktoś wyżej słusznie stwierdził, kąt widzenia ludzkiego oka jest dość duży. No i jakimś dziwnym trafem jak np. stanę na czerwonym świetle i odwrócę się w stronę takiego delikwenta, to speszony natychmiast odwraca głowę... Tak więc problem inwigilacji pasażerskiej istnieje, a te okleiny na kabinach, od których zresztą zaczęła się cała dyskusja, może nie załatwiają sprawy w 100%, ale dają spory komfort psychiczny, a w przypadku prowadzącego jakikolwiek pojazd, jest to niesłychanie ważne.

: 23 kwie 2010, 11:23
autor: prosper5250
Ja czasami specjalnie idę na przód, by pogapić sie na kiera - jak prowadzi, czy pstryka awaryjnymi, kiedy wpatruje się w lusterka itd - a wszczególności kiedy kiero jest "stalowy" a linia jadąca Grotem - wtedy to dopiero zachodzi manualna ekwilibrystyka ;)

: 23 kwie 2010, 13:00
autor: Delfino
A mnie tam nie przeszkadza, jak mi się patrzą na ręce. Wręcz przeciwnie. Skoro się patrzą, to pewnie zazdroszczą pracy i umiejętności. A to nobilituje O-)

A co do tego ogłoszenia to sam nie wiem. Jak dostanę taki oklejany wóz to co mam odmówić jazdy, czy samemu zrywać te taśmy? Przecież jak rozumiem konsewkencje zostaną wyciągnięte względem mnie... ](*,)

: 23 kwie 2010, 13:21
autor: jgas
drapka pisze:No ale to, że kierowca zygzakuje to widać nawet z końca autobusu.
Tak, ale nie wiadomo z jakiego powodu (zmęczony? taki ma styl jazdy? z wozem coś niehalo?) Jeśli z półotwartej kabiny dobiega smród gorzały, to sprawa się szybko wyjaśnia.
Sam jestem zawodowym kierowcą (nie autobusu) i wiem, jak często koledzy zza kółka jeżdżą "po kielichu".

: 23 kwie 2010, 14:00
autor: fluger
Dziś jeszcze kierowca z 8871 nie odkleił folii.
Ale akurat w tym przypadku było to zrozumiałe. Folia była ciemna, ale przezroczysta, jak okulary przeciw słoneczne. To może być kompromis. Folia ciemna może być, ale przezroczysta.