Adam G. pisze:Tak samo nie rozumiem ludzi, którzy wsiadają do autobusu, są w nim sami (a więc mają do wyboru całą gamę miejsc siedzących), kierowca ma jeszcze 15min postoju, a ktoś usiądzie akurat na pierwszych siedzeniach po prawej i zacznie się gapić/słuchać/gadać... Oczywiście, zaraz odezwą się głosy, że przecież człowiek ma święte prawo siedzieć tam, gdzie mu się tylko podoba.
A mnie jednak dziwią takie komentarze na forum, na którym roi się od miłośników. Jak sam zauważyłeś, dzieci bywają ciekawe, tylko że ciekawość wcale nie mija z wiekiem. Potem się to zmienia, ale tylko dlatego, że albo tracimy zainteresowanie autobusami, albo poznajemy kierowców i wtedy idziemy oficjalnie do ich kabiny, ciesząc się, że zostaliśmy zaproszeni do przedziału vip, albo zostajemy kierowcą autobusu. Natomiast jestem w stanie sobie wyobrazić ludzi, których być może w jakiś sposób praca kierowcy interesuje, ale nie mają śmiałości, żeby się przedstawić. Co do prywatności - jeśli kierowca chce mieć prywatność, to może ją mieć w domu, natomiast w pracy jest w wozie służbowym, więc używanie tego słowa w tym kontekście też mnie bardzo dziwi. Gdyby sobie kupił autobus na własność, miałby prawo żądać prywatności dla siebie. Oczywiście jestem w stanie zrozumieć też kierowców, których może peszyć przypatrywanie się ich pracy - ale w takim razie muszą starać się o tym nie myśleć, na przykład trochę mnie dziwi takie zachowanie, że ktoś stara się sprawdzić kątem oka, czy nikt się na niego nie gapi. Gdybyście byli w takiej sytuacji, że się na Was gapią, gdy idziecie ulicą, to nie moglibyście kroku zrobić bez ciągłego rozglądania się. Co do prywatności jeszcze - powtórzę ta okleina niewiele jej zapewnia, bo i tak zwykle widać twarz kierowcy w lusterku wewnętrznym, więc gdy je kanapkę, pali papierosa, czy rozmawia przez telefon i patrzy się na wprost, to jego twarz widać jak na dłoni. I to nawet nie trzeba się wysilać, żeby zaobserwować twarz kierowcy w lusterku, siedząc po prawej stronie autobusu, przodem do kierunku jazdy. Jeśli nie chce być obserwowany podczas postoju, to powinien wyjść do ekspedycji. Okleina zasłania tylko kierowcę od pasa w dół, więc o jaką prywatność chodzi? Żeby pasażer nie widział, że kierowca ma dżinsy, a tylko na górze koszulę i krawat, bo tylko takie wyjaśnienie mogłoby mi przyjść do głowy.
[ Dodano: |24 Kwi 2010|, 2010 12:22 ]
dzidek pisze:Np. siedząc na pierwszych siedzeniach w Neoplanie/Solarisie czy stojąc za kabiną i zerkając przez dziury jakie są między kabiną a drzwiami od kabiny

Czasem jak się stoi w korku i kątem oka widzi zerkających zza kabiny to fajnie jest się tak samo delikatnie wychylić i dokładnie w ten sam sposób spojrzeć

Przynajmniej śmiesznie się robi na wozie

Wiesz na jakie niewygody trzeba się czasem narazić, żeby usiąść na pierwszym siedzeniu przy drzwiach w Neoplanie? Tam jest za mało miejsca na nogi, że łatwo się można zakleszczyć, zwłaszcza jak ktoś ma duże buty. Trzeba docenić to poświęcenie ze strony pasażerów.
