Czasy przejazdu
Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS
Czas przejazdu 136 z przystanku Pruszkowska na przystanek Wołoska będzie teraz w szczycie wynosić 9 min
Czyli tyle samo co przemieszczenie się na wspomnianym odcinku na piechotę
A jako ciekawostka odcinek Miłobędzka - Wołoska czyli 1 (słownie: jeden) przystanek autobusy będą pokonywać w 5 min
Nawet gdy jest tam korek to krócej niż 5 min się stoi a co będzie jak nie będzie w ogóle korków? Chyba będę gasił silnik na przystanku Miłobędzka i odczekiwał te 4 min. by o czasie być na Wołoskiej
I jeszcze jedna śmieszna sprawa, rozkład 172 też został zmieniony a czas przejazdu na takim samym odcinku co 136 (Pruszkowska-Wołoska) wynosi 6 min czyli o 3 krócej. 
Wczoraj jechałem rano na Rakowiec. Na Wileński przyjechał +4 (!!!), jechał cały czas jakieś 40/h, na Banacha-Szpital +2. Litości...dzidek pisze:Dziś miałem okazję jeździć najpóźniejszą brygadą na 512 i powiem szczerze, że czas przejazdu w nocy przy znikomym ruchu na ulicach i niewielu pasażerach niesamowicie powolny... Jedzie się te 40 km/h , próbuje łapać czerwone światła i ciągle o czasie. Spokojnie możnaby go skrócić i przyspieszyć czas przejazdu 512. Szczególnie do poprawki nadaje się Radzymińska i Solidarności.
ŁK
A, skoro to przystanki dla wysiadających, to OK.levar pisze: Nie, swoimi pasażerami nazywam ludzi aktualnie jadących ze mną autobusem. Nie wiem, czy znasz specyfikę linii 709, ale na niej, jadąc w stronę Piaseczna, raczej rozwozi się ludzi do domów, niż zbiera ich po drodze.
Możesz nie wierzyć. Widocznie coś robisz nie tak. Może stać też trzeba umieć, nie tylko jechać ślepo gapiąc się w sterownik. Skądinąd - stało się coś, że "pani się zapytała"?levar pisze:Aż trudno mi uwierzyć. Ja rzadko odstawałem (teraz już muszę) i raz mnie pani zapytała, czemu stoimy.
Zaś bardzo mnie zaciekawiło - dlaczego "teraz już musisz" odstawać, a wcześniej nie?
[ Dodano: |2 Mar 2010|, 2010 00:56 ]
Mnie, jako pasażera, raczej nie kurwica, ale jednak coś trafia, jeśli jestem na przystanku o oznaczonej rozkładem godzinie - i dupa, bo jakiś "levar" (a może i Levar - kto wie?) sobie radośnie przyśpieszył. Tym bardziej, że będąc kierowcą właśnie, mam pewność, że każdy, nawet najgłupszy rozkład można - i to bez stresu dla obu stron - zrealizować o czasie.levar pisze:Osobiście trafia mnie jako pasażera kurwica, jeśli kierowca stoi na przystanku dłużej, niż trwa wymiana pasażerska.
BTW - Panie Polonisto: może Ciebie trafić kurwica, czy cokolwiek, inaczej, niż osobiście?? Jeśli taki mamy teraz poziom nauczania, podstawowego w dodatku (!), nic mnie nie już zdziwi...
[ Dodano: |2 Mar 2010|, 2010 01:25 ]
Nie, nie powinny. Powinny być po prostu układane DOBRZE. Czyli przede wszystkim bez dodawania ni stąd ni zowąd trzech, czterech czy nawet pięciu(!) minut w konkretnym miejscu, bo "tam jest zawsze korek". Nie zawsze jest. A jak już takie "dołożenia" sie trafią dwa, trzy pod rząd, to już mogiła.drapka pisze:Stąd mój nieustanny wniosek, ze rozkłady powinny być skonstruowane raczej na "-" niż na "+".
Rozkłady można - i należy - rozciągać RÓWNOMIERNIE. Kierowca, znając realia (inne dla każdego dnia!) - o ile nie ma klapek na oczach i widzi coś ponad chwilowymi wskazaniami sterownika - znakomicie może to spożytkować. Przejechać wolniej przez dziury, przyśpieszyć na równym choćby. Łagodniej podjechać na przystanek, nie ochlapując oczekujących. Poczekać na sławnego "dobiegającego". Cokolwiek sobie wymyśli - byle myślał właśnie.
Ponadto jest oczywisty zysk w przypadku doraźnych objazdów czy nawet pomniejszych zmian planowych - skoro mieszczą się w widełkach +1 -3.
Natomiast jest absolutnie nie wolno - co często było tu postulowane - ścinać i zostawiać rezerwę na postojach. Rezerwa rezerwą - ale koledzy chyba zapomnieli o pieniążkach, z których mają wypłaty. O współczynniku punktualności zapomnieli kompletnie znaczy...
O właśnie! Piękny opis defensywy. Także - rozkładowej, jak mniemamdesert_eag pisze:Uwielbiam planować sobie najrozsądniejszy punktualny przejazd uwzględniający wszelkie przeszkody na drodze, np. sygnalizację świetlną. Najlepiej w taki sposób, aby nie poruszać się z prędkością niższą niż 40km/h, w ogóle nie zatrzymywać się bez powodu - np. wjeżdżać na początku zielonego, albo przyspieszyć, kiedy wiem, że zielone mi zaraz ucieknie. Ścięcie rozkładu wieczorem jest takim wydarzeniem, które burzy cały poukładany plan jazdy. Poza tym nie przekraczam bez powodu 55km/h, sprzedaję bilety, robię przyklęki i nie przyspieszam więcej jak 30 sekund ;-]
[ Dodano: |2 Mar 2010|, 2010 01:50 ]
Gdzie w takim razie mamy dyskutować? Przykładowo: po coś po ponad dwu tygodniach Levar (gratuluję refleksu skądinąd) odpowiedział m.in. na moje wpisy, które zostały w tzw międzyczasie usunięte - dlaczego?Bastian pisze:Temat oczyszczony i odblokowany. Przypominam, że służy do analizowania konkretnych rozkładów, a nie do dyskusji, czy należy jeździć przed czasem, czy lepiej się wlec...![]()
Nie mam pojęcia, jak można dyskutować nad konkretem (tu: konkretnym czasem przejazdu) bez wyjaśnienia sobie nawzajem tego, co powszechnie jest nazywane platformą dyskusji. Zechcesz wyjaśnić?
Zapraszam na pokład!
Zawisza Czarny, Tawerna Korsarz - 3 wachta najlepsza!
Rzeszowiak, Grenlandia 2012 - etap 11
Bez korków, NR, CR, TSB i tym podobnych ZTM-ów : )
Zawisza Czarny, Tawerna Korsarz - 3 wachta najlepsza!
Rzeszowiak, Grenlandia 2012 - etap 11
Bez korków, NR, CR, TSB i tym podobnych ZTM-ów : )
Rzecz jest prosta i narzuca się jeden wniosek, ZTM chyba pomylił autobus z taczką między innymi z czasem przejazdu w większości swoich rozkładów
@Cypis
Jako pasażer a tym bardziej kierowca powinieneś znać rozkłady linii którymi podróżujesz i rozeznając się w sytuacji nie powinieneś być zdziwiony faktem ewentualnego przyśpieszenia.
Mi zawsze rano 156 przyjeżdża przed czasem, zaś w DŚ potrafi zajechać na stalową nawet do +10
. 112 na Żeromskiego ---> CHMarki nawet do +8 potrafi, hah i tutaj dodam że nie zapierdalają tylko się ślimaczą
Przypadki można mnożyć i mnożyć... Rozkład 503 też jest do poprawy, Levar może opowie jak jechał pewnym wozem na tej linii (jako pasażer) bądź co bądź doda własne refleksje co do tamtejszego rozkładu jako kierowca 
A rozkład 506 to już jakaś katorgia na odcinku Żerań---Biblioteka
Jadąc 40km/h (NA TAKIEJ TRASIE!?!#@$*@(!%^%!
) jesteś przed czasem 
@Cypis
Jako pasażer a tym bardziej kierowca powinieneś znać rozkłady linii którymi podróżujesz i rozeznając się w sytuacji nie powinieneś być zdziwiony faktem ewentualnego przyśpieszenia.
Mi zawsze rano 156 przyjeżdża przed czasem, zaś w DŚ potrafi zajechać na stalową nawet do +10
A rozkład 506 to już jakaś katorgia na odcinku Żerań---Biblioteka
Jadąc 40km/h (NA TAKIEJ TRASIE!?!#@$*@(!%^%!
Jest wiele takich fajnych linii.
503. Linia, gdzie można jechać naprawdę szybko na wielu odcinkach trasy (Modlińska, Jagielońska, Ujazdowskie, Belwederska, Sobieskiego, Dolinka, Rodowicza) czas jest tak świetnie zrobiony, że jadąc 40 km/h może uda ci się przyjechać na 0 albo +1...
709. Odcinek MW - Jagielska w minimalnym czasie jedzie 17 min., podczas gdy spokojnie jak na wojnie mogłoby jechać nawet 12-13 min.
Minimalny czas na całej trasie to 31 min., a dałoby się w 22-24 min.
715. Regularnie od lat przyjeżdża mi na Jagielską po 16 na +6.
Tak samo na 815.
186. O ile w kier. Tarchomina można jechać jakieś 50 km/h, to w kier. Szczęśliwic z wieczora caluteńką trasę ostatnio jechaliśmy max 30 km/h i byliśmy na 0...
Czy taki trend w tworzeniu czasów długo się jeszcze będzie utrzymywał?
503. Linia, gdzie można jechać naprawdę szybko na wielu odcinkach trasy (Modlińska, Jagielońska, Ujazdowskie, Belwederska, Sobieskiego, Dolinka, Rodowicza) czas jest tak świetnie zrobiony, że jadąc 40 km/h może uda ci się przyjechać na 0 albo +1...
709. Odcinek MW - Jagielska w minimalnym czasie jedzie 17 min., podczas gdy spokojnie jak na wojnie mogłoby jechać nawet 12-13 min.
Minimalny czas na całej trasie to 31 min., a dałoby się w 22-24 min.
715. Regularnie od lat przyjeżdża mi na Jagielską po 16 na +6.
Tak samo na 815.
186. O ile w kier. Tarchomina można jechać jakieś 50 km/h, to w kier. Szczęśliwic z wieczora caluteńką trasę ostatnio jechaliśmy max 30 km/h i byliśmy na 0...
Czy taki trend w tworzeniu czasów długo się jeszcze będzie utrzymywał?
- R-9 Chełmska
- Posty: 6091
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
Dziś miałem okazję jeździć na 125 i o ile w międzyszczycie czas przejazdu rewelacyjny tak w popołudniowym szczycie ciągnie się jak kupa! Strasznie długi przelot szczególnie w Śródmieściu! Musiałem na kilkunastu przystankach odstać swoje by zbić przyspieszenie. Czas zdecydowanie za długi. Lepiej jakby był krótszy a za to postoje na pętli wydłużone. Tak więc pierwsze kółko rewelacyjne i o czasie tak już drugie niestety męczące z uwagi na konieczność łapania świateł i dłuższe stanie na przystankach.
Może rzeczywiście "nie umiem stać", cokolwiek to znaczyCypis pisze:Możesz nie wierzyć. Widocznie coś robisz nie tak. Może stać też trzeba umieć, nie tylko jechać ślepo gapiąc się w sterownik. Skądinąd - stało się coś, że "pani się zapytała"?
Oczywiście, że można. Byłem wczoraj na "kursie" u Flasha. Odstawał na kilku przystankach do +59 sek. Na miejscu pasażera trafiłby mnie szlag, zwłaszcza, gdybym się śpieszył. Będąc przy kabinie, tylko się śmiałem. Powtarzam jednak raz jeszcze: czy na tym, do ciężkiej choleryCypis pisze:Tym bardziej, że będąc kierowcą właśnie, mam pewność, że każdy, nawet najgłupszy rozkład można - i to bez stresu dla obu stron - zrealizować o czasie.
Cypis pisze:BTW - Panie Polonisto: może Ciebie trafić kurwica, czy cokolwiek, inaczej, niż osobiście?? Jeśli taki mamy teraz poziom nauczania, podstawowego w dodatku (!), nic mnie nie już zdziwi...
Czepiasz się. Ludzie mówią np. "tylko i wyłącznie", choć powinno się mówić albo "tylko", albo "wyłącznie". I nikt na to nie zwraca uwagi - taki uzus.
No i tu się w pełni zgadzamyCypis pisze:Nie, nie powinny. Powinny być po prostu układane DOBRZE. Czyli przede wszystkim bez dodawania ni stąd ni zowąd trzech, czterech czy nawet pięciu(!) minut w konkretnym miejscu, bo "tam jest zawsze korek". Nie zawsze jest. A jak już takie "dołożenia" sie trafią dwa, trzy pod rząd, to już mogiła.
Nie moim refleksie tu problem. Najpierw Bastian zablokował temat i zapomniał o nim, a potem dostałem 14-dniowego bana na pisanie.Cypis pisze:Gdzie w takim razie mamy dyskutować? Przykładowo: po coś po ponad dwu tygodniach Levar (gratuluję refleksu skądinąd) odpowiedział m.in. na moje wpisy, które zostały w tzw międzyczasie usunięte - dlaczego?
Na refleksje chyba szkoda miejsca na forum, bo ZTM i tak nic nie zmieni. Rozkład 503, zwłaszcza w kierunku natolińskim, jest ewidentnie ułożony na korki. Od Muranowskiej zaczyna się robić za dużo czasu, potem jest tylko gorzej, a już jak nie ma korka przed Doliną Służewiecką, to już mogiła. Jechałem jako pasażer 503, kierowca jechał normalnie, na Dolnej +4, po ruszeniu pokazało się +11, koniec końców dojechał na Dolinę +4.Desert pisze:Rozkład 503 też jest do poprawy, Levar może opowie jak jechał pewnym wozem na tej linii (jako pasażer) bądź co bądź doda własne refleksje co do tamtejszego rozkładu jako kierowca
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
nie wiem, może u nas to faktycznie dziwne. Ale chyba lepsze to niż autobus odjeżdżający 3-4 minuty przed czasem, bo kierowca miał ciężką nogę.levar pisze:ma polegać punktualność komunikacji? Na wytracaniu czasu na przystankach
W Austrii kierowcy autobusu regionalnego (skibusu) odstawali na każdym przystanku do godziny odjazdu, i nikt się dziwił. Przynajmniej człowiek, będąc punktualnie na przystanku, miał pewność, że autobus nie odjechał wcześniej.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
A w naszym mieście pasażerowie klną pod nosem jak widzą, że kierowca stoi na przystanku dłużej niż zajmuje czas pasażerom wsiadanie a niektórzy są na tyle bezczelni, że zastanawiają się czy aby kierowca jest trzeźwyMeWa pisze:nie wiem, może u nas to faktycznie dziwne. Ale chyba lepsze to niż autobus odjeżdżający 3-4 minuty przed czasem, bo kierowca miał ciężką nogę.levar pisze:ma polegać punktualność komunikacji? Na wytracaniu czasu na przystankach
W Austrii kierowcy autobusu regionalnego (skibusu) odstawali na każdym przystanku do godziny odjazdu, i nikt się dziwił. Przynajmniej człowiek, będąc punktualnie na przystanku, miał pewność, że autobus nie odjechał wcześniej.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36200
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Tylko że to się kończy jeżdżeniem w kółko. I też źle.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
-
bartoni722
- Posty: 6233
- Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
- Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk
A wystarczy jak dotychczas na 136 krótki przelot i długi postój. Lekarstwo na zbyt długie czasy przejazdu. Tym bardziej, że są sytuacje gdzie muszę na jednym półkursie odstać na kilku przystankach jakiś czas by być o czasie a za chwilę wpadam w korek i jestem opóźniony. Byłby krótszy czas przejazdu to i mniejsze opóźnienie na pętli.Bastian pisze:Tylko że to się kończy jeżdżeniem w kółko. I też źle.
