: 22 mar 2011, 21:19
Przede wszystkim to RZS ma zbyt długi cykl w stosunku do pojemności wydzielonych pasów na wlocie północnym. Część czasu jest zmarnowana.
Coś mi się wydaje, że przy następnych wydzielaniach bus-pasów będzie większe ujadanie, czemu tutaj nie dobudowuje się jezdniness pisze:All in all jesli juz cos postulowac to likwidacje waskiego gardla, dojazdowki z kasprzaka w PTRSZ. Tam do zp pradzynskiego dobudowac jeden pas (to gdzies ze 200m a miejsce jest) i dac tylko na bus
A kto go trzaska, tych paru dyrektorów co mają sieć aptek i światów alkoholi? Przeciez to te biurwy pracują na zyski dla tych całych molochów.Glonojad pisze:A ci to akurat rzeczywiście tego PKB trzaskają, że ho - ho - ho...piotram pisze: A przecież całe biura ze Służewca jeżdżą komunikacją.
Co za teorie.Majusi pisze:Jeżeli chodzi o charakter pracy w wielu firmach to jest taki, że pracownicy przyjeżdżają do pracy dowolnymi środkami a najczęściej komunikacją zbiorową (niedobór miejsc parkingowych lub dla w większości jest to opłacalne). W pracy są samochody służbowe wykorzystywane jako środki transportu w celu załatwienia wielu spraw na mieście bo drogą mailową jednak niewiele spraw da się załatwić szczególnie w wielu różnej maści urzędach. I to ci pracownicy wytwarzają PKB bez względu na to czy jest włąścielem czy nie. Pamiętajmy, że z zysków (a w szczególności z VAT) budżet ma wpływy, które są m.innymi przeznaczane na rozwój i utrzymanie komunikacji. trochę pokory. Urzędnicy tylko redystrybują PKB nie wytwarzając żadnej wartości dodanej. A wszystkie firmy przewozowe są firmami usługowymi i to najczęściej dotowanymi z budżetu czyli z pieniędzy ludzi płacących podatki.
Ale to patrzac tylko w kontekscie zbiorkomu.glonojad pisze:Dobudowanie ma sens wtedy, gdy straty w komunikacji indywidualnej przekroczą korzyści w komunikacji zbiorowej.
Napewno tabliczka tranzyt przy powazkach z jednej i przy wyscigach z drugiej strony bedzie kierowac na ekspresowke, samo to odciagnie imo wiekszosc ciezkiego ruchu.piotram pisze:Czy po otwarciu obecnie budowanego fragmentu obwodnicy (S2-S8) przewidywane są jakieś ograniczenia dla ruchu cięźkiego na Prymasa?
I czy może ktoś wie, do jakiej kategorii (oraz numeru...) ta droga spadnie przestawszy być drogą krajową?
W nowych inwestycjach zakłada się, że ok. 50% pracowników przyjedzie samochodem. Dla przykładu Telekomunikacja Polska / Orange wyprowadzą się wkrótce z biurowców w centrum do "miasteczka TPSA". Wymogi w projekcie - ok. 3000 miejsc pracy, ok. 1000 miejsc parkingowych. To daje ok. 1/2 miejsca parkingowego na pracownika obecnego w biurze, a przypomnę, że "miasteczko TPSA" będzie miało doskonałe połączenie komunikacją publiczną.Majusi pisze:Jeżeli chodzi o charakter pracy w wielu firmach to jest taki, że pracownicy przyjeżdżają do pracy dowolnymi środkami a najczęściej komunikacją zbiorową (niedobór miejsc parkingowych lub dla w większości jest to opłacalne). W pracy są samochody służbowe wykorzystywane jako środki transportu w celu załatwienia wielu spraw na mieście bo drogą mailową jednak niewiele spraw da się załatwić szczególnie w wielu różnej maści urzędach.
Masz na myśli Trasę Łazienkowską ?Glonojad pisze:Dobudowanie ma sens wtedy, gdy straty w komunikacji indywidualnej przekroczą korzyści w komunikacji zbiorowej.
Zgadza się, tak jest to od strony urzędów. Od strony inwestora, to ma on swoje różnorodne biznesowe uwarunkowania i podjemuje decyzję, czy chce budować w centrum Warszawy prestiżowy wieżowiec dostosowując się do urzędowych wymagań braku parkingów, czy w np. w Grodzisku "miasteczko firmy X".ness pisze:A to ile sie zaklada sie miejsc parkingowych to chyba odgorny wymog jest, zalezny od funkcji a nie wiem czy tez nie od lokalizacji, im dalej od centrum czy raczej w im mniej 'zurbanizowanej strefie' tym wiecej.