157 to typowy przykład braku reakcji na rozwój miasta w kształtowaniu sieci transportu zbiorowego. Realnie to jest kilka różnych potoków, przy czym na centralnym odcinku linii liczba celów podróży wzrosła pewnie kilkunastokrotnie, podobnie jak i źródeł:
- od Gwiaździstej do Pl. Wilsona to dowozówka do metra - obecna organizacja jest fatalna - 3 różne i każda jeździ zazwyczaj zupełnie poza rozkładem, co z teoretycznych kilku minut czekania robi często minut kilkanaście,
- później do Stawki odcinek pokrywający się z różnego rodzaju szyną łączący mieszkaniówkę z mieszkaniówką czyli generalnie pusto,
- następnie przejazd przez sam środek najgęściej zaludnionego obszaru w mieście (choć starzejącego się i ulegającemu AirBnBzacji),
- i wjeżdżamy w creme de la creme niereaktywności układu komunikacyjnego - kilkanaście hektarów w okolicach Norblina które uległo całkowitej transformacji - ale że jest pomiędzy dwiema stacjami metra (ale w raczej nieakceptowalnym czasie dojścia) i w poprzek przecina go linia tramwajowa, to nikogo żaden autobus nie interesuje, dzięki czemu wyższą zdolność przewozową z przystanków Norblin ma obecnie Uber i Bolt niż ZTM

i tak można by jechać dalej... jak widać tu raczej nie należy szukać odpowiedzi czy przegub czy solo.