Strona 2 z 7

: 28 sty 2006, 11:26
autor: Kleszczu
Jakieś światełko w tunelu to zawsze jest....Moze się uchowa ten skrót. Mijemy nadzieję bo jest bardzo przydtny.

: 28 sty 2006, 11:56
autor: Banan
Mam nadzieję, że ulica zostanie. Przecież nawet w DS jest bardzo dobrze wykorzystywana. Nikt przecież nie ma zamiaru jeździć Rosoła - Dolinką - Al. Wilanowską - Przyczółkową. Tyle kilometrów nadrabiać :|

: 28 sty 2006, 12:24
autor: Karol
Tak przy okazji:

studiuję prawo i chyba pójdę w kierunku specjalizacji prawo administracyjne. Bo to co się dzieje teraz w tej materii w Polsce to woła o pomstę do nieba. Przetargi unieważniane przez błąd w druku na rysunku, nie można wyrzucić kiepskiej firmy z budowy, trzeba rozebrać drogę bo jest nielegalna i to nic że nikomu nie przeszkadza... ](*,)

: 28 sty 2006, 17:32
autor: TGM
Karol pisze:Tak przy okazji:

studiuję prawo i chyba pójdę w kierunku specjalizacji prawo administracyjne. Bo to co się dzieje teraz w tej materii w Polsce to woła o pomstę do nieba. Przetargi unieważniane przez błąd w druku na rysunku, nie można wyrzucić kiepskiej firmy z budowy, trzeba rozebrać drogę bo jest nielegalna i to nic że nikomu nie przeszkadza... ](*,)
A nie są to przypadkiem jakieś unijne wymysły?

: 28 sty 2006, 21:03
autor: kam
studiuję prawo i chyba pójdę w kierunku specjalizacji prawo administracyjne.
szaleniec :D

: 28 sty 2006, 22:56
autor: Karol
Czemu? Wprawdzie książka jest napisana takim językiem że połowę zdań trzeba odkręcać w myślach żeby je zrozumieć, ale kasy potem trochę jest :-D a po takim karnym jak się nie zostanie sędzią to nie za bardzo się przyda :( cywilne z kolei to gigant pełen nudnych rzeczy.
Mój wykładowca pracował między innymi w jakimś ministerstwie-najlepiej wspomina służbowego kierowcę jednego z dyrektorów który znał adresy wszystkich agencji towarzyskich w Warszawie oraz cennik :-D

: 29 sty 2006, 1:36
autor: kam
Karol pisze:Czemu? Wprawdzie książka jest napisana takim językiem że połowę zdań trzeba odkręcać w myślach żeby je zrozumieć, ale kasy potem trochę jest :-D a po takim karnym jak się nie zostanie sędzią to nie za bardzo się przyda :( cywilne z kolei to gigant pełen nudnych rzeczy.
Bo nie lubiłem, nie lubię i jestem szczęśliwy będąc dość daleko od niego :-D
Czy kasa jest, to trochę zależy od tego czym się zajmiesz, bo w urzędach bym się jej nie spodziewał za dużo...
Tylko że część tego o czym pisałeś to jednak prawo cywilne, a nie administracyjne (wyrzucenie z budowy).

: 29 sty 2006, 10:20
autor: Brzydal
Karol pisze:Tak przy okazji:

studiuję prawo i chyba pójdę w kierunku specjalizacji prawo administracyjne. Bo to co się dzieje teraz w tej materii w Polsce to woła o pomstę do nieba. Przetargi unieważniane przez błąd w druku na rysunku, nie można wyrzucić kiepskiej firmy z budowy, trzeba rozebrać drogę bo jest nielegalna i to nic że nikomu nie przeszkadza... ](*,)
Naucz się jeszcze dobrze wybranego języka obcego (angielski, norweski?), terminologii prawniczej i tam pracuj w swoim zawodzie. Oszczędzisz sobie rozczarowania - w Polsce złe prawo nie zmieni się za Twojego czy mojego życia choćbyś miał najszczersze chęci...

: 30 sty 2006, 13:07
autor: Glonojad
TGM pisze: A nie są to przypadkiem jakieś unijne wymysły?
"Unijne wymysły" to klasyczna wymówka niekompetentnych, zwłaszcza SLDowskich, urzędników, podchwycana chętnie przez tzw. eurosceptyków ](*,)

: 30 sty 2006, 13:22
autor: TGM
Może... Ale to UE słynie z biurokratycznych idiotyzmów i utopijnych wizji społeczeństwa. No i te reklamówki z blondie: "w unii masz prawo do tego/śmiego/owego" :P :wink: .

: 30 sty 2006, 22:16
autor: Karol
Jedyna droga to wypiąć tyłek na Brukselę i porobić wyjątki do ustaw i rozporządzeń żeby takich jaj nie było. Tylko który rząd się odważy???

: 30 sty 2006, 22:42
autor: Nordyk110
Karol pisze:Jedyna droga to wypiąć tyłek na Brukselę i porobić wyjątki do ustaw i rozporządzeń żeby takich jaj nie było. Tylko który rząd się odważy???
Najlepiej żeby to był polski rząd.

: 30 sty 2006, 22:46
autor: Glonojad
Karol pisze:Jedyna droga to wypiąć tyłek na Brukselę i porobić wyjątki do ustaw i rozporządzeń żeby takich jaj nie było. Tylko który rząd się odważy???
Najpierw udowodnij, że to jest rzeczywiście wina Brukseli (to samo dotyczy TGM).
Bo na przykład Prawo Zamówień to mamy najmniej liberalne w Europie; "zielone strzałki" wcale w europie elektryczne być nie muszą, itd. itp.

: 31 sty 2006, 13:01
autor: Brzydal
To nie jest wina Brukseli. To jest ogłupianie mas przez polityków, którzy jak już ktoś wspomniał są niekompetentni. Ja jeszcze dodam, że leniwi i w obecnej kadencji szaleni.

: 24 lut 2006, 9:32
autor: JacekM
[img]http://miasta.gazeta.pl/i/30/warszawa/00.gif[/img] pisze: Wilanów walczy o jedyne połączenie z Ursynowem

Michał Wojtczuk 24-02-2006 , ostatnia aktualizacja 24-02-2006 00:27

Ważą się losy drogowego skrótu z Wilanowa na Ursynów. Gdy nadzór budowlany rozpatruje prośbę, by nie likwidować jedynego wyasfaltowanego przejazdu między tymi dzielnicami, mieszkańcy Kabat ślą petycje z żądaniem natychmiastowej rozbiórki

DROGI. Wilanów walczy o połączenie z Ursynowem

Budować czy rozbierać?

Ważą się losy drogowego skrótu z Wilanowa na Ursynów. Gdy nadzór budowlany rozpatruje prośbę, by nie likwidować jedynego wyasfaltowanego przejazdu między tymi dzielnicami, mieszkańcy Kabat ślą petycje z żądaniem natychmiastowej rozbiórki

Chodzi o ulicę w wąwozie łączącym Nowoursynowską z ul. Gąsek na Kabatach. Mimo że to najwygodniejszy i w zasadzie jedyny skrót pomiędzy Wilanowem a Ursynowem, pod koniec zeszłego roku Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nakazał tę ulice rozebrać. A to dlatego, że w 2002 r wilanowscy urzędnicy wyasfaltowali ją bez pozwolenia na budowę. Pod naciskiem opinii publicznej obecny burmistrz Wilanowa Lech Skowron odwołał się od decyzji nakazującej rozbiórkę. Teraz Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego sprawdza, czy ulicy nie dałoby się zakwalifikować nie jako samowolę budowlaną lecz jako budowę bez pozwolenia. W takim wypadku nie trzeba byłoby jej rozbierać.

Jednak skrót ma także przeciwników. Mieszkańcy Kabat wysłali do miejskich urzędników petycję z kilkudziesięcioma podpisami, domagając się natychmiastowej likwidacji przejazdu. Pan Tadeusz z ul. Kabacki Dukt skarży się na "zmasowany ruch samochodów". Dodaje, że przez to nie da się spokojnie przejść ulicą Nowoursynowską. - W godzinach szczytu w obie strony przejeżdża nawet parę tysięcy samochodów. A skrót jest samowolą budowlaną, nie ma podbudowy, chodnika, ani krawężników. Prędzej czy później dojdzie tu do wypadku - przekonuje.

- Z tym się zgodzę, ulica jest za wąska, trudno się tam minąć - przyznaje Krzysztof Nowakowski z ul. Koncertowej. - Ale przecież to najkrótsza droga, inaczej trzeba jechać aż do al. Wilanowskiej i tam stać w korkach! A piesi w tej części Nowoursynowskiej zdarzają się sporadycznie.

I pan Krzysztof, i pan Tadeusz zgadzają się co do jednego: to skandal, że nie zaczęła się budowa ul. Nowokabackiej, która ma połączyć Wilanów i Ursynów. - Prace projektowe trwają. Nie chcę zapeszyć, ale w tym roku może się zacząć budowa pierwszego fragmentu - obiecuje Krzysztof Bielowski, wiceburmistrz Wilanowa odpowiedzialny za inwestycje.