: 28 sty 2006, 11:26
Jakieś światełko w tunelu to zawsze jest....Moze się uchowa ten skrót. Mijemy nadzieję bo jest bardzo przydtny.
A nie są to przypadkiem jakieś unijne wymysły?Karol pisze:Tak przy okazji:
studiuję prawo i chyba pójdę w kierunku specjalizacji prawo administracyjne. Bo to co się dzieje teraz w tej materii w Polsce to woła o pomstę do nieba. Przetargi unieważniane przez błąd w druku na rysunku, nie można wyrzucić kiepskiej firmy z budowy, trzeba rozebrać drogę bo jest nielegalna i to nic że nikomu nie przeszkadza...
szaleniecstudiuję prawo i chyba pójdę w kierunku specjalizacji prawo administracyjne.
Bo nie lubiłem, nie lubię i jestem szczęśliwy będąc dość daleko od niegoKarol pisze:Czemu? Wprawdzie książka jest napisana takim językiem że połowę zdań trzeba odkręcać w myślach żeby je zrozumieć, ale kasy potem trochę jesta po takim karnym jak się nie zostanie sędzią to nie za bardzo się przyda
cywilne z kolei to gigant pełen nudnych rzeczy.
Naucz się jeszcze dobrze wybranego języka obcego (angielski, norweski?), terminologii prawniczej i tam pracuj w swoim zawodzie. Oszczędzisz sobie rozczarowania - w Polsce złe prawo nie zmieni się za Twojego czy mojego życia choćbyś miał najszczersze chęci...Karol pisze:Tak przy okazji:
studiuję prawo i chyba pójdę w kierunku specjalizacji prawo administracyjne. Bo to co się dzieje teraz w tej materii w Polsce to woła o pomstę do nieba. Przetargi unieważniane przez błąd w druku na rysunku, nie można wyrzucić kiepskiej firmy z budowy, trzeba rozebrać drogę bo jest nielegalna i to nic że nikomu nie przeszkadza... ](*,)
"Unijne wymysły" to klasyczna wymówka niekompetentnych, zwłaszcza SLDowskich, urzędników, podchwycana chętnie przez tzw. eurosceptykówTGM pisze: A nie są to przypadkiem jakieś unijne wymysły?
Najlepiej żeby to był polski rząd.Karol pisze:Jedyna droga to wypiąć tyłek na Brukselę i porobić wyjątki do ustaw i rozporządzeń żeby takich jaj nie było. Tylko który rząd się odważy???
Najpierw udowodnij, że to jest rzeczywiście wina Brukseli (to samo dotyczy TGM).Karol pisze:Jedyna droga to wypiąć tyłek na Brukselę i porobić wyjątki do ustaw i rozporządzeń żeby takich jaj nie było. Tylko który rząd się odważy???
[img]http://miasta.gazeta.pl/i/30/warszawa/00.gif[/img] pisze: Wilanów walczy o jedyne połączenie z Ursynowem
Michał Wojtczuk 24-02-2006 , ostatnia aktualizacja 24-02-2006 00:27
Ważą się losy drogowego skrótu z Wilanowa na Ursynów. Gdy nadzór budowlany rozpatruje prośbę, by nie likwidować jedynego wyasfaltowanego przejazdu między tymi dzielnicami, mieszkańcy Kabat ślą petycje z żądaniem natychmiastowej rozbiórki
DROGI. Wilanów walczy o połączenie z Ursynowem
Budować czy rozbierać?
Ważą się losy drogowego skrótu z Wilanowa na Ursynów. Gdy nadzór budowlany rozpatruje prośbę, by nie likwidować jedynego wyasfaltowanego przejazdu między tymi dzielnicami, mieszkańcy Kabat ślą petycje z żądaniem natychmiastowej rozbiórki
Chodzi o ulicę w wąwozie łączącym Nowoursynowską z ul. Gąsek na Kabatach. Mimo że to najwygodniejszy i w zasadzie jedyny skrót pomiędzy Wilanowem a Ursynowem, pod koniec zeszłego roku Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nakazał tę ulice rozebrać. A to dlatego, że w 2002 r wilanowscy urzędnicy wyasfaltowali ją bez pozwolenia na budowę. Pod naciskiem opinii publicznej obecny burmistrz Wilanowa Lech Skowron odwołał się od decyzji nakazującej rozbiórkę. Teraz Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego sprawdza, czy ulicy nie dałoby się zakwalifikować nie jako samowolę budowlaną lecz jako budowę bez pozwolenia. W takim wypadku nie trzeba byłoby jej rozbierać.
Jednak skrót ma także przeciwników. Mieszkańcy Kabat wysłali do miejskich urzędników petycję z kilkudziesięcioma podpisami, domagając się natychmiastowej likwidacji przejazdu. Pan Tadeusz z ul. Kabacki Dukt skarży się na "zmasowany ruch samochodów". Dodaje, że przez to nie da się spokojnie przejść ulicą Nowoursynowską. - W godzinach szczytu w obie strony przejeżdża nawet parę tysięcy samochodów. A skrót jest samowolą budowlaną, nie ma podbudowy, chodnika, ani krawężników. Prędzej czy później dojdzie tu do wypadku - przekonuje.
- Z tym się zgodzę, ulica jest za wąska, trudno się tam minąć - przyznaje Krzysztof Nowakowski z ul. Koncertowej. - Ale przecież to najkrótsza droga, inaczej trzeba jechać aż do al. Wilanowskiej i tam stać w korkach! A piesi w tej części Nowoursynowskiej zdarzają się sporadycznie.
I pan Krzysztof, i pan Tadeusz zgadzają się co do jednego: to skandal, że nie zaczęła się budowa ul. Nowokabackiej, która ma połączyć Wilanów i Ursynów. - Prace projektowe trwają. Nie chcę zapeszyć, ale w tym roku może się zacząć budowa pierwszego fragmentu - obiecuje Krzysztof Bielowski, wiceburmistrz Wilanowa odpowiedzialny za inwestycje.